Utonięcia na Wyspach Kanaryjskich zbierają w tym roku tragiczne żniwo. Od stycznia do końca sierpnia w wodach archipelagu zginęło już 45 osób. Bilans jest gorszy niż przed rokiem, ale szczególnie niepokoją dane dotyczące najmłodszych. Tak wielu dzieci i nastolatków nie zginęło w wodzie na Kanarach od co najmniej 11 lat.
Słońce, plaże, egzotyka i ocean są tym, co każdego roku przyciąga na Wyspy Kanaryjskie miliony turystów. Czy może być coś lepszego niż kąpiel w falach oceanu, a potem odpoczynek na gorącej plaży z palmą w tle, bez zamartwiania się o pogodę? Turyści korzystają ze wszystkich atrakcji, nie zawsze zdając sobie sprawę z niebezpieczeństw, które mogą im towarzyszyć. Tymczasem Atlantyk potrafi być śmiertelnie groźny.
Kanary piękne, ale niebezpieczne
Niebezpieczne warunki w oceanie nie zawsze są widoczne z brzegu. Silne prądy mogą pojawić się tam, gdzie powierzchnia wody nie wygląda szczególnie groźnie. Zagrożeniem są także wysokie fale, silny wiatr oraz wchodzenie do wody w miejscach, gdzie kąpiel jest zabroniona.
Niebezpieczne prądy na Wyspach Kanaryjskich potrafią w krótkim czasie odciągnąć pływaka od brzegu. Kąpiel przy czerwonej fladze to już proszenie się o kłopoty, podobnie jak wchodzenie do wzburzonego, smaganego wiatrem oceanu.
45 osób utonęło na Wyspach Kanaryjskich
Od początku stycznia do końca sierpnia 2026 roku na Wyspach Kanaryjskich utonęło 45 osób. W analogicznym okresie ubiegłego roku było 39 ofiar. Oznacza to wzrost aż o 15 proc.
Dane opublikowała organizacja Canarias, 1500 Km de Costa, zajmująca się zapobieganiem wypadkom w środowisku wodnym. Jej statystyki powstają przede wszystkim na podstawie informacji pochodzących ze źródeł związanych ze służbami ratunkowymi i bezpieczeństwa, m.in. 112 Canarias, Guardia Civil, Policía Nacional, Salvamento Marítimo, straży pożarnej i Protección Civil.
Utonięcia na Wyspach Kanaryjskich. Łącznie 156 osób poszkodowanych
Liczba ofiar śmiertelnych to tylko część tegorocznego bilansu. W ciągu pierwszych 8 miesięcy roku na wybrzeżach, plażach, basenach i w innych miejscach związanych z wypoczynkiem nad wodą odnotowano łącznie aż 156 osób poszkodowanych w różnego rodzaju wypadkach wodnych.
Z tej liczby 45 osób zmarło, 13 znalazło się w stanie krytycznym, 26 zostało ciężko rannych, 22 odniosły obrażenia o umiarkowanym stopniu, a 23 lekkie. Kolejne 27 osób udało się uratować bez obrażeń.
Jak wygląda statystyka? Ponuro. Średnio na Wyspach Kanaryjskich w 2026 roku dochodzi do około sześciu utonięć miesięcznie.
Sześcioro nieletnich nie żyje. Najgorszy wynik od co najmniej 11 lat
Szczególnie tragicznie przedstawiają się dane dotyczące dzieci i nastolatków. Od stycznia do końca sierpnia w wypadkach w wodzie zginęło sześcioro nieletnich. Według Canarias, 1500 Km de Costa to najwyższa liczba od co najmniej 11 lat.
Łącznie w wypadkach wodnych ucierpiało w tym roku 27 osób niepełnoletnich. Oprócz sześciu ofiar śmiertelnych 11 nieletnich zostało ciężko rannych, czterech odniosło umiarkowane obrażenia, dwóch lekkie, a czterech uratowano bez obrażeń.
Jedną z ostatnich ofiar był 14-letni Jeremías, który w sierpniu 2026 roku kąpał się z innymi młodymi ludźmi u wybrzeży Mogán na Gran Canarii, pomiędzy plażami Amadores i Puerto Rico. Chłopca porwał prąd, a fale uniemożliwiły mu powrót na brzeg. Do akcji ruszyły służby ratunkowe. Jeremías został wydobyty z wody i przetransportowany do szpitala śmigłowcem, ale jego życia nie udało się uratować. Trzech towarzyszących mu nastolatków również porwał prąd, ale im udało się wydostać.
Do tragedii doszło w niebezpiecznym miejscu, do którego dostęp został wcześniej zamknięty. Według lokalnych mediów w ciągu ostatnich pięciu lat na tym odcinku wybrzeża zginęło już pięć osób.
Najwięcej osób utonęło na Teneryfie
Statystyki bardzo mocno różnią się w zależności od wyspy. Najwięcej utonięć odnotowano na Teneryfie. Na największej wyspie archipelagu od początku roku w wodzie zginęło już 18 osób.
Na drugim miejscu znajduje się Fuerteventura z 10 ofiarami, a na trzecim Gran Canaria, gdzie zginęło osiem osób. Dalej są El Hierro i Lanzarote – po trzy ofiary, La Gomera – dwie oraz La Palma – jedna. Na maleńkiej La Graciosie w pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku nie odnotowano żadnego utonięcia.
Niedawno opisywałem dramatyczne akcje ratunkowe na Fuerteventurze, podczas których ratownicy ruszali na pomoc turystom porwanym przez prądy i oddalającym się od brzegu. W jednym z przypadków 55-letni ratownik musiał przez kilka minut samotnie utrzymywać na powierzchni czteroosobową brytyjską rodzinę.
Tegoroczne utonięcia na Fuerteventurze sprawiły, że wyspa ma drugi najgorszy bilans w całym archipelagu.
Wśród ofiar są zagraniczni turyści
Dane są szczególnie istotne dla osób wybierających Wyspy Kanaryjskie na wakacje. Wśród ofiar znajdują się bowiem także zagraniczni turyści.
W zestawieniu narodowości Canarias, 1500 Km de Costa 18 ofiar to cudzoziemcy. W przypadku 14 z nich wskazano konkretny kraj pochodzenia, natomiast przy czterech podano jedynie, że były to osoby z zagranicy. Najwięcej było Niemców – trzy osoby – oraz Brytyjczyków – dwie. Wśród ofiar znaleźli się także obywatele Francji, Stanów Zjednoczonych, Wenezueli, Belgii, Norwegii, Włoch i Holandii – po jednej osobie – oraz dwie osoby z Gwinei Równikowej. W statystykach znalazło się również trzech obywateli Hiszpanii. W przypadku 24 spośród 45 ofiar nie podano kraju pochodzenia.
Co to oznacza? Cudzoziemcy stanowią co najmniej 40 proc. wszystkich osób, które utonęły na Wyspach Kanaryjskich w pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku. Rzeczywisty odsetek może być wyższy, ponieważ w ponad połowie przypadków nie ma informacji o narodowości.
Warto podkreślić, że przedstawione statystyki dotyczą wypadków wodnych m.in. na plażach, wybrzeżu, basenach i w naturalnych kąpieliskach. Nie obejmują ofiar migracji przez Atlantyk z Afryki na Wyspy Kanaryjskie.
Najwięcej tragedii wydarzyło się na plażach
Dane pokazują również, gdzie najczęściej dochodziło do śmiertelnych wypadków. Aż 62 proc. utonięć miało miejsce na plażach. Kolejne 22 proc. wydarzyło się w portach i innych miejscach na wybrzeżu. Po 8 proc. przypadło na baseny oraz naturalne kąpieliska.
Największą grupę ofiar stanowili kąpiący się – 27 osób, czyli 60 proc. wszystkich zmarłych. Po cztery osoby zginęły podczas łowienia ryb i nurkowania. Siedem ofiar zaliczono do innych kategorii – chodzi m.in. o osoby, które wpadły do wody po uderzeniu fali albo poślizgnięciu się na nabrzeżu, klifie czy promenadzie. W przypadku trzech osób nie ustalono rodzaju aktywności.
Większość ofiar stanowili mężczyźni. Wśród 45 osób, które straciły życie, było 31 mężczyzn i 14 kobiet.
Dla turystów te statystyki są kolejnym przypomnieniem, że bezpieczeństwo na plażach Wysp Kanaryjskich zależy nie tylko od umiejętności pływania. Ogromne znaczenie mają warunki panujące w oceanie, lokalne prądy, fale, pogoda oraz komunikaty służb.
Niemal połowa ofiar zginęła podczas alertów
Jeszcze jedna liczba zwraca uwagę. I daje do myślenia. Aż 21 z 45 osób, które utonęły w pierwszych ośmiu miesiącach roku, znalazło się w niebezpieczeństwie w czasie obowiązywania prealertów lub alertów ogłoszonych przez władze Wysp Kanaryjskich z powodu niebezpiecznych zjawisk na wybrzeżu. To 47 proc. wszystkich tegorocznych ofiar.
Czy wszystkie te osoby wiedziały o zagrożeniu? Czy świadomie zlekceważyły ostrzeżenia? Tego statystyki nie pokazują. Liczby wskazują jednak, jak niebezpieczne może być przebywanie nad oceanem podczas alertów.
Trzeba przy tym rozróżnić alerty dotyczące niebezpiecznych zjawisk na wybrzeżu od flag wywieszanych na konkretnych plażach. Czerwona flaga oznacza zakaz kąpieli. Podczas alertów związanych z wysokimi falami czy silnym wiatrem szczególną ostrożność trzeba natomiast zachować również na skałach, falochronach i promenadach znajdujących się tuż przy oceanie. Wysoka fala może dosięgnąć człowieka nawet wtedy, gdy ten wcale nie zamierza się kąpać.
Źródło: Canarias, 1500 Km de Costa, RTVC, Europa Press, Cadena SER
Fot. Ścieżki Mojego Świata
Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!
Czytaj również:
- Turyści tonęli na Fuerteventurze. Dramatyczne akcje ratunkowe
- Polacy tonęli na Teneryfie. Ojciec i syn porwani przez silny prąd
- Śmierć w jacuzzi, horror pod prysznicem. Tragiczne wakacje turystów
- Tragedia podczas parasailingu w Hiszpanii. Turystka zginęła na skałach
- Tragedia turystów w Chorwacji. Wypłynęli pontonem podczas bory. Jedna osoba nie żyje
- Zatrucie czadem w hotelu. Dramat na Majorce
- Zdmuchnięta przez odrzutowiec. Dramat turystki na Skiathos
- Polak utknął na 80-metrowym klifie. Życie ocalił, ale musi zapłacić
- Tragedia na Elbrusie. Zginęło pięcioro alpinistów. Dwa dni wcześniej prosili: „Trzymajcie kciuki”