Lodowiec Triglav, jeden z ostatnich w Słowenii, może wkrótce zniknąć całkowicie. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu był atrakcją Alp Julijskich. Dziś zostały po nim niewielkie fragmenty lodu. Naukowcy ostrzegają, że mogą stopnieć w ciągu kilku dni.
To miejsce od lat przyciąga turystów i miłośników gór. Triglav jest najwyższym szczytem Słowenii, a jego sylwetka znajduje się nawet w godle kraju. Teraz z otaczającego go krajobrazu znika coś, co przez dziesięciolecia wydawało się jego nieodłączną częścią.
Lodowiec Triglav może zniknąć. Naukowcy mówią o ostatnich dniach
Jeszcze w 1946 roku lodowiec Triglav zajmował około 14 hektarów. To powierzchnia odpowiadająca mniej więcej 20 boiskom piłkarskim. Rozciągał się pod najwyższym szczytem Słowenii, w masywie Alp Julijskich. Był jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tamtejszego wysokogórskiego krajobrazu.
Dzisiaj po dawnym lodowcu zostały jedynie niewielkie płaty lodu. Naukowcy ostrzegają, że mogą stopnieć całkowicie. Oznaczałoby to koniec wieloletniej historii jednego z ostatnich lodowców w Słowenii.
Miha Pavšek z Instytutu Geograficznego im. Antona Melika przy Słoweńskiej Akademii Nauk i Sztuk obserwuje to miejsce od około 30 lat. Na początku października przyznał, że ostatnie fragmenty lodu mogą zniknąć dosłownie w ciągu kilku dni.
Badacz nie ukrywa, że zbliża się koniec pewnej epoki. Systematyczne pomiary lodowca prowadzone są od 1946 roku. Były jednym z pierwszych zadań nowo utworzonego wówczas instytutu. Co teraz? Naukowcy mogą wkrótce nie mieć już czego mierzyć.
Kiedyś jeździli tu na nartach. Dziś zostały resztki lodu
Historia lodowca Triglav pokazuje, jak bardzo zmieniły się Alpy. Dawniej lodowiec przyciągał nawet miłośników letniej jazdy na nartach. Dzisiaj trudno uwierzyć, że w tym samym miejscu znajdowała się tak duża masa lodu.
Co ciekawe, Triglav od dawna nie funkcjonuje już jak prawdziwy lodowiec. Jak wyjaśnił Pavšek w informacji opublikowanej 8 października przez Słoweński Związek Alpinistyczny, przemieszczający się lód z charakterystycznymi szczelinami zniknął tam już kilkadziesiąt lat temu.
Przez ostatnie lata pozostałości lodu właściwie się nie poruszały. Nie przybywało tam wystarczająco dużo nowego śniegu i lodu, by odbudować utraconą masę. Naukowcy określają je jako martwy lód, czyli resztki dawnego lodowca, który utracił zdolność naturalnego odnawiania się.
Teraz znikają nawet te pozostałości. Pavšek zwraca uwagę, że warstwa lodu o grubości około 70 cm mogła tworzyć się pod Triglavem niemal sto lat. W obecnych warunkach jej stopnienie może nastąpić znacznie szybciej.
Triglav. Najwyższa góra Słowenii i cel tysięcy turystów
Triglav wznosi się na wysokość 2864 metrów nad poziomem morza. Jest najwyższym szczytem Słowenii i całych Alp Julijskich. Znajduje się w północno-zachodniej części kraju, na terenie jedynego słoweńskiego parku narodowego.
Dla Słoweńców to znacznie więcej niż góra. Jej charakterystyczna sylwetka widnieje w godle i na fladze państwa. Istnieje nawet popularne powiedzenie, że każdy Słoweniec powinien przynajmniej raz w życiu zdobyć Triglav. Chętnych nie brakuje. Według oficjalnego portalu turystycznego Słowenii każdego roku na szczyt wchodzi od 50 do 70 tysięcy osób. Przyjeżdżają tu również turyści z zagranicy, których przyciągają widoki na Alpy Julijskie.
Wejście nie jest jednak zwykłą górską wycieczką. Ostatni odcinek prowadzi stromym, odsłoniętym grzbietem. Trzeba korzystać ze stalowych lin i innych zabezpieczeń. Przy złej pogodzie trasa może być szczególnie niebezpieczna. Jednym z popularnych punktów wypraw jest schronisko Triglavski dom na Kredaricy, położone na wysokości około 2515 metrów. Właśnie w jego pobliżu znajdują się pozostałości zanikającego lodowca. Turyści wędrujący przez tę część masywu mogą zobaczyć miejsce, w którym jeszcze kilkadziesiąt lat temu rozciągał się znacznie większy obszar lodu.
Nie każda trasa na Triglav prowadzi jednak obok lodowca. Turyści nie zobaczą już tam ogromnej masy lodu. Zostały niewielkie fragmenty ukryte w wysokogórskim terenie.
Dlaczego lodowiec Triglav znika tak szybko?
Naukowcy wskazują przede wszystkim na wzrost temperatur. Szczególnie ważne są miesiące od maja do października, kiedy śnieg i lód intensywnie topnieją. Według Pavška temperatury w tym okresie osiągają obecnie wartości rekordowe na tle pomiarów z ostatnich około 150 lat.
Ostatnia zima dodatkowo pogorszyła sytuację. W rejonie lodowca spadło mniej śniegu niż zwykle. Co gorsza, pokrywa śnieżna stopniała wyjątkowo wcześnie. Pozostały lód został więc odsłonięty na dłużej i przez kolejne miesiące był wystawiony na działanie słońca oraz wysokich temperatur.
Dla lodowca śnieg jest naturalną ochroną. Ogranicza nagrzewanie starszego lodu, a z czasem może przekształcać się w nową masę lodową. Kiedy zimą śniegu jest zbyt mało, a latem topnienie postępuje szybko, lodowiec zaczyna tracić więcej, niż jest w stanie odzyskać.
W przypadku Triglavu ten proces trwa już od dziesięcioleci. Nie pomogło nawet położenie w zacienionych i częściowo osłoniętych miejscach. Jak wyjaśnia Pavšek, obecne temperatury są zbyt wysokie, by uratować ostatnie fragmenty dawnego lodowca.
Lodowce znikają w całych Alpach. Najnowsze dane są alarmujące
Lodowiec Triglav nie jest wyjątkiem. Lodowce kurczą się w całych Alpach, a najnowsze pomiary ze Szwajcarii pokazują, jak szybko postępuje ten proces.
Według danych opublikowanych 1 października 2026 roku przez szwajcarską sieć monitoringu lodowców GLAMOS tamtejsze lodowce straciły w tym roku ponad 5 procent swojej objętości. Przyczyną była zima z niewielką ilością śniegu oraz wyjątkowo gorące miesiące letnie. W ciągu ostatnich pięciu lat Szwajcaria straciła niemal 20 procent objętości lodowców. W niektórych miejscach ich grubość zmniejszyła się w ciągu jednego sezonu o kilka metrów. Na części jęzorów lodowcowych ubyło nawet 10 metrów lodu.
Niektóre mniejsze lodowce zniknęły już całkowicie. Wśród nich znalazły się Bella Tola w kantonie Valais oraz Griessfirn w kantonie Glarus.
Naukowcy obserwują podobne zmiany także w Austrii i innych alpejskich krajach. Zanik lodu zmienia nie tylko wygląd gór. Może również wpływać na dostępność wody, zwłaszcza w okresach suszy.
Znikające lodowce to również problem z wodą
Lodowce są naturalnymi magazynami wody. Zimą gromadzą śnieg, a podczas cieplejszych miesięcy stopniowo oddają wodę do górskich potoków i rzek. Dzięki temu mogą łagodzić skutki suszy, kiedy opadów jest niewiele.
Wraz z ich kurczeniem się maleją także te rezerwy. Problem jest odczuwalny nawet wysoko w górach. Pavšek zwrócił uwagę, że niektóre schroniska, w tym Triglavski dom na Kredaricy, mierzą się z trudnościami w zaopatrzeniu w wodę.
Jeszcze większe znaczenie może mieć zanikanie lodowców w sąsiedniej Austrii. To właśnie tam znajdują się lodowe zasoby zasilające między innymi dorzecza Drawy i Mury. Obie rzeki przepływają przez Słowenię, a ich wody są wykorzystywane także w rolnictwie.
Według Pavška dalszy zanik austriackich lodowców może w przyszłości ograniczyć ilość wody dostępnej w tych dorzeczach. Skutki mogą odczuć między innymi tereny rolnicze w rejonie Ptuja oraz części regionu Mury.
Źródło: Reuters, Planinska zveza Slovenije, Slovenia.info, ETH Zürich / GLAMOS
Fot. Pixabay
Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!
Czytaj również:
- Kranjska Gora, Santuario del Monte Lussari czyli na szczytach Słowenii
- Pod niebem Słowenii – na Razor i Planje z Martiną, sierpień 2016
- Tour du Mont Blanc w odchodach i papierze toaletowym. Będą ograniczenia dla turystów