Zmiany w rozkładzie LOT na sezon zimowy 2026/2027. Część połączeń zniknie na kilka miesięcy, na innych będzie znacznie mniej rejsów. Które trasy zawiesza przewoźnik i gdzie pasażerowie będą mieli mniejszy wybór?

Pasażerowie planujący podróże z PLL LOT zimą 2026/2027 muszą dokładnie sprawdzić rozkład. Zmiany w rozkładzie LOT obejmują sporą część europejskiej siatki połączeń. Niektóre trasy staną się sezonowe, a na innych liczba rejsów zostanie wyraźnie ograniczona. Największe zmiany dotyczą Bałkanów oraz Hiszpanii, ale korekty obejmują również połączenia do Włoch, Grecji, Serbii i Chorwacji.

Zmiany w rozkładzie LOT. Trzy trasy znikają na zimę

Najbardziej odczuwalna zmiana dotyczy trzech bałkańskich stolic. Z systemu rezerwacyjnego wynika, że zimą LOT nie będzie latał z Warszawy do Sarajewa, Podgoricy i Skopje. Ostatnie rejsy przed zimową przerwą zaplanowano na 24 października 2026 roku. Połączenia mają wrócić wraz z rozpoczęciem sezonu letniego, czyli 28 marca 2027 roku.

Oznacza to, że trasy do stolic Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry oraz Macedonii Północnej będą miały charakter sezonowy. Zmiana może być szczególnie istotna dla osób planujących zimowe wypady na Bałkany. Choć region cieszy się coraz większym zainteresowaniem turystów, popyt na część połączeń pozostaje zdecydowanie większy wiosną i latem.

LOT nie wycofuje się jednak z Bałkanów. Zimowy rozkład LOT nadal obejmuje bezpośrednie połączenia z Warszawy m.in. do Belgradu, Lublany, Tirany i Zagrzebia.

LOT mocno ogranicza loty do Barcelony i Madrytu

Jeszcze większe pod względem liczby rejsów zmiany czekają pasażerów latających do Hiszpanii. Jesienią ubiegłego roku LOT zapowiadał konsekwentne wzmacnianie swojej obecności na Półwyspie Iberyjskim. Elementem tej strategii było nie tylko uruchomienie połączenia do Porto, ale również zwiększenie liczby lotów z Warszawy do Barcelony i Madrytu z siedmiu do 14 tygodniowo.

W przypadku Madrytu od 29 marca przewoźnik wykonuje dwa rejsy dziennie. Wprowadzenie drugiej rotacji, z wieczornym wylotem z Warszawy i porannym powrotem ze stolicy Hiszpanii, miało znaczenie również dla pasażerów przesiadających się na Lotnisku Chopina.

Jednak LOT zimą 2026/2027 mocno ograniczy ofertę na obu trasach. Do Barcelony LOT będzie latał sześć razy w tygodniu. Po jednym rejsie zaplanowano w poniedziałki, środy, piątki i soboty, natomiast w niedziele wykonywane mają być dwie rotacje. Także na trasie Warszawa – Madryt przewoźnik zejdzie do sześciu lotów tygodniowo. Rejsy będą realizowane codziennie z wyjątkiem sobót. W obu przypadkach oznacza to przejście z 14 do sześciu rejsów tygodniowo względem letniej częstotliwości.

Co istotne, LOT nie likwiduje tych połączeń. Barcelona i Madryt pozostają w zimowej siatce LOT-u, ale wybór terminów będzie zdecydowanie mniejszy.

LOT. Mniej połączeń do Aten, Belgradu, Bolonii i Zagrzebia

Na tym zmiany w rozkładzie LOT się nie kończą. Zimowe ograniczenia obejmą również cztery kolejne europejskie kierunki.

Największa redukcja w tej grupie dotyczy Belgradu. Zamiast 12 lotów tygodniowo wykonywanych ubiegłej zimy LOT zaplanował dziewięć. Mniej samolotów poleci również do Bolonii. Liczba rejsów ma spaść z sześciu do czterech tygodniowo. Zmiany pojawią się także na trasie do Aten. Obecnie LOT lata do greckiej stolicy codziennie, natomiast zimą – zależnie od tygodnia – w rozkładzie znajdzie się pięć lub sześć rejsów.

Nieznacznie ograniczona zostanie również częstotliwość lotów do Zagrzebia. W listopadzie, grudniu i styczniu poprzedniego sezonu LOT wykonywał 11 rejsów tygodniowo. Tej zimy ma być ich 10. W lutym i marcu częstotliwość pozostanie natomiast na poziomie 10 rejsów, czyli takim samym jak rok wcześniej.

Zimowy rozkład LOT-u. Co z Bliskim Wschodem?

Oddzielną częścią zmian są połączenia LOT-u na Bliski Wschód. Tutaj sytuacja jest bardziej skomplikowana i wiąże się zarówno z bezpieczeństwem, jak i sytuacją geopolityczną w regionie.

Z systemu rezerwacyjnego wynika, że LOT nie przywrócił połączenia z Warszawy do Rijadu. Miało ono wrócić pod koniec sierpnia 2026 roku. Wstrzymane zostały również plany uruchomienia rejsów do Dżeddy. Nie wróciło także sezonowe połączenie do Bejrutu. LOT wznowił natomiast loty do Tel Awiwu.

Sytuację przewoźników komplikują ograniczenia dotyczące wykorzystywania przestrzeni powietrznej w części regionu. Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) wydała zalecenia dotyczące unikania części przestrzeni powietrznej Bliskiego Wschodu. Omijanie niektórych obszarów oznacza konieczność wykonywania dłuższych tras, a tym samym zwiększa koszty operacji.

Według informacji przytoczonych przez media dodatkowym problemem są koszty paliwa. Mają one obecnie odpowiadać za blisko 40 proc. kosztów operacyjnych LOT-u, wobec około 25 proc. w standardowych warunkach.

Zmiany w rozkładzie LOT. Gdzie będzie mniej lotów?

Podsumowując: zmiany w siatce połączeń LOT można podzielić na dwie grupy. Sarajewo, Podgorica i Skopje znikną z rozkładu na kilka miesięcy, by powrócić pod koniec marca 2027 roku. Na pozostałych trasach połączenia zostają, ale będzie ich mniej. Najbardziej widoczne cięcia dotyczą Barcelony i Madrytu, gdzie liczba rejsów spadnie z 14 do sześciu tygodniowo. Mniejsze redukcje obejmą Ateny, Belgrad, Bolonię i Zagrzeb.

Co te zmiany w rozkładzie LOT oznaczają dla pasażerów? Osoby planujące zimą wyjazdy do Hiszpanii, na Bałkany czy do południowej Europy powinny zwracać szczególną uwagę na dostępność rejsów w konkretnych terminach. LOT zimą 2026/2027 nadal będzie obsługiwał dużą część tych kierunków, ale w wielu przypadkach wybór dni i godzin podróży będzie mniejszy.

Źródło: Rynek Lotniczy, NaTemat.pl
Fot.: Ścieżki Mojego Świata

Czytaj również: