„Jeśli zamkną drogę, Masca umrze” – ostrzegają mieszkańcy jednej z najpopularniejszych atrakcji Teneryfy. Protest mieszkańców Masca jest reakcją na obawy przed kolejnymi ograniczeniami w ruchu samochodowym. Mieszkańcy i przedsiębiorcy z górskiej miejscowości boją się, że rozwiązania, które w sierpniu wprowadzono ze względów bezpieczeństwa, mogą stać się sposobem na ograniczenie ogromnej liczby turystów.

Masca jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na Teneryfie. Niewielka miejscowość w górach Teno, położona przy słynnym wąwozie Masca, liczy zaledwie około 80–100 stałych mieszkańców. Jednocześnie, według lokalnych mediów, jest drugą najczęściej odwiedzaną atrakcją przyrodniczą wyspy – tuż po Parku Narodowym Teide.

Ta popularność ma jednak swoją cenę. Wąska i kręta droga TF-436, która prowadzi do Masca, regularnie się korkuje. W miejscowości pojawiają się tysiące odwiedzających, a mieszkańcy coraz częściej muszą mierzyć się ze skutkami masowej turystyki. Teraz jednak to oni protestują przeciwko ograniczeniom, które miałyby zmniejszyć ruch.

Protest mieszkańców Masca. W miejscowości pojawiły się transparenty

Protest mieszkańców Masca jest następstwem wydarzeń z sierpnia. Przez dziesięć dni prywatne samochody nie mogły dojeżdżać do miejscowości.

W sierpniu wprowadzono ograniczenia w dojeździe do Masca ze względu na ekstremalne upały i wysokie zagrożenie pożarowe. Cabildo de Tenerife obawiało się, że ogromny ruch na wąskiej drodze TF-436 może w sytuacji zagrożenia uniemożliwić szybki przejazd straży pożarnej i innych służb ratunkowych.

Było to rozwiązanie tymczasowe. Mieszkańcy obawiają się jednak, że podobne zamknięcia będą wprowadzane częściej. Uważają, że w przyszłości ograniczenie ruchu prywatnych samochodów może stać się częścią długoterminowego planu zarządzania ruchem turystycznym w Masca. Dlatego w miejscowości pojawiły się transparenty protestacyjne. Mieszkańcy postanowili ich nie zdejmować. Chcą, aby ich obawy zobaczyli również przyjeżdżający tutaj turyści.

„Jeśli droga zostanie zamknięta, Masca umrze”

Sierpniowe ograniczenia mocno odczuli lokalni przedsiębiorcy. Restauracje, bary, obiekty noclegowe i niewielkie sklepy działające w Masca są w dużej mierze uzależnione od odwiedzających. Przedsiębiorcy twierdzą, że podczas dziesięciodniowego zamknięcia drogi ich obroty wyraźnie spadły.

Mieszkańcy obawiają się więc paradoksalnej sytuacji. Przepisy wprowadzane po to, aby chronić przyrodę i dziedzictwo Masca, mogą jednocześnie zagrozić społeczności, która tutaj mieszka i utrzymuje się przede wszystkim z turystyki. Mówiąc wprost: ograniczenia ruchu samochodów z powodu zagrożenia pożarowego – po to, by chronić wąwóz i miejscowość na wypadek pożaru – przełożyły się na spadek obrotów ludzi żyjących tu z turystyki. Masca ocalała przed ogniem, ale rykoszetem dostali mieszkańcy i przedsiębiorcy.

Część transparentów nawiązuje właśnie do planu zarządzania Parkiem Wiejskim Teno – PRUG – oraz do ochrony dziedzictwa Masca.

Javier Díaz, sekretarz stowarzyszenia mieszkańców Barranco de Masca, ostrzega, że coraz surowsze ograniczenia mogą przypominać rozwiązania wprowadzane w innych popularnych wśród turystów obszarach przyrodniczych Teneryfy, m.in. w Teide i Anaga.

– Jeśli droga zostanie zamknięta, Masca umrze – powiedział Díaz.

Mieszkańcy Masca: problemem jest droga TF-436

Zdaniem protestujących problemem nie jest wyłącznie ogromna liczba odwiedzających. Jedną z głównych przyczyn trudnej sytuacji ma być infrastruktura, która nie nadąża za współczesną turystyką.

Do Masca prowadzi spektakularna, ale bardzo wąska i kręta droga TF-436. Problemy pojawiają się szczególnie wtedy, gdy na ograniczonych odcinkach spotykają się duże autokary turystyczne, autobusy komunikacji publicznej, samochody mieszkańców oraz auta z wypożyczalni. Mieszkańcy zwracają uwagę, że współczesne pojazdy turystyczne są znacznie większe od tych, które poruszały się po TF-436, gdy droga była gruntownie modernizowana kilkadziesiąt lat temu.

Domagają się więc przede wszystkim poprawy infrastruktury. Wśród propozycji wymieniają zabezpieczenie i wzmocnienie zboczy, utworzenie dodatkowych zatok umożliwiających mijanie się pojazdów, a nawet zastosowanie sygnalizacji świetlnej na szczególnie trudnych fragmentach trasy.

Spór również o wąwóz Masca

Droga do Masca nie jest jedynym powodem niezadowolenia mieszkańców. Kontrowersje dotyczą również zasad zwiedzania słynnego wąwozu Masca, jednej z największych atrakcji Teneryfy. Javier Díaz przekonuje, że lokalna społeczność powinna mieć większy wpływ na zarządzanie miejscem, w którym żyje. Jego zdaniem zbyt wiele decyzji dotyczących Masca podejmowanych jest poza samą miejscowością. Krytykuje również obecny system zwiedzania wąwozu. Uważa, że obowiązujące rozwiązania zniechęcają mieszkańców Wysp Kanaryjskich oraz ich rodziny do korzystania z tej atrakcji.

Turyści przemierzający wąwóz kończą obecnie trasę na plaży Masca. Stamtąd konieczny jest dalszy transport, co zwiększa całkowity koszt wycieczki.

Władze Teneryfy zapowiadają rozmowy

Cabildo de Tenerife zapewnia, że szuka rozwiązania problemu. Podczas sierpniowych ograniczeń przewoźnik TITSA wzmocnił obsługę Masca mniejszymi autobusami, gdy konieczne było uruchomienie transportu wahadłowego.

Władze wyspy zgodziły się również na kolejne spotkanie z mieszkańcami we wrześniu. Rozmowy mają dotyczyć możliwych zmian na TF-436. Wśród rozważanych rozwiązań są nowe przystanki autobusowe oraz dodatkowe miejsca umożliwiające bezpieczne mijanie się pojazdów. Zdaniem mieszkańców właśnie takie inwestycje mogłyby ograniczyć korki bez konieczności odcinania prywatnych samochodów od miejscowości.

Burmistrz: „Chodzi o to, żeby nie zamykać Masca”

Eva García, burmistrz Buenavista del Norte, podkreśla, że celem władz nie jest trwałe zamknięcie Masca. Chodzi o znalezienie bezpieczniejszego sposobu zarządzania ogromną liczbą turystów przyjeżdżających do niewielkiej górskiej miejscowości. Sierpniowe ograniczenia miały bezpośredni związek z zagrożeniem pożarowym. Po pożarze lasu na początku lipca Obrona Cywilna przygotowała raport dla departamentu bezpieczeństwa Cabildo de Tenerife. Dokument miał wpływ na decyzję o czasowym ograniczeniu ruchu podczas sierpniowej fali upałów.

Ze względów bezpieczeństwa władze Buenavista del Norte nie mogły sprzeciwić się temu rozwiązaniu.

– Chodzi o to, żeby nie zamykać Masca, ale kontrolować napływ turystów – podkreśliła García.

Park&Ride i mniej dużych autokarów

Jednym z pomysłów jest zwiększenie roli transportu publicznego. Władze Buenavista del Norte chciałyby utworzenia parkingu Park&Ride w El Palmar. Turyści mogliby zostawiać tam samochody i kontynuować podróż transportem publicznym. Parking miałby obsługiwać osoby wybierające się zarówno do Masca, jak i Teno Alto.

Władze chcą również ograniczenia liczby dużych autokarów i innych pojazdów ponadgabarytowych korzystających z drogi prowadzącej do Masca. Pojawiła się także propozycja pomocy finansowej dla mieszkańców w sytuacji, gdyby w przyszłości ze względów bezpieczeństwa ponownie konieczne było czasowe zamknięcie drogi.

Na razie transparenty protestacyjne pozostają w Masca. Mieszkańcy chcą, aby ich postulaty były widoczne również dla turystów, którzy odwiedzają jedną z największych atrakcji Teneryfy.

Źródła: Canarian Weekly, Canarias Ahora
Fot.: Ścieżki Mojego Świata

Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!

Czytaj również: