EasyJet tnie loty z Polski. Zimowy rozkład brytyjskiej linii mocno się kurczy, a pasażerowie z Krakowa muszą przygotować się na poważne zmiany. Przewoźnik ogranicza też liczbę rejsów w całej Europie. Za decyzją stoi problem, który już teraz mocno uderza w branżę lotniczą i komplikuje podróże.
Nadchodząca zima nie będzie łatwa dla europejskich linii lotniczych. EasyJet jest kolejnym przewoźnikiem, który zmniejsza liczbę rejsów. W Polsce największe ograniczenia widać w rozkładzie lotów z Krakowa.
Linia easyJet tnie loty z Polski. Kraków straci część połączeń
Pasażerowie krakowskiego lotniska odczują zmiany przede wszystkim w styczniu 2027 roku. Jak wynika z analizy systemu rezerwacyjnego przeprowadzonej przez Fly4free, easyJet planuje kilkutygodniowe przerwy na wybranych trasach. Na innych kierunkach samoloty będą latać rzadziej.
Największa przerwa dotyczy połączenia Kraków–Genewa. Ostatni rejs przed zawieszeniem zaplanowano na 4 stycznia 2027 roku. Kolejny ma odbyć się dopiero 5 lutego. Oznacza to ponad miesiąc bez bezpośrednich lotów easyJet między tymi miastami.
Podobnie będzie z połączeniem do Newcastle w Wielkiej Brytanii. Po okresie świąteczno-noworocznym samoloty mają przestać latać na około cztery tygodnie. Obie trasy mają wrócić do rozkładu po przerwie.
Loty z Krakowa. Mniej rejsów do popularnych miast
Cięcia nie kończą się na czasowym zawieszeniu połączeń. EasyJet ogranicza również liczbę rejsów do Londynu, Paryża, Bristolu, Manchesteru i Edynburga. Pasażerowie będą mieli do wyboru mniej terminów, szczególnie w styczniu.
Według analizy Fly4free na siedmiu porównanych trasach z Krakowa liczba odlotów spadnie z 23 do 14 tygodniowo. To o dziewięć rejsów mniej, czyli o ponad 39 procent.
Duże zmiany widać w porównaniu ze styczniem 2026 roku. Wtedy samoloty easyJet latały z Krakowa do Londynu, Paryża i Edynburga cztery razy w tygodniu. W styczniu 2027 roku mają wykonywać po dwa rejsy. Z kolei do Bristolu zamiast trzech lotów tygodniowo zaplanowano dwa.
Uwaga: są to dane wynikające z porównania rozkładów, a nie oficjalna lista zawieszonych połączeń ogłoszona przez easyJet. Przewoźnik może jeszcze zmienić częstotliwość rejsów.
O wcześniejszych ograniczeniach pisaliśmy w artykule o zawieszonych lotach z Polski i zmianach w zimowych rozkładach Wizz Aira, Ryanaira oraz LOT-u.
Dlaczego easyJet zawiesza loty? Wszystko przez drogie paliwo
Linia easyJet tnie loty z Polski i innych krajów przede wszystkim z powodu wysokich cen paliwa lotniczego. Po rozpoczęciu konfliktu z Iranem w lutym 2026 roku i zakłóceniach transportu przez cieśninę Ormuz ceny paliwa niemal się podwoiły. Później zaczęły spadać, ale nadal są znacznie wyższe, niż zakładały linie lotnicze.
Dla przewoźników to poważny problem. Zimą samoloty są zwykle słabiej wypełnione niż latem. Tymczasem koszty paliwa pozostają wysokie. Utrzymywanie rejsów, na które brakuje chętnych, może więc przynosić straty.
Prezes easyJet Kenton Jarvis wyjaśnił w rozmowie z „Financial Times”, że linia ogranicza zimową ofertę właśnie po to, aby mniej wydawać na drogie paliwo. Przewoźnik rezygnuje z części rejsów w miesiącach słabszego popytu. Dzięki temu nie musi utrzymywać tylu samolotów w powietrzu, gdy sprzedaż biletów jest niższa.
Problem dotyczy także innych przewoźników. W kwietniu informowaliśmy, że Lufthansa ogranicza liczbę lotów z powodu drożejącego paliwa lotniczego. Podobne decyzje podejmuje również Ryanair, który zmniejsza liczbę rejsów w dni o słabszym zainteresowaniu podróżami.
Zimowy rozkład easyJet. Zniknie nawet 1,4 mln miejsc
Skala ograniczeń wykracza daleko poza Polskę. EasyJet zdecydował o usunięciu z zimowego rozkładu kolejnych 600–700 tysięcy miejsc. Informację przekazał prezes linii w rozmowie z „Financial Times”.
To już druga redukcja oferty na sezon zimowy 2026/27. Latem przewoźnik zdecydował o ograniczeniu liczby miejsc o około 700 tysięcy. Łącznie z rozkładu może więc zniknąć nawet 1,4 miliona miejsc.
Dla porównania easyJet oferuje zwykle około 50 milionów miejsc w sezonie zimowym, który trwa od października do końca marca. Nowe cięcia, obejmujące 600–700 tysięcy miejsc, odpowiadają mniej więcej dwóm dniom lotów w całej siatce przewoźnika.
Ograniczenie liczby miejsc nie oznacza jednak likwidacji wszystkich objętych nim tras. Część połączeń będzie obsługiwana rzadziej. Na innych przewoźnik planuje kilkutygodniowe przerwy.
Cięcia lotów easyJet. Co powinni wiedzieć pasażerowie?
Osoby planujące zimową podróż z Krakowa powinny wiedzieć, że easyJet tnie loty z Polski i sprawdzić rozkład przed zakupem biletów. Dotyczy to szczególnie Genewy i Newcastle, gdzie zaplanowano dłuższe przerwy. Na innych kierunkach dostępnych terminów może być mniej.
Warto też pamiętać, że brak lotu w systemie rezerwacyjnym nie oznacza automatycznie odwołania sprzedanego już biletu. Jeżeli jednak easyJet anuluje zarezerwowany rejs, pasażer ma prawo wybrać zwrot pieniędzy albo alternatywny transport. W niektórych przypadkach może również ubiegać się o odszkodowanie. Szczegóły określają unijne przepisy o prawach pasażerów lotniczych.
Źródło: Financial Times, The Irish Times, TTG, Fly4free.pl.
Fot. Ścieżki Mojego Świata
Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!
Czytaj również:
- Zmiany w rozkładzie LOT. Trzy trasy znikają, na kolejnych mniej lotów
- Najlepsze wyszukiwarki tanich lotów – którą wybrać i jak z nich korzystać?
- Nadanie bagażu Ryanair. Nowe zasady. Spóźnienie może drogo kosztować