Tragedia podczas parasailingu w Hiszpanii. 66-letnia Brytyjka zginęła podczas wakacji w Benidormie. Silny podmuch wiatru zerwał linę łączącą spadochron z łodzią.
Do tragicznego wypadku doszło 10 sierpnia 2026 roku u wybrzeży Benidormu, jednego z najpopularniejszych kurortów na hiszpańskim wybrzeżu Costa Blanca. Dwoje obywateli Wielkiej Brytanii korzystało z parasailingu w rejonie Rincón de Loix, gdy gwałtownie zmieniła się pogoda. Tragedia podczas parasailingu zakończyła się śmiercią 66-letniej turystki.
Silny podmuch wiatru doprowadził do zerwania liny holowniczej łączącej czaszę spadochronu z łodzią. 66-letnia kobieta i 47-letni mężczyzna zostali zniesieni w kierunku skał, w kóre oboje uderzyli. Świadkowie obserwowali dramatyczną sytuację z brzegu. Jeden z nich relacjonował później lokalnym mediom, że po zerwaniu liny było już jasne, iż para zmierza prosto w stronę skał.
Wypadek podczas parasailingu. 66-letniej turystki nie udało się uratować
Guardia Civil otrzymała informację o wypadku o godz. 18.50. Oboje poszkodowani zostali przetransportowani do szpitala w Villajoyosa. U 66-letniej Brytyjki po uderzeniu w skały doszło do zatrzymania krążenia. Wcześniejsze doniesienia wskazywały, że ratownicy podjęli próbę reanimacji po przewiezieniu jej do portu w Benidormie. Kobiety nie udało się uratować, a jej śmierć została następnie potwierdzona w szpitalu.
47-letni Brytyjczyk przeżył wypadek podczas parasailingu. Według medialnych doniesień miał doznać m.in. złamania żeber. Po zdarzeniu był jednak w stanie poruszać się o własnych siłach.
Pogoda zmieniła się w kilka chwil
Jednym z najważniejszych elementów śledztwa są warunki atmosferyczne panujące w chwili tragedii. Według relacji z Benidormu wcześniej tego dnia było gorąco i parno, a niebo było błękitne. Później sytuacja zmieniła się gwałtownie – nad kurort nadciągnęły ciemne chmury, pojawił się deszcz oraz bardzo silne porywy wiatru.
Dla prowincji Alicante, w której znajduje się Benidorm, wydano tego popołudnia alert pogodowy. Synoptycy ostrzegali przed silnymi burzami, gradem i niebezpiecznymi porywami wiatru. W chwili wypłynięcia łodzi obowiązywała żółta flaga, a warunki pozwalały na rozpoczęcie parasailingu. Później, wraz z gwałtownym pogorszeniem pogody, dla kąpiących się wywieszono czerwoną flagę.
W internecie pojawiły się również nagrania, które miały przedstawiać dramatyczne chwile, gdy porwana przez wiatr czasza wraz z dwiema osobami przemieszczała się w kierunku skał w rejonie Rincón de Loix.
Tragedia podczas parasailingu. Policja sprawdza przebieg lotu
Guardia Civil wszczęła dochodzenie mające wyjaśnić dokładne okoliczności wypadku. Jednym z kluczowych zagadnień jest ustalenie, czy tragedia podczas parasailingu miała bezpośredni związek z prognozowaną, gwałtowną zmianą pogody oraz czy podczas organizowania atrakcji przestrzegano obowiązujących procedur bezpieczeństwa i uwzględniono ostrzeżenia meteorologiczne. Śledztwo pozostaje w toku.
Nie jest to pierwszy przypadek, gdy wakacyjny lot na spadochronie holowanym przez łódź kończy się śmiercią turysty. Do dwóch głośnych wypadków podczas parasailingu doszło wcześniej na Florydzie i w Tajlandii.
Wiatr przejął kontrolę nad spadochronem. Tragedia na Florydzie
30 maja 2022 roku na Florida Keys 33-letnia Supraja Alaparthi z Illinois korzystała z parasailingu razem ze swoim 10-letnim synem Sriakshithem oraz 9-letnim siostrzeńcem Vishantem Saddą. Podczas lotu silny podmuch wiatru sprawił, że wiatr przejął kontrolę nad czaszą, a łódź nie była już w stanie sprowadzić uczestników z powrotem na pokład.
Kapitan łodzi Daniel Gavin Couch zdecydował się przeciąć linę holowniczą łączącą parasailing z jednostką. Kobieta i dwoje dzieci spadli z nieustalonej wysokości, a następnie byli ciągnięci przez wodę przez niesioną wiatrem czaszę. Ostatecznie uderzyli w most Old Seven Mile Bridge. Supraja Alaparthi zginęła. Jej 10-letni syn i 9-letni siostrzeniec zostali ranni, ale przeżyli.
Dramat rozgrywał się na oczach rodziny. Według jej pełnomocnika na łodzi znajdowało się 11 krewnych Alaparthi, w tym jej 6-letnia córka. Widzieli oni moment przecięcia liny.
Sprawa miała poważne konsekwencje prawne. Couch usłyszał zarzuty na Florydzie, a następnie został również oskarżony na szczeblu federalnym w związku ze śmiercią kobiety. Prokuratorzy zarzucili mu niewłaściwe postępowanie, zaniedbanie i niedopełnienie obowiązków. Latem 2026 roku przed sądem federalnym nadal trwał jego proces. Rodzina Alaparthi wystąpiła również z pozwem przeciwko firmie organizującej parasailing i innym osobom oraz podmiotom związanym z wypadkiem. Jej prawnicy domagali się m.in. obowiązkowych szkoleń dla branży parasailingowej.
Spadł z parasailingu na Phuket. Żona nagrywała lot
Jeszcze inny mechanizm doprowadził do bardzo głośnej tragedii w lipcu 2017 roku na tajlandzkiej wyspie Phuket. 71-letni australijski biznesmen Roger Hussey wybrał się na parasailing podczas wakacji na wyspie. Do wypadku doszło na plaży Kata.
Hussey został przypięty do sprzętu i wzbił się w powietrze. Chwilę później doszło jednak do problemu z uprzężą i mężczyzna spadł z wysokości do wody. Jego żona nagrała tragiczny lot, a nagranie wypadku trafiło później do internetu. Plażowicze ruszyli Australijczykowi na pomoc i wyciągnęli go z wody. Został przewieziony do szpitala. Jego życia nie udało się jednak uratować.
Jak doszło do wypadku? Według jednej z wersji Hussey miał pomylić liny i przypadkowo pociągnąć za element, który doprowadził do odpięcia uprzęży. Pojawiały się jednak również inne oceny dotyczące działania zabezpieczeń. Sprawa nie została potraktowana wyłącznie jako nieszczęśliwy wypadek na parasailingu. Tajska policja wskazywała na możliwe zaniedbania po stronie sternika i operatora parasailingu. Obaj zostali oskarżeni o zaniedbanie prowadzące do śmierci. Policja brała jednocześnie pod uwagę zachowanie samego turysty.
Co to jest parasailing?
Parasailing to popularna w nadmorskich kurortach atrakcja. Na czym polega? Uczestnik unosi się nad wodą pod czaszą przypominającą spadochron. Najprościej mówiąc: to lot na spadochronie holowanym przez łódź. Osoba korzystająca z atrakcji znajduje się w specjalnej uprzęży. Czasza za pomocą długiej liny holowniczej jest połączona z łodzią motorową. Kiedy jednostka nabiera odpowiedniej prędkości, przepływające przez czaszę powietrze pozwala wznieść uczestnika wysoko nad powierzchnię morza.
W zależności od używanego sprzętu i warunków podczas rekreacyjnego parasailingu można wznieść się na wysokość około 100–150 metrów. Sam lot trwa zazwyczaj od 10 do 15 minut, choć cała atrakcja wraz z przygotowaniem, instruktażem, wypłynięciem i powrotem zajmuje znacznie więcej czasu.
Coraz częściej wykorzystywane są także łodzie wyposażone w specjalną wyciągarkę. Pozwala ona rozwijać i zwijać linę w kontrolowany sposób, dzięki czemu uczestnik może wystartować bezpośrednio z pokładu i na nim wylądować.
Czy parasailing jest bezpieczny?
Czy parasailing jest bezpieczny? Teoretycznie tak, bo sama atrakcja nie wymaga od turysty ani specjalistycznego przygotowania ani też wcześniejszego doświadczenia. To operator i załoga odpowiadają za przygotowanie sprzętu, właściwe zabezpieczenie uczestników oraz kontrolowanie przebiegu lotu.
Kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa parasailingu mają jednak stan sprzętu, sposób jego obsługi oraz warunki atmosferyczne. Silny wiatr, gwałtowne porywy i nadciągająca burza mogą bardzo szybko zmienić sytuację. Dlatego profesjonalni operatorzy obserwują zarówno prognozy, jak i bieżące warunki. Jeżeli wiatr staje się zbyt silny albo istnieje ryzyko burzy, lot powinien zostać przerwany lub w ogóle się nie rozpocząć.
Trzy opisane wypadki podczas parasailingu pokazują różne rodzaje zagrożeń. W Benidormie lina holownicza zerwała się podczas gwałtownej zmiany pogody. Na Florydzie silny wiatr przejął kontrolę nad czaszą, po czym kapitan przeciął linę. Na Phuket doszło natomiast do uwolnienia turysty z uprzęży.
Kto powinien zrezygnować z parasailingu?
Warto wiedzieć i mieć świadomość tego, że choć uczestnik nie musi samodzielnie sterować czaszą, to nie dla każdego będzie to odpowiednia wakacyjna atrakcja. Parasailing jest odradzany m.in. osobom z poważnymi chorobami serca i układu krążenia, problemami z układem oddechowym, w tym astmą, oraz epilepsją. Przeciwwskazaniem mogą być również niedawno przebyte operacje. Z atrakcji powinny zrezygnować także kobiety w ciąży oraz osoby, dla których dużym problemem jest lęk wysokości. Operator może również odmówić udziału osobie znajdującej się pod wpływem alkoholu lub innych substancji odurzających.
Przed wykupieniem lotu warto zwrócić uwagę na operatora, stan używanego sprzętu, sposób zabezpieczenia uprzęży i procedurę startu oraz lądowania. Szczególnie istotna jest pogoda. Silny lub szybko wzmagający się wiatr, burza albo gwałtowne pogorszenie warunków powinny być sygnałem do bezwzględnej rezygnacji z lotu.
Źródła: Sur in English, CBS News, ABC Australia, Decathlon
Fot.: Pixabay
Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!
Czytaj również:
- Śmierć w jacuzzi, horror pod prysznicem. Tragiczne wakacje turystów
- Biokovo. Turysta ruszył w góry w sandałach i bez wody. Ratownicy apelują o rozwagę
- Tragedia turystów w Chorwacji. Wypłynęli pontonem podczas bory. Jedna osoba nie żyje
- Zdmuchnięta przez odrzutowiec. Dramat turystki na Skiathos
- Polak utknął na 80-metrowym klifie. Życie ocalił, ale musi zapłacić
- Tragedia na Elbrusie. Zginęło pięcioro alpinistów. Dwa dni wcześniej prosili: „Trzymajcie kciuki”
- Majorka – dramat turystów. Ciepłe morze i „krwiożercze” ryby
- Szok na Majorce. Turyści zaatakowani, gdy odmówili prostytutkom
- Turysta w więzieniu. Złamał zasady na Bali