Spacer po Dolnym Mieście w Gdańsku to nie tylko świetna alternatywa dla już znanych głównych szlaków turystycznych w stolicy Pomorza. To przede wszystkim dotknięcie autentyczności i przyjemność obcowania z budynkami, które przetrwały wojnę w całkiem niezłym stanie. Niewiele jest takich miejsc w Gdańsku, więc tym bardziej zachęcam, by zejść z utartego szlaku i zobaczyć inny Gdańsk – mniej turystyczny, a bardzo autentyczny.

Zapraszam Was do obejrzenia galerii zdjęć, dokumentujących spacer po Dolnym Mieście (pisałem o nim w tym wpisie). Tak prezentowała się dzielnica w przedostatnią sierpniową niedzielę 2020 r. Jeśli jeszcze nie byliście na spacerze, realizowanym w ramach projekty Lokalni Przewodnicy i Przewodniczki, to zachęcam do udziału – macie na to czas do ok. połowy września br. Szczegóły na stronie internetowej Instytutu Kultury Miejskiej (po kliknięciu w ten link).

Spacer po Dolnym Mieście

O tej dzielnicy Gdańska pisałem też przy okazji promocji książki (link do wpisu tutaj). Z tym większą przyjemnością wróciłem tu na spacer po kilku latach. Wiele zmieniło się od tego czasu i spacer po Dolnym Mieście, które zmienia się w oczach, głęboko zapadł mi w pamięć. Wyrosło tu mnóstwo nowych budynków, powstawało również wiele fajnych miejsc, gdzie można pójść na kawę lub po to, żeby coś przekąsić. Dawna fabryka karabinów zamieniła się w tętniące życiem fajne miejsce, gdzie znajdziemy nie tylko klubokawiarnie i bistra, ale również barbera czy weterynarza. Polecam Wam wybrać się tu, byście sami mogli prześledzić proces transformacji tego miejsca. A przy okazji i odkryć tutejsze pyszne koncepty kulinarne, szczególnie na rogu ulic Jaskółczej, Dolnej i Szuwary.