Ceny w Splicie zaskoczyły serbską TikTokerkę, która podczas wakacji w Dalmacji odwiedziła miasto. Szczególną uwagę zwróciła na porcję 7 ćevapčići za 17 euro. Po zobaczeniu ceny zrezygnowała i postanowiła zjeść coś po powrocie do domu. A to niejedyny wydatek w Splicie, który ją zaskoczył.

Ceny w Splicie, podobnie jak w wielu innych popularnych miejscach w Chorwacji, nie należą do najniższych. Jednak to, co zauważyła turystka z Serbii, wydaje się już lekką przesadą…

Jovana Ćulibrk spędzała wakacje w Dalmacji i postanowiła odwiedzić Split. Swoimi wrażeniami podzieliła się później z obserwatorami na TikToku. Podobało jej się stare miasto i popularna plaża Bačvice. Znacznie mniej entuzjastycznie oceniła jednak ceny w Splicie.

Już na początku nagrania przyznała, że większe wrażenie zrobił na niej pobliski Trogir. Do Splitu przyjechała z Kašteli. Jak relacjonowała, za autobus zapłacili około 4 euro od osoby. Po dotarciu na miejsce rozpoczęli zwiedzanie starego miasta. Turystce przeszkadzały upał oraz, jak stwierdziła, brud. Później przyszedł czas na pierwszy większy wydatek.

Ceny w restauracjach w Splicie. 60 euro za obiad

Jovana wraz z towarzyszącą jej osobą wybrała przypadkową restaurację. Nie sprawdzali jej wcześniej ani nie szukali konkretnego lokalu. Za obiad dla dwóch osób zapłacili 60 euro. TikTokerka uznała, że to sporo. Nie była również zadowolona z obsługi, określając zachowanie kelnera jako niezbyt przyjazne.

Po obiedzie wybrali się na Bačvice. Popularna piaszczysta plaża zrobiła na niej zdecydowanie lepsze wrażenie. Doceniła przede wszystkim jej położenie stosunkowo blisko centrum Splitu. Tutaj jednak pojawił się kolejny wydatek.

Ceny na plaży w Splicie. 30 euro za leżaki i parasol

Za dwa leżaki i parasol zapłacili 30 euro. Jak relacjonowała TikTokerka, korzystali z nich tylko przez około dwie i pół godziny, ale musieli zapłacić pełną cenę. Do rachunku doszły napoje. Kawa i Coca-Cola kosztowały łącznie 10 euro.

Po pobycie na Bačvicach wrócili do zwiedzania. Wieczorny Split zrobił na Jovanie znacznie lepsze wrażenie niż miasto oglądane w ciągu dnia. Wtedy jednak jej uwagę przyciągnęła kolejna cena.

7 ćevapčići za 17 euro

Porcja 7 ćevapčići kosztowała 17 euro. Ćevapčići to jeden z najbardziej charakterystycznych bałkańskich przysmaków – niewielkie kawałki grillowanego mięsa mielonego, formowanego na kszałt kiełbasek. W zależności od lokalu i wielkości porcji znajduje się w niej zwykle kilka ćevapów, często od pięciu do siedmiu. Podaje się je najczęściej z pieczywem, np. somunem, oraz dodatkami. Kajmak często jest dodatkowo płatny.

W przypadku lokalu, który zauważyła Jovana, porcja składająca się z 7 ćevapów kosztowała właśnie 17 euro. Cena okazała się dla TikTokerki zbyt wysoka. Po jej zobaczeniu wraz z towarzyszącą jej osobą zdecydowała, że zjedzą coś po powrocie do domu.

Nie wszystkie ceny jedzenia w Splicie uznała jednak za przesadzone. Pieczona kukurydza za 3 euro była jej zdaniem całkiem rozsądną propozycją. Podzieliła się również informacją o miejscu, w którym znalazła tańsze pamiątki. Za magnes zapłaciła około 3 euro, podczas gdy – jak twierdziła – w innych miejscach podobne pamiątki kosztowały ponad 5 euro.

Pałac Dioklecjana za darmo? TikTokerka żartowała z cen

Podczas wizyty w Pałacu Dioklecjana Jovana pozwoliła sobie na żart związany z kosztami pobytu w mieście. Stwierdziła, że spodobało jej się tam między innymi dlatego, że za siedzenie na schodach nie trzeba było płacić.

Mimo krytycznych uwag TikTokerka nie próbowała przekonywać swoich obserwatorów, że jej doświadczenia pokazują, jak wyglądają ceny w całym Splicie.

Przyznała, że być może po prostu nie trafili do najlepszych miejsc i wybrali droższe lokale. Poprosiła również obserwatorów, którzy znają Split, aby podzielili się swoimi doświadczeniami i polecili miejsca, które warto odwiedzić.

Źródło: chorwackie media/TikTok Jovana Ćulibrk
Fot.: Ścieżki Mojego Świata

Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!

Czytaj również: