Kieszonkowcy w Rzymie są coraz bardziej pomysłowi. Wystarczy chwila nieuwagi, żeby zniknął telefon, portfel albo pieniądze. Włoska policja ujawniła, jak działają w miejscach obleganych przez turystów.
Rzym przyciąga turystów zabytkami, ale w tłumie odwiedzających łatwo natknąć się także na złodziei. Najnowsza seria policyjnych interwencji pokazuje, że kieszonkowcy w Rzymie potrafią wykorzystać niemal każdą sytuację.
Kieszonkowcy w Rzymie. Kartka papieru wystarczyła, żeby ukraść telefon
Do jednego z opisywanych zdarzeń doszło w październiku w okolicach placu Barberini. W restauracji szybkiej obsługi młody mężczyzna podszedł do rodziny turystów i poprosił o pieniądze. Nie chodziło mu jednak wyłącznie o jałmużnę.
Na stoliku leżał telefon komórkowy. Mężczyzna położył na nim kartkę papieru, zasłaniając urządzenie przed właścicielami. Według ustaleń policji wykorzystał ten prosty manewr, żeby… zabrać smartfon. Cała sztuczka polegała na odwróceniu uwagi turystów i ukryciu kradzieży za pozornie niewinnym gestem.
To jeden z przypadków ujawnionych przez funkcjonariuszy specjalnej jednostki PolMetro, która zajmuje się zwalczaniem przestępczości w rzymskim transporcie publicznym i jego otoczeniu. Włoska policja poinformowała 6 października o siedmiu zatrzymaniach podczas działań przeciwko złodziejom w centrum Rzymu. Wśród ujawnionych przypadków były kradzieże telefonów, pieniędzy i toreb należących do turystów.
Kradzieże w Rzymie. Plecak służył złodziejowi za zasłonę
Kolejny przypadek miał miejsce w autobusie komunikacji miejskiej. Mężczyzna wykorzystał plecak, aby zasłonić ręce i ukryć próbę sięgnięcia do kieszeni pasażera. W zatłoczonym pojeździe taki ruch może pozostać niezauważony, szczególnie gdy podróżni skupiają się na wysiadaniu lub pilnowaniu przystanków.
Tym razem złodziej został zauważony. Próbował jeszcze pozbyć się innego telefonu komórkowego. Wcisnął go w szczelinę między chodnikiem a stopniem autobusu. Nie zdołał jednak uniknąć zatrzymania przez policjantów.
Podobne sposoby działania kieszonkowców opierają się na wykorzystaniu przedmiotów, które nie wzbudzają podejrzeń. Plecak, torba czy kurtka mogą posłużyć nie tylko do przechowywania skradzionych rzeczy, lecz także do zasłonięcia samego momentu kradzieży.
Kradzieże przy Fontannie di Trevi. Łup ukryty w bieliźnie
Szczególnie zuchwały przypadek odnotowano w rejonie Fontanny di Trevi, jednej z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji włoskiej stolicy. Młoda kobieta miała wykorzystać dużą torbę, żeby zasłonić swoje działania podczas okradania rodziny turystów.
Jej łupem padły pieniądze w kilku walutach. Policjanci znaleźli monety euro, ale także dolary oraz franki szwajcarskie. Najbardziej zaskakujące było jednak miejsce, w którym kobieta próbowała ukryć zdobycz.
Pieniądze schowała w specjalnie przygotowanej skrytce w bieliźnie. Miało to utrudnić odnalezienie łupu podczas kontroli. Pomysł okazał się nieskuteczny, a kobieta znalazła się wśród osób zatrzymanych przez funkcjonariuszy.
Złodzieje w Rzymie nie odpuszczają. Koloseum i kolejne zatrzymania
Policyjne działania objęły również okolice Torre Argentina, stacji Cavour i Koloseum. W jednym z przypadków złodziej wyjął telefon z plecaka starszej kobiety. Do kolejnego zdarzenia doszło w rejonie Koloseum. Tam 26-letni mężczyzna miał ukraść torbę należącą do dwóch turystek. Również w tej sprawie interweniowali policjanci.
Nie był to pierwszy taki przypadek w pobliżu słynnego starożytnego amfiteatru. We wrześniu funkcjonariusze zauważyli dwóch mężczyzn krążących wśród turystów przy Largo Gaetana Agnesi. Podejrzani przyglądali się odwiedzającym, szukając dogodnego momentu do kradzieży. Policjanci postanowili ich obserwować.
W końcu mężczyźni wypatrzyli dwie turystki robiące sobie selfie. Jedna z kobiet na chwilę położyła torbę na murku. Złodziej błyskawicznie ją zabrał i przekazał wspólnikowi. Nie wiedział, że cały manewr obserwują funkcjonariusze.
Policjanci natychmiast wkroczyli do akcji. Odzyskali skradzioną torbę i zatrzymali 25-letniego obywatela Algierii, podejrzanego o kradzież z wykorzystaniem nieuwagi ofiary. Włoskie media nie wyjaśniły, co stało się z jego wspólnikiem.
Kieszonkowcy w Rzymie pod okiem kamer. Policja śledzi ich ruchy
W kilku sprawach istotną rolę odegrał monitoring miejskiego przewoźnika ATAC. Funkcjonariusze obserwowali obraz z kamer w czasie rzeczywistym, co pozwalało im szybciej reagować na podejrzane zachowania.
Jedna z bardziej zuchwałych kradzieży została opisana przez Rai News 17 września. Doszło do niej na linii A rzymskiego metra, w rejonie stacji Ottaviano. Trzech mężczyzn obserwowało pasażerów przemieszczających się między peronem a wagonami. W końcu wybrali swoje ofiary – parę starszych turystów pochodzących z Azji.
Kiedy turyści wsiedli do pociągu, złodzieje otoczyli ich, wykorzystując tłok. Pierwsza próba kradzieży zakończyła się niepowodzeniem. Mężczyźni jednak nie odpuścili. Jeden z nich zasłonił działania wspólnika dużą torbą. Drugi wykorzystał osłonę i wyciągnął telefon z kieszeni turysty. Wszystko działo się na oczach policjantów, którzy obserwowali podejrzanych.
Funkcjonariusze natychmiast interweniowali. Jeden ze złodziei próbował jeszcze pozbyć się skradzionego telefonu, ale bezskutecznie. Cała trójka została zatrzymana.
Podczas przeszukania policjanci znaleźli przy mężczyznach ponad 1200 euro i około 200 dolarów w gotówce. Zatrzymani nie potrafili wiarygodnie wyjaśnić pochodzenia pieniędzy. Wszystkim trzem postawiono zarzuty kradzieży kwalifikowanej popełnionej wspólnie z innymi osobami, a sąd zatwierdził zatrzymania.
Jak chronić się przed kieszonkowcami w Rzymie?
Problem kradzieży nie dotyczy wyłącznie włoskiej stolicy. Przed zagrożeniem ostrzegała również Ambasada RP, zwracając uwagę na kradzieże we Włoszech i zagrożenia dla polskich turystów.
Przypadki ujawnione przez włoską policję pokazują, że szczególną ostrożność warto zachować w zatłoczonych autobusach i metrze, restauracjach oraz w pobliżu popularnych zabytków. Złodzieje wykorzystują nie tylko moment robienia zdjęć, ale też zamieszanie przy wsiadaniu do pojazdu, a nawet zwykłą prośbę o pieniądze.
Z opisanych przez Rai News metod wynika, że telefon pozostawiony na stoliku może zostać zasłonięty kartką papieru, a plecak lub duża torba mogą ukryć ręce złodzieja. Dlatego – jak podkreślają włoskie media – warto trzymać cenne przedmioty w zamkniętych kieszeniach. Natomiast w tłumie trzeba pilnować torby i nie pozostawiać jej bez nadzoru podczas robienia zdjęć.
Źródło: Rai News – TGR Lazio, Polizia di Stato,
Fot. Pixabay
Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!
Czytaj również:
- Koszmar polskich turystów. Kradzieże we Włoszech. Ambasada RP ostrzega
- Oszukani na Booking.com. Apartament w Mediolanie nie istniał
- Turyści we Włoszech – banknoty za wycieraczką sprytną pułapką
- 2 euro za Fontannę di Trevi. Rzym i nowe zasady dla turystów