Czy kolejka górska jest niebezpieczna dla zdrowia? Prędkość, gwałtowne spadki, ostre zakręty i przeciążenia są częścią zabawy, dla której miliony ludzi odwiedzają parki rozrywki. Poważne urazy zdarzają się rzadko, ale medycyna zna przypadki uszkodzeń mózgu, naczyń krwionośnych, a nawet udarów po przejażdżkach ekstremalnymi atrakcjami. Lekarze wyjaśniają, kto powinien szczególnie uważać i jakich objawów po zejściu z kolejki nie wolno lekceważyć.

Czy kolejka górska jest niebezpieczna? Przecież to tylko kilka minut jazdy. Wagonik powoli wspina się na szczyt, serce bije coraz mocniej, po czym nagle spada kilkadziesiąt metrów w dół. Dochodzą do tego gwałtowne zakręty, hamowanie, przyspieszanie, czasem pętle, korkociągi i obracające się siedzenia. Dla jednych to najlepsza część wizyty w parku rozrywki, prawdziwe clou pobytu w tym miejscu. Dla innych – wystarczający powód, żeby jednak zostać na dole i popilnować plecaków.

Ale co podczas takiej przejażdżki dzieje się z naszym organizmem? I czy kolejka górska rzeczywiście może być niebezpieczna dla zdrowia? To pytanie nabrało szczególnego znaczenia po przypadkach dwóch kobiet, które w lipcu 2026 roku, w odstępie zaledwie sześciu dni, trafiły do szpitala po przejażdżce rollercoasterem X2 w kalifornijskim Six Flags Magic Mountain. Obie doznały ciężkich urazów mózgu i obie wymagały pilnej operacji neurochirurgicznej.

Co szczególnie istotne, w żadnym z tych przypadków nie doszło do wykolejenia kolejki ani zgłoszonej awarii konstrukcji. Lekarze zajmujący się kobietami powiązali ich urazy z gwałtownym przyspieszaniem i hamowaniem podczas przejazdu.

Szczegółowo opisujemy tę historię w artykule o wypadku na rollercoasterze X2.

Czy kolejka górska jest niebezpieczna dla zdrowego człowieka? Nie ma podstaw, by tak generalizować. Poważne powikłania neurologiczne należą do rzadkości. Nie oznacza to jednak, że gwałtowne przyspieszanie, hamowanie i zmiany kierunku są całkowicie obojętne dla organizmu.

Czy kolejka górska jest niebezpieczna? Wszystko zaczyna się od przeciążeń

Podczas jazdy kolejką górską ciało pasażera w bardzo krótkim czasie wielokrotnie zmienia prędkość i kierunek ruchu. Pojawiają się wtedy przeciążenia, czyli siły odczuwane przez organizm podczas gwałtownego przyspieszania, hamowania czy pokonywania zakrętów.

To dzięki nim na jednym odcinku czujemy, jakbyśmy zostali mocno wciśnięci w fotel. Chwilę później możemy mieć wrażenie niemal unoszenia się nad siedzeniem. Samo przeciążenie nie mówi jednak, czy może dojść do urazu. Ważne jest również to, jak szybko i w którą stronę porusza się głowa, czy wykonuje ruch obrotowy oraz jak długo działają na nią te siły.

Naukowcy od lat próbują sprawdzić, co podczas przejażdżki dzieje się z głową i mózgiem pasażera. Wyniki badań nie dają podstaw do twierdzenia, że normalna jazda prawidłowo działającym rollercoasterem oznacza wysokie ryzyko ostrego urazu mózgu.

Medycyna zna jednak rzadkie przypadki poważnych powikłań neurologicznych po takich przejażdżkach.

Uraz mózgu – grafika przedstawiająca ludzki mózg
Poważne urazy mózgu po przejażdżkach rollercoasterami należą do rzadkości,
ale takie przypadki są opisywane w literaturze medycznej. Grafika: Pixabay

Co dzieje się z mózgiem podczas jazdy rollercoasterem?

Na działanie ogromnych sił podczas jazdy zwraca uwagę prof. Konrad Rejdak, neurolog i członek Rady Programowej Europejskiej Akademii Neurologii.

– Na urządzeniach typu rollercoaster działają ogromne siły kinetyczne – mówił specjalista w rozmowie z WP abcZdrowie.

Ekspert tłumaczył, że podczas przejazdu dochodzi do bardzo szybkich ruchów w górę, w dół i na boki. Mózg chronią opony mózgowe oraz płyn mózgowo-rdzeniowy. Nie oznacza to jednak, że pozostaje on zupełnie nieruchomy podczas gwałtownych zmian kierunku.

To ważne, ponieważ uraz mózgu nie zawsze musi być skutkiem spektakularnego wypadku, wykolejenia wagonika czy zerwania zabezpieczeń.

Nie trzeba wypaść z wagonika, żeby doszło do urazu

Gwałtowne ruchy głowy i szyi mogą występować również podczas normalnej pracy kolejki. Dlatego naukowcy próbowali ustalić, czy same siły działające na pasażera mogą stanowić zagrożenie dla mózgu.

Jedno z badań przyniosło dość uspokajające wyniki. Badacze zmierzyli ruchy głowy pasażerów podczas przejazdów trzema różnymi kolejkami górskimi. Następnie porównali wyniki z innymi aktywnościami oraz symulacjami zderzeń samochodowych.

Przyspieszenia i prędkości ruchu głowy podczas badanych przejazdów były znacznie niższe od wartości kojarzonych z ryzykiem urazowego uszkodzenia mózgu. Co ciekawe, podczas eksperymentu niektóre parametry ruchu głowy były wyższe podczas… walki na poduszki niż na badanych rollercoasterach.

Autorzy uznali więc, że ryzyko ostrego urazu mózgu wynikające z ruchów głowy podczas analizowanych przejazdów było bardzo niskie. Nie oznacza to jednak, że każdy człowiek reaguje na taką przejażdżkę identycznie.

Mózg może reagować inaczej u różnych pasażerów

W innym badaniu naukowcy wykorzystali specjalne czujniki umieszczone w ochraniaczach na zęby. Rejestrowały one ruch głowy podczas jazdy kolejką. Następnie za pomocą modeli komputerowych badacze sprawdzali, jak podczas przejazdu może przemieszczać się i odkształcać mózg.

Wyniki również były raczej uspokajające. Przeciętne wartości zarejestrowane podczas przejazdów były niższe niż przy lekkich uderzeniach piłki głową podczas gry w piłkę nożną.

Badanie pokazało jednak coś ciekawego. Nawet u dwóch osób jadących tą samą kolejką i siedzących w podobnym miejscu ruchy głowy nie były identyczne. Różniły się także wyliczone przez badaczy wartości odkształcenia mózgu. Wniosek? Reakcja organizmu może być więc indywidualna.

Odpowiedź na pytanie, czy kolejka górska jest niebezpieczna, zależy więc nie tylko od parametrów samej atrakcji, ale również od organizmu pasażera.

Urazy u dzieci po rollercoasterach. Naukowcy przeanalizowali 20 lat

Ciekawych danych dostarcza badanie opublikowane w 2025 roku w „The American Journal of Emergency Medicine”. Naukowcy przeanalizowali amerykańskie dane z lat 2004–2023 dotyczące osób poniżej 18. roku życia, które po jeździe kolejką górską trafiły na szpitalne oddziały ratunkowe z urazami neurologicznymi.

Najczęściej problemy dotyczyły odcinka szyjnego kręgosłupa – 44,6 proc. przypadków. Urazy głowy stanowiły 30,6 proc. Najczęstszym rozpoznaniem było naciągnięcie mięśni, przede wszystkim szyi. Stanowiło 47,3 proc. analizowanych urazów. Wśród odnotowanych urazów głowy 37 proc. stanowiły wstrząśnienia mózgu.

Poważniejsze przypadki, takie jak złamania kompresyjne, występowały znacznie rzadziej.

Autorzy badania podkreślili, że liczba urazów neurologicznych związanych z rollercoasterami była niewielka, a ciężkie przypadki zdarzały się rzadko.

Medycyna zna przypadki udarów i krwawień po rollercoasterach

Rzadko nie oznacza jednak nigdy. W 2025 roku w czasopiśmie „Pediatrics International” opublikowano przegląd literatury medycznej dotyczącej powikłań neurologicznych związanych z rollercoasterami. Opisano w niej m.in. przypadki rozwarstwienia tętnic szyjnych i kręgowych, udarów, krwiaków podtwardówkowych, krwawień śródmózgowych oraz migren pourazowych.

Jak może do tego dojść? Znaczenie mogą mieć gwałtowne ruchy szyi: jej zginanie, odginanie oraz rotacja. W wyjątkowych sytuacjach może dojść do uszkodzenia ściany tętnicy, czyli jej rozwarstwienia. To z kolei może zaburzyć przepływ krwi i prowadzić do udaru.

Autorzy przeglądu wyraźnie jednak zaznaczają: poważne neurologiczne powikłania po rollercoasterach są rzadkie.

Przeciążenia podczas jazdy rollercoasterem na krętym torze
Podczas jazdy rollercoasterem na ciało pasażera działają przeciążenia związane
m.in. z gwałtownymi zmianami prędkości i kierunku ruchu. Fot. Pixabay

Szczególnie uważać powinny osoby z problemami zdrowotnymi

Nie każdy pasażer wsiadający do wagonika ma taki sam stan zdrowia. Czasem możemy nawet nie wiedzieć o istniejącym problemie. Prof. Konrad Rejdak zwracał na to uwagę w rozmowie z WP abcZdrowie.

– Nigdy do końca nie wiemy, co drzemie w naszym organizmie – mówił neurolog.

Chodzi m.in. o schorzenia, które wcześniej nie dawały wyraźnych objawów, a mogą ujawnić się podczas działania dużych przeciążeń.

Podobne zastrzeżenie pojawia się w literaturze naukowej. Autorzy przeglądu z 2025 roku zwracają uwagę m.in. na osoby z wcześniejszymi urazami głowy oraz nieprawidłowościami naczyniowymi.

Dlatego ostrzeżeń umieszczonych przed wejściem na ekstremalną atrakcję nie należy traktować jak formalności, którą trzeba szybko ominąć przed zajęciem miejsca w wagoniku.

Rollercoaster może wpłynąć także na błędnik

Mózg i naczynia krwionośne to nie wszystko. Gwałtowne ruchy mogą oddziaływać także na układ odpowiedzialny za utrzymanie równowagi. Prof. Rejdak zwracał w rozmowie z WP abcZdrowie uwagę na znajdujący się w uchu wewnętrznym układ przedsionkowy. Jest on bardzo wrażliwy na ruch. Według neurologa gwałtowne przyspieszenia mogą wpływać na jego funkcjonowanie. Przy powtarzających się problemach jednym ze skutków mogą być utrzymujące się zawroty głowy.

Dlatego silnych lub nietypowych zawrotów głowy, które nie mijają po przejażdżce, nie warto automatycznie tłumaczyć wyłącznie emocjami czy adrenaliną.

Ból głowy po kolejce górskiej. Kiedy trzeba reagować?

Po ekstremalnej przejażdżce możemy być oszołomieni. Możemy mieć miękkie nogi i potrzebować chwili, żeby dojść do siebie. Są jednak objawy, których nie należy lekceważyć.

Prof. Konrad Rejdak w rozmowie z WP abcZdrowie wskazywał przede wszystkim na utratę przytomności – nawet krótkotrwałą. Sygnałem alarmowym są również nierówne źrenice, podwójne widzenie, asymetria twarzy oraz uporczywy ból głowy, który nie ustępuje po zastosowaniu zwykłych leków przeciwbólowych. Takie objawy wymagają pilnej oceny medycznej. Co ważne, problemy nie zawsze muszą pojawić się bezpośrednio po przejażdżce.

Neurolog zwracał uwagę, że część następstw urazu może ujawnić się później. Dlatego pogarszającego się samopoczucia czy nowych objawów neurologicznych nie należy ignorować tylko dlatego, że tuż po zejściu z kolejki wszystko wydawało się w porządku.

Lekarze nie obserwują „plagi” urazów po kolejkach

Ciężkie przypadki przyciągają uwagę mediów, bo są dramatyczne. Nie oznacza to jednak, że podobny scenariusz czeka znaczącą część osób odwiedzających parki rozrywki.

Prof. Rejdak podkreślał w rozmowie z WP abcZdrowie, że lekarze spotykają pacjentów z urazami związanymi z lunaparkami i kolejkami górskimi. Są to jednak pojedyncze przypadki, a nie zjawisko masowe.

Potwierdzają to również badania. Analiza amerykańskich danych dotyczących dzieci i młodzieży wykazała stosunkowo niewielką liczbę urazów neurologicznych związanych z rollercoasterami. Poważne obrażenia zdarzały się rzadko.

Badania biomechaniczne także nie wskazują, aby podczas prawidłowej pracy analizowanych kolejek ruchy głowy osiągały wartości oznaczające wysokie ryzyko ostrego urazu mózgu u zdrowego pasażera. Z drugiej strony literatura medyczna potwierdza, że rzadkie, ale poważne powikłania neurologiczne rzeczywiście były diagnozowane. Te informacje nie są ze sobą sprzeczne.

Podobnie jest z wypadkami w parkach rozrywki, o któych pisaliśmy na Ścieżkach Mojego Świata. Spektakularne katastrofy czy awarie przyciągają uwagę, ale ich przyczyny mogą być zupełnie inne niż problemy zdrowotne pojawiające się podczas prawidłowo działającej atrakcji.

Urazy neurologiczne a jazda rollercoasterem wykonującym pętlę
Pętle, gwałtowne zakręty i zmiany kierunku należą do najbardziej charakterystycznych
elementów ekstremalnych kolejek górskich. Fot. Pixabay

Czy zatem kolejka górska jest niebezpieczna?

Dla zdecydowanej większości zdrowych osób przejażdżka prawidłowo działającą kolejką górską kończy się dokładnie tak, jak powinna: dużą dawką adrenaliny, zdjęciem z przerażoną miną i pytaniem, czy jedziemy jeszcze raz.

Dostępne badania pokazują, że na pytanie, czy kolejka górska jest niebezpieczna dla zdrowego człowieka, nie można odpowiedzieć prostym „tak”. Poważne urazy neurologiczne należą do rzadkości. Nie oznacza to jednak, że ekstremalne atrakcje są całkowicie obojętne dla organizmu. Podczas jazdy głowa, szyja i całe ciało poddawane są gwałtownym zmianom prędkości i kierunku.

Dlatego warto czytać ostrzeżenia przed wejściem na kolejkę, respektować przeciwwskazania i obserwować reakcję własnego organizmu. Przede wszystkim nie należy lekceważyć niepokojących objawów po przejażdżce.

Historia rollercoastera X2 pokazała, że do ciężkiego urazu nie zawsze potrzebne jest wykolejenie wagonika czy spektakularna awaria urządzenia.

Źródła: WP abcZdrowie / Pediatrics International / The American Journal of Emergency Medicine / Journal of Neurotrauma / PubMed
Fot. Pixabay

Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!

Czytaj również: