Oszukani na Booking.com – tym razem turyści przekonali się, że nawet świetna oferta noclegu we Włoszech, dobre opinie i wiarygodny profil nie muszą oznaczać bezpiecznej rezerwacji. Pułapka czekała na podróżnych wybierających się do Mediolanu. Skala procederu zaskakuje, a sposób działania przestępców udowadnia, jak trudno dziś rozpoznać fałszywy nocleg we Włoszech.

A wszystko wydarzyło się we Włoszech. Atrakcyjna cena, świetna lokalizacja i pozytywne opinie – oferta mieszkania w centrum Mediolanu miała wszystko, czego szukają turyści planujący city break. Nocleg kosztował zaledwie… 39 euro za dobę. Któż by nie chciał skorzystać z takiej oferty?

Problem w tym, że apartament w Mediolanie nie istniał. Według ustaleń włoskich mediów przestępcy przejęli konto prawdziwego obiektu Govinda Shanty House w Monopoli w Apulii. Następnie wykorzystali istniejący profil i jego wiarygodność do oferowania zupełnie innego noclegu – fikcyjnego mieszkania w Mediolanie.

Co ważne, profil nie wyglądał podejrzanie. Miał historię działalności, prawdziwe opinie oraz dane kontaktowe. Dla turysty przeglądającego oferty wszystko mogło więc wyglądać tak, jak powinno.

Oszukani na Booking.com. Na miejscu nie było apartamentu

Cena dodatkowo przyciągała klientów. Kwota 39 euro za nocleg w centrum Mediolanu wyglądało jak wyjątkowa okazja. Jednocześnie tak niska cena w tak atrakcyjnej lokalizacji powinna być sygnałem, by dokładniej sprawdzić ofertę. Turyści dokonywali rezerwacji i wpłacali pieniądze w przekonaniu, że wynajmują istniejące mieszkanie. Prawda wychodziła na jaw dopiero po przyjeździe. Pod wskazanym adresem nie czekał na nich zarezerwowany apartament.

Ogromna skala oszustwa. Apartament w Mediolanie nie istniał

Skala procederu mogła być ogromna. Właściciele Govinda Shanty House twierdzą, że za pośrednictwem przejętego konta dokonano rezerwacji o łącznej wartości około 80 tys. euro. Jednocześnie zapewniają, że sami tych pieniędzy nigdy nie otrzymali.

Co gorsza, konsekwencje oszustwa dotknęły również ich. Do właścicieli prawdziwego obiektu w Monopoli zaczęli dzwonić zdenerwowani turyści z różnych części świata – m.in. z Europy, Stanów Zjednoczonych i Japonii. Niektórzy kontaktowali się z nimi nawet w środku nocy, próbując dowiedzieć się, dlaczego nie mogą dostać się do wynajętego mieszkania w Mediolanie.

Przejęli prawdziwe konto. To podobny mechanizm oszustwa

Historia z Mediolanu pokazuje mechanizm, przed którym ostrzegaliśmy już na Ścieżkach Mojego Świata. Cyberprzestępcy nie zawsze muszą tworzyć od podstaw fałszywy profil. Znacznie skuteczniejsze może być przejęcie istniejącego konta prawdziwego obiektu noclegowego i wykorzystanie zaufania, które zdążył już zdobyć.

O tym, jak działają oszustwa na Booking.com, gdy przestępcy przejmują konta hoteli i pensjonatów i wykorzystują ich wiarygodność do wyłudzania pieniędzy, pisaliśmy szczegółowo w naszym wcześniejszym materiale. Włoskie media informowały już wcześniej o podobnych przypadkach przejmowania kont partnerów Booking.com, m.in. w Cesenatico oraz w jednym z zabytkowych obiektów noclegowych w Toskanii.

Booking.com zabrał głos. Partner padł ofiarą phishingu

Do sprawy odniosło się Booking.com. W komentarzu przekazanym niemieckiemu portalowi Merkur.de firma poinformowała, że przeprowadzone postępowanie wykazało, iż partner noclegowy padł ofiarą phishingu. Według wyjaśnień platformy cyberprzestępcy uzyskali nieuprawniony dostęp do indywidualnego konta obiektu. Następnie mieli zmodyfikować część informacji dotyczących oferty i kontaktować się z gośćmi, podszywając się pod właścicieli. Booking.com podkreśla jednocześnie, że nie doszło do włamania do samej platformy.

Reasumując: przestępcy przejęli dane logowania należące do partnera Booking.com, czyli Govinda Shanty House. Dzięki temu mogli wykorzystać istniejący profil do prowadzenia fałszywej działalności.

Firma zapewniła również, że podobne incydenty traktuje bardzo poważnie i współpracuje zarówno z partnerami noclegowymi, jak i poszkodowanymi gośćmi, aby udzielić im dalszego wsparcia.

Nie wiadomo, ilu turystów rzeczywiście straciło pieniądze

Choć wartość rezerwacji dokonanych za pośrednictwem przejętego konta ma sięgać około 80 tys. euro, na razie nie wiadomo, jaka była rzeczywista wysokość strat ani ilu dokładnie podróżnych zostało poszkodowanych. Sprawą zajmują się włoskie organy ścigania. Właściciele obiektu z Monopoli korzystają natomiast z pomocy prawnej i próbują ustalić odpowiedzialność za powstałe straty.

Niestety, historia fałszywego apartamentu w Mediolanie nie jest jedynym takim przypadkiem we Włoszech.

Ponad 120 urlopowiczów i kolejny nocleg, którego nie było

Podobna historia rozegrała się w Riccione nad Adriatykiem, niedaleko Rimini. Tam turyści rezerwowali pobyt w obiekcie występującym pod nazwą Residenza Turci. Według ustaleń włoskich mediów ofiarą tego procederu padło ponad 120 urlopowiczów, choć rzeczywista liczba poszkodowanych może być większa.

Schemat różnił się nieco od przypadku z Mediolanu. Turyści najpierw dokonywali rezerwacji przez Booking.com, a następnie kontaktowano się z nimi za pośrednictwem WhatsAppa. Mieli być zachęcani do dokonania bezpośredniego przelewu, a po przyjeździe na miejsce zastawali zwykły budynek mieszkalny zamiast oczekiwanego obiektu noclegowego.

Mieszkańcy relacjonowali, że pod wskazanym adresem regularnie pojawiały się kolejne rodziny z walizkami, przekonane, że właśnie tam spędzą wakacje. Do karabinierów trafiły liczne zawiadomienia dotyczące oszustwa. Nie wiadomo, kto dokładnie stał za procederem ani ilu poszkodowanych pochodziło z Polski i innych państw europejskich.

Zdjęcia były prawdziwe. Oferta już nie

W przypadku rzekomej Residenza Turci szczególnie niepokojący był jeszcze jeden element. Jak relacjonował wieloletni lokalny przedsiębiorca, fotografie zamieszczone w ogłoszeniu miały przedstawiać rzeczywiste mieszkanie znajdujące się w budynku niedaleko Rimini. To dodatkowo zwiększało wiarygodność oferty. Zdjęcia prawdziwego apartamentu najprawdopodobniej zostały pobrane z internetu bez zgody jego właściciela i wykorzystane do przygotowania fikcyjnej oferty noclegu we Włoszech.

Turyści mogli więc oglądać fotografie rzeczywiście istniejącego mieszkania, które jednak nie było noclegiem czekającym na nich po przyjeździe.

Oszukani na Booking.com. Jak nie stracić pieniędzy?

Oba włoskie przypadki pokazują, że rozpoznanie fałszywej oferty może być bardzo trudne. Przestępcy potrafią wykorzystać prawdziwe konta obiektów, autentyczne fotografie i informacje, które sprawiają, że oferta wygląda wiarygodnie. Nie istnieje metoda, która daje stuprocentową gwarancję bezpieczeństwa. Można jednak ograniczyć ryzyko, szczególnie podczas rezerwacji noclegu we Włoszech.

Uważaj na kontakt poza platformą

Szczególną ostrożność zachowaj, jeśli po dokonaniu rezerwacji ktoś przenosi rozmowę na WhatsApp, SMS lub e-mail i proponuje zmianę sposobu płatności albo bezpośredni przelew. Właśnie kontakt przez WhatsApp i zachęcanie do bezpośredniej płatności pojawiły się w przypadku rzekomej Residenza Turci.

Niska cena powinna skłonić do sprawdzenia oferty

Wyjątkowo atrakcyjna cena nie oznacza automatycznie oszustwa. Jeżeli jednak nocleg w bardzo dobrej lokalizacji kosztuje znacznie mniej niż podobne oferty w okolicy, warto dokładniej zweryfikować obiekt. W przypadku Mediolanu fikcyjny apartament oferowano za 39 euro za noc. Ustalmy: wynajem schowka na szczotki w centrum dużego europejskiego miasta potrafi kosztować więcej. A tu chodziło o dobrze wyposażony apartament w Mediolanie. Tak niska cena powinna więc przede wszystkim uruchomić czujność.

Sprawdzaj opinie, ale nie traktuj ich jako gwarancji

Brak recenzji, nagły wysyp opinii albo wiele bardzo podobnych i przesadnie entuzjastycznych komentarzy powinny wzbudzić czujność. Przypadek z Mediolanu pokazuje jednak coś jeszcze ważniejszego: nawet prawdziwe, dobre opinie nie zawsze gwarantują bezpieczeństwo, jeśli przestępcy przejęli istniejące konto legalnie działającego obiektu.

Nie ulegaj presji czasu

Informacja, że trzeba natychmiast zapłacić, bo inaczej oferta przepadnie albo rezerwacja zostanie anulowana, powinna być sygnałem ostrzegawczym. Presja czasu ma ograniczyć moment na zastanowienie i sprawdzenie, z kim naprawdę mamy do czynienia.

Zachowuj korespondencję na platformie

W miarę możliwości komunikację dotyczącą rezerwacji warto prowadzić w systemie wiadomości platformy. Pozostawia to historię korespondencji, która może mieć znaczenie w przypadku późniejszego sporu. Trzeba jednak pamiętać, że sama obecność wiadomości w oficjalnym kanale nie daje stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa, jeśli konto obiektu zostało przejęte przez przestępców.

Uważaj na bezpośrednie przelewy

Bezpośrednia płatność właścicielowi nie musi oznaczać oszustwa. Wiele legalnie działających obiektów stosuje takie rozwiązanie.

Ryzyko znacząco rośnie jednak wtedy, gdy po dokonaniu rezerwacji ktoś nagle proponuje zmianę wcześniej ustalonego sposobu płatności, kontaktuje się poza platformą albo namawia do wykonania przelewu na inne konto. Jeżeli jest taka możliwość, warto korzystać z metod płatności zapewniających dodatkowe mechanizmy ochrony kupującego. Zwykły przelew bankowy może być znacznie trudniejszy do odzyskania.

Oszukani na Booking.com. Na co uważać we Włoszech?

Dwie historie z Włoch pokazują przede wszystkim jedno: oszukani na Booking.com turyści nie zawsze mieli do czynienia z prymitywną pułapką, którą łatwo było rozpoznać.

W Mediolanie przestępcy wykorzystali prawdziwy profil, istniejące opinie i historię legalnie działającego obiektu. W przypadku Riccione dodatkową wiarygodność zapewniały fotografie rzeczywiście istniejącego mieszkania.

Dlatego przed zapłatą warto sprawdzić nie tylko, czy oferta noclegu we Włoszech wygląda wiarygodnie, ale również czy wszystkie elementy rezerwacji nadal zgadzają się z warunkami, które zaakceptowaliśmy na początku.

I zapamiętać jeszcze jedno: jeśli cena wygląda zbyt dobrze, by była prawdziwa, warto sprawdzić ją dwa razy. 39 euro za apartament w centrum Mediolanu rzeczywiście brzmiało jak okazja. Jak się okazało – zdecydowanie zbyt dobra.

Źródło: Onet.pl, włoskie media, Merkur.de

Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!

Czytaj również: