Zawieszone loty z Polski zaczynają wpływać na plany pasażerów na sezon zimowy 2026/27. Linie poprawiają rozkłady, robią kilkutygodniowe przerwy i rezygnują z części tras. Lista zmian robi się coraz dłuższa, ale sytuacja nie wszędzie wygląda tak samo.

Zawieszone loty z Polski dotyczą już kilku dużych przewoźników. Najwięcej zmian widać w rozkładach Wizz Aira i Ryanaira, ale swoją ofertę koryguje również LOT. Nie każde zniknięcie lotu oznacza jednak definitywny koniec połączenia. Czasami chodzi tylko o miesięczną przerwę albo zmniejszenie liczby rejsów.

Powodów jest kilka. Linie wskazują m.in. na sytuację geopolityczną, koszty paliwa i konieczność przesuwania samolotów tam, gdzie zimą mogą zarobić więcej. Co to oznacza dla pasażera? Jeśli planował podróż na podstawie wcześniejszego rozkładu, warto jeszcze raz sprawdzić, czy lot nadal jest dostępny. W przeciwnym wypadku można się mocno zdziwić.

Czytaj też:

Zawieszone loty z Polski. Wizz Air zmniejsza zimową ofertę

Największa korekta dotyczy linii Wizz Air. Podczas Capital Markets Day, który odbył się 17 września w Londynie, węgierska linia poinformowała inwestorów, że zmniejszyła planowaną wcześniej ofertę w drugiej połowie roku finansowego o około 5 proc. Okres ten obejmuje sezon zimowy 2026/27.

Wizz Air nie podał liczby wszystkich usuniętych rejsów. Serwis Fly4free.pl oszacował jednak, że przy wcześniej planowanej skali działalności może chodzić o około 2 mln miejsc. To oznacza ponad 8 tys. pojedynczych lotów w całej siatce przewoźnika.

Zmiany widać również w Polsce. Szczególnie mocno odczuje je Wrocław. Pod koniec października Wizz Air zakończy połączenia do Malagi, Madrytu i Nicei. Wcześniej z systemu zniknęły także loty do Bukaresztu.

Zimą nie będzie również regularnych rejsów z Wrocławia do Kutaisi. Tu jednak sytuacja jest inna. Gruzińska trasa ma wrócić pod koniec marca 2027 roku.

Wizz Air zawiesza kolejne połączenia

Zmiany nie kończą się na Wrocławiu. Z zimowego rozkładu wcześniej wypadły także połączenia Warszawa–Genua oraz Modlin–Brindisi. Skrócony został również sezon na trasach z Gdańska i Lublina do Rijeki. Rejsy zakończyły się 19 września, czyli około miesiąc wcześniej, niż pierwotnie zakładano.

Duża zmiana czeka pasażerów z Gdańska. Całoroczne dotąd połączenie do Trondheim zostanie zawieszone pod koniec października. Regularne loty mają wrócić 28 marca 2027 roku. Jest jednak wyjątek – między 20 grudnia a 10 stycznia Wizz Air zaplanował sześć dodatkowych rotacji. Niektóre trasy pozostają w rozkładzie, ale samoloty będą latały rzadziej. Dobrym przykładem jest trasa Warszawa–Sewilla. Zamiast czterech rejsów tygodniowo zimą mają być dwa.

Zawieszone loty z Polski nie zawsze zatem oznaczają całkowite skasowanie kierunku. Linie coraz częściej po prostu wycinają z rozkładu tygodnie lub miesiące, w których spodziewają się słabszego popytu.

Ryanair robi zimowe przerwy na trasach z Polski

Podobną strategię stosuje Ryanair. Irlandzka linia już na początku września obniżyła prognozę liczby pasażerów w roku finansowym z 216 do 214 mln. Powód? Ryanair nie ma ustalonej z wyprzedzeniem ceny na całość paliwa potrzebnego zimą. Przy wysokich cenach ropy część paliwa musiałby kupować drożej, dlatego ogranicza część mniej opłacalnych zimowych rejsów.

Zmiany dotyczą także Polski. Według aktualnego systemu rezerwacyjnego Ryanaira na początku 2027 roku kilkutygodniowe przerwy pojawią się na co najmniej dziesięciu trasach.

Od 4 do 29 stycznia 2027 roku z Gdańska do Wrocławia nie będą realizowane żadne połączenia. Od 4 do 30 stycznia nie polecimy też z Gdańska do szwedzkiej Skellefteå. Jeszcze dłuższa przerwa pojawi się na trasie Gdańsk–Newcastle. Rejsy będą niedostępne od 3 stycznia do 5 lutego. Od 4 do 30 stycznia Ryanair wstrzyma również loty ze Szczecina do Dublina. Na trasie Łódź–Bergamo przerwa potrwa od 4 stycznia do 1 lutego.

Kraków też straci część lotów Ryanaira

Sporo zmian czeka pasażerów z Krakowa. Od 4 stycznia do 1 lutego z rozkładu mają zniknąć rejsy do Sofii, Pescary i Pragi. Połączenie do Triestu będzie miało nieco dłuższą przerwę – od 4 stycznia do 5 lutego. W przypadku Pragi ograniczenia rozpoczną się wcześniej. Już w listopadzie częstotliwość ma spaść z trzech do dwóch lotów tygodniowo.

Również Wrocław straci na kilka tygodni połączenie Ryanaira do Sofii. Rejsów nie będzie od 4 stycznia do 1 lutego.

Warto tu zaznaczyć, że tych tras nie należy traktować jako definitywnie zlikwidowanych. W aktualnym systemie sprzedaży loty pojawiają się ponownie po zimowych przerwach.

Ryanair ogranicza, ale jednocześnie mocno rośnie

„Troszkę obcina, ale troszkę jednak nie” – tak w skrócie wygląda zimowa polityka Ryanaira. Irlandzki przewoźnik z jednej strony ogranicza część rejsów, a z drugiej w niektórych polskich portach szykuje rekordową ofertę.

We Wrocławiu przewoźnik zapowiedział na zimę 43 trasy i 1,3 mln miejsc. O rekordowym zimowym rozkładzie Ryanaira z Wrocławia pisaliśmy już na Ścieżkach Mojego Świata. Oferta będzie o 35 proc. większa niż rok wcześniej. Pojawią się też cztery zimowe nowości: Madryt, Marrakesz, Tirana i Turyn. Więcej lotów będzie m.in. do Dublina, Londynu, na Maltę i do Palermo.

Podobnie wygląda sytuacja w Gdańsku. Ryanair ogłosił tam sześć bazujących samolotów, wzrost liczby miejsc o 31 proc. oraz 11 nowych zimowych tras. Nowy zimowy rozkład Ryanaira z Gdańska również opisywaliśmy na Ścieżkach Mojego Świata.

Przewoźnik przesuwa zatem część oferty. Na nieco słabszych kierunkach robi przerwę, a na innych trasach liczba miejsc rośnie.

LOT również zmienia zimowy rozkład

Korekty dotyczą także narodowego przewoźnika. LOT ograniczył zimową ofertę na części europejskich tras. Według danych analizowanych przez Fly4free.pl chodzi łącznie o około 100 rejsów miesięcznie mniej względem wcześniejszych planów.

Zmniejszona zostanie m.in. liczba lotów z Warszawy do Belgradu. Zamiast 12 rejsów tygodniowo ma być dziewięć. Na trasie do Zagrzebia częstotliwość w listopadzie, grudniu i styczniu spadnie z 11 do 10 lotów tygodniowo. Mniej połączeń zaplanowano również m.in. do Budapesztu, Sofii, Aten, Rzymu, Barcelony, Hamburga i Bolonii. O zmianach w zimowym rozkładzie LOT-u pisaliśmy już szerzej na Ścieżkach Mojego Świata.

Są też trasy, które znikają całkowicie. Szczególnie ciekawa sytuacja dotyczy Gdańska. LOT dopiero wiosną uruchomił stąd połączenia do Oslo i Bergen. Miały wzmocnić obecność przewoźnika w portach regionalnych.

Nie potrwało to długo. Loty do Oslo zakończyły się 4 września. Połączenie do Bergen ma zostać zamknięte 11 października.

Zawieszone loty z Polski to nie koniec zimowych podróży

Lista zmian jest długa, ale nie oznacza, że zimą możliwości podróżowania będzie mniej na każdym kierunku. Linie tną przede wszystkim tam, gdzie popyt jest słabszy albo koszty są zbyt wysokie. Jednocześnie zwiększają liczbę lotów tam, gdzie pasażerowie zimą chcą latać najczęściej.

Wizz Air dokłada ofertę m.in. na kierunkach związanych z zimowym wypoczynkiem i cieplejszym klimatem. Ryanair zwiększa ofertę we Wrocławiu i Gdańsku. Mocno rosną też połączenia do Maroka, Egiptu czy na Wyspy Kanaryjskie.

Źródło: Wizz Air, Ryanair, Fly4free.pl
Fot. Ścieżki Mojego Świata

Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!

Czytaj również: