Ryanair na Azory nie lata już od marca, a turystyczny raj na Atlantyku ma coraz większe problemy. Kryzys w turystyce jest już faktem. Sytuacja jest na tyle poważna, że pojawił się nawet pomysł ponownego ściągnięcia tanich linii na wyspy.

Azory słyną z wulkanicznych krajobrazów, zielonych wzgórz i jezior ukrytych w kraterach. Jednak piękne widoki nie wystarczą, jeśli podróż staje się droższa, a wybór przewoźników maleje. Najnowsze dane pokazują, że portugalski archipelag ma powody do niepokoju.

Ryanair na Azory już nie lata. Wyspy straciły ważnego przewoźnika

Ostatni samolot Ryanaira odleciał z Azorów 28 marca 2026 roku. Dzień później irlandzka linia oficjalnie zakończyła działalność na archipelagu. Tym samym zakończyła się jej ponad dziesięcioletnia obecność na portugalskich wyspach.

Ryanair latał na Azory od 2015 roku. Oferował połączenia z Lizbony i Porto na wyspy São Miguel oraz Terceira. Decyzję o wycofaniu się zapowiedział w listopadzie 2025 roku, a potwierdził dwa miesiące później.

Dlaczego tanie linie się wycofały? Powód jest oczywisty

Powód? Pieniądze. Ryanair wskazywał na wysokie opłaty lotniskowe i europejskie obciążenia środowiskowe. Utrzymywał, że dalsze loty na Azory przestały być opłacalne. Szef linii Michael O’Leary wykluczył zmianę decyzji, mimo rozmów prowadzonych przez władze archipelagu.

Od kwietnia połączenia między Azorami a kontynentalną Portugalią obsługują TAP Air Portugal i Azores Airlines z grupy SATA. Latem na wyspach obecnych było łącznie 16 przewoźników, ale żaden nie zastąpił Ryanaira na trasach krajowych.

Ryanair nie lata na Azory. Ponad 100 tysięcy pasażerów mniej

Pierwsze miesiące bez Ryanaira przyniosły wyraźne pogorszenie statystyk. Według Regionalnej Służby Statystycznej Azorów (SREA) od kwietnia do sierpnia 2026 roku na lotniskach archipelagu wysiadło 1 206 055 pasażerów. To o 103 766 mniej niż rok wcześniej. Spadek wyniósł 7,9 proc.

Nie oznacza to, że Azory straciły dokładnie tylu turystów. Statystyki obejmują również mieszkańców i osoby podróżujące między wyspami. Jednak dane z hoteli i kwater potwierdzają, że problemy dotknęły także branżę turystyczną.

Właściciele kwater na Azorach liczą straty

Od kwietnia do lipca w obiektach turystycznych odnotowano 1 967 881 noclegów. To o 71 627 mniej niż w tym samym okresie 2025 roku, czyli spadek o około 3,5 proc.

Najmocniej oberwały prywatne kwatery. W tym segmencie ubyło aż 72 746 noclegów, czyli 7,6 proc. W tym samym czasie liczba noclegów wykupionych przez gości z kontynentalnej Portugalii spadła o ponad 62 tysiące.

Odejście Ryanaira pogłębiło obawy przedsiębiorców, choć nie wywołało wszystkich problemów. Liczba noclegów zaczęła bowiem spadać już w październiku 2025 roku, kilka miesięcy przed wycofaniem przewoźnika.

Najnowsze dane są jeszcze gorsze. Dziewięć miesięcy spadków

Problemy nie skończyły się wraz z wakacjami. Dane opublikowane 9 października pokazują, że wrzesień był dziewiątym miesiącem z rzędu, w którym na Azory przyleciało mniej pasażerów niż rok wcześniej.

We wrześniu 2026 roku na archipelagu wysiadło 233 650 pasażerów. To o 13 812 mniej niż przed rokiem, czyli spadek o 5,6 proc. Na trasach z kontynentalnej Portugalii i Madery liczba przylatujących zmniejszyła się o 12,4 proc.

Od stycznia do września azorskie lotniska obsłużyły o 136 898 przylatujących pasażerów mniej niż w analogicznym okresie 2025 roku. Oznacza to spadek o 7,1 proc. Największe wrześniowe spadki dotknęły Corvo, São Miguel i São Jorge. Na kilku innych wyspach ruch jednak wzrósł.

Straty branży turystycznej. W grze miliony euro

Za statystykami kryją się problemy przedsiębiorców. Mniej gości oznacza walkę o rezerwacje i presję na obniżanie cen. Tymczasem koszty energii, pracy i utrzymania obiektów rosną.

João Pinheiro, prezes Stowarzyszenia Lokalnych Obiektów Noclegowych Azorów (ALA), ostrzegł w rozmowie z portugalską agencją Lusa, że 2026 rok może być najgorszym w historii tej branży. Część właścicieli wystawia nieruchomości na sprzedaż. Inni zwalniają pracowników lub wstrzymują rekrutację.

Niepokoją również rezerwacje na zimę. Dla wielu przedsiębiorców będzie to pierwszy sezon poza wakacjami, w którym Ryanair na Azory już nie lata.

Skalę zagrożenia pokazuje analiza Izby Handlowo-Przemysłowej Ponta Delgada (CCIPD). Według jej szacunków Ryanair przywoził na archipelag od około 103 do 119 tys. turystów rocznie. Przy średnim pobycie wynoszącym 3,3 nocy daje to od 339 do 391 tys. noclegów, które mogą zostać utracone.

Izba oszacowała potencjalny łączny wpływ gospodarczy odejścia linii na 143,9–165,8 mln euro rocznie. Uwzględniła wydatki turystów oraz skutki dla lokalnych firm. Z kolei możliwy ubytek regionalnego PKB określono na 90,1–104,5 mln euro, czyli 1,5–1,7 proc. prognozowanego PKB Azorów.

To prognozy, a nie straty już potwierdzone w statystykach. Obie kwoty opisują różne sposoby mierzenia skutków gospodarczych i nie należy ich sumować.

Czy władze pozwoliły, by Ryanair przestał latać na Azory?

Przedsiębiorcy zarzucają regionalnym władzom, że nie przygotowały skutecznego planu na odejście taniej linii. Ryanair zapowiedział przecież swoją decyzję kilka miesięcy wcześniej.

Według João Pinheiro po wycofaniu przewoźnika ceny podróży na Azory wzrosły. Jego zdaniem mniejsza konkurencja odbija się na kosztach biletów. Przedstawiciel branży wskazuje na Maderę, gdzie tanie linie nadal odgrywają ważną rolę w przyciąganiu turystów.

Organizacje gospodarcze zaapelowały o specjalny fundusz wspierający nowe trasy oraz zwiększenie budżetu promocji turystycznej do 20 mln euro.

W maju regionalny parlament zatwierdził utworzenie Funduszu Rozwoju Tras Lotniczych. Jednak jeszcze latem opozycja domagała się jego szybkiego uruchomienia. Władze odpowiadały, że przygotowują rozwiązanie zgodne z prawem Unii Europejskiej.

Wielki powrót linii Ryanair na Azory? Pojawił się nowy pomysł

Pod koniec września Francisco César, lider największej partii opozycyjnej na Azorach, zapowiedział starania o spotkania z przedstawicielami Ryanaira i easyJet. Chce sprawdzić, czy przewoźnicy byliby zainteresowani uruchomieniem lotów na archipelag.

Nie oznacza to jednak, że Ryanair wróci na Azory. Na razie mowa jedynie o propozycji rozmów, bez decyzji linii i bez terminów.

Wcześniej Berta Cabral, regionalna sekretarz odpowiedzialna za turystykę, informowała o rozmowach z TAP i grupą SATA. Zapowiadała także starania o pozyskanie kolejnych przewoźników. Zastrzegła jednak, że ewentualne nowe połączenia z kontynentalną Portugalią mogłyby pojawić się najwcześniej latem 2027 roku.

Właściciele kwater już przygotowują się do pierwszej zimy, podczas której Ryanair na Azory już nie lata. Stowarzyszenie ALA apeluje o lepszą promocję wysp poza sezonem i więcej wydarzeń, które mogłyby przyciągnąć turystów w chłodniejszych miesiącach.

Źródło: Serviço Regional de Estatística dos Açores (SREA), Lusa, RTP Açores, Renascença, Câmara do Comércio e Indústria de Ponta Delgada (CCIPD)
Fot. Ścieżki Mojego Świata

Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!

Czytaj również: