Wizyta na miejscowym targowisku, gdzie wybrałem się w wieczór poprzedzający wspinaczkę na Kinabalu, na długo zapadnie mi w pamięć. Takiej orgii smaków, zapachów, kolorów i wrażeń wszelakich nie sposób zapomnieć.
Targ w Kinabalu pełen smaków
Czego tu nie było? Egzotyczne owoce, z których wiele niedostępnych jest w Polsce i wiele gatunków widziałem po raz pierwszy na oczy; warzywa, szczególnie papryki wszelkiego rodzaju; korzenie imbiru i innych miejscowych roślin, mnóstwo przypraw o kombinacjach smaków nieznanych u nas.
Do tego wszystkiego ryby, krewetki i inne owoce morza, miejscowy garmaż – szaszłyki przeróżnego rodzaju, na widok i zapach których ślinka ciekła. Do tego gotowe napoje: mleko kokosowe, soki, np. z mango…
Zresztą, co tu dużo pisać, zobaczcie sami! Miłego oglądania 🙂

























Czytaj również:
- Kuala Lumpur i Borneo. Malezja 2016. przygotowania i wylot
- Borneo, Kota Kinabalu – Malezja 2016
- Borneo, podejście pod Mount Kinabalu – Malezja 2016
- Borneo, wejście na Mount Kinabalu – Malezja 2016
- Kurczak satay, czyli Malezja na polskim talerzu
- Spotkanie podróżnicze „Spełniony sen o Australii”
- Sydney i jego atrakcje. Jak dolecieć, co zobaczyć?
- Wśród szklanych wież i ogrodów Melbourne
- Na ścieżkach Australii: Hanging Rock – śladem zaginionych pensjonariuszek
- Na ścieżkach Australii: mistyczny czar Uluru i Kata Tjuta
- Z Polski do Tokio, Japonia, 21-25.07.2016, cz. I,
- Japonia, 21-25.07.2016, cz. II, góra Fudżi
- Szanghaj – przystanek w drodze na Nową Zelandię
- Milford Sound, Park Narodowy Fiordland – na samym końcu świata!
- Nowa Zelandia, 19.01.2017, Moonlight Track z Arthurs Point nad Moke Lake
- Auckland, Wyspa Północna, Nowa Zelandia – marzenie życia!
- Nowa Zelandia, 14-29 stycznia 2017: Wai-O-Topu i Te Puia, kraina wulkanicznych cudów
- Nowa Zelandia, 14-29 stycznia 2017: Rotorua, Redwoods
- Spotkanie podróżnicze „Tajemnicza Nowa Zelandia”