Tragedia pod Omišem. Na spalonym terenie po katastrofalnym pożarze znaleziono ciało kobiety. Według nieoficjalnych informacji podróżowała samochodem z dwiema innymi kobietami. Na Magistrali Adriatyckiej znalazły się w samym środku szybko rozprzestrzeniającego się ognia. Miały opuścić pojazd i próbować ratować się pieszo, przedzierając się przez płomienie. Dwie kobiety przeżyły, ale odniosły poważne obrażenia. Trzeciej nie udało się uratować. Policja potwierdza znalezienie ciała kobiety, jednak dokładne okoliczności tragedii nadal wyjaśniają śledczy.

Dramatyczny pożar w rejonie Omiša ma ofiarę śmiertelną. W czwartek około godz. 13:30, podczas oględzin spalonego terenu, służby znalazły ciało. Początkowo policja informowała jedynie o zwłokach niezidentyfikowanej osoby. Później Komenda Policji Split-Dalmacja potwierdziła, że ofiarą jest kobieta.

Miejsce tragicznego odkrycia zostało zabezpieczone. Dochodzenie prowadzi właściwa prokuratura przy wsparciu policji. Śledczy mają ustalić tożsamość kobiety oraz dokładne okoliczności jej śmierci.

O katastrofalnym pożarze w Chorwacji, który spustoszył okolice Omiša, zniszczył domy i samochody oraz zmusił ponad tysiąc osób do ewakuacji, pisaliśmy wcześniej w tym artykule.

Tragedia pod Omišem. Trzy kobiety znalazły się w pułapce ognia

Chorwacki portal Morski.hr opisuje dramatyczne okoliczności, które mogły poprzedzić śmierć kobiety. Informacje pochodzą od świadków i mieszkańców, dlatego na tym etapie nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez służby.

Według tych relacji kobieta podróżowała samochodem z dwiema innymi kobietami w rejonie Mala Luka. Kiedy ogień zaczął rozprzestrzeniać się w niekontrolowany sposób, ich samochód znalazł się w samym środku pożaru w Omišu, na Magistrali Adriatyckiej. Płomienie miały otoczyć pojazd, a sytuacja stała się bezpośrednim zagrożeniem dla życia. Kobiety zdecydowały się wysiąść.

Wysiadły z samochodu i próbowały przedostać się przez ogień

Według nieoficjalnej rekonstrukcji wydarzeń wszystkie trzy kobiety próbowały ratować życie, uciekając pieszo przez teren objęty ogniem. Dwóm udało się przedostać przez płomienie. Według informacji przekazywanych przez miejscowych odniosły poważne obrażenia. Trzecia kobieta nie zdołała się uratować. Jej ciało zostało później znalezione na spalonym terenie.

To właśnie ten przebieg wydarzeń muszą teraz zweryfikować policja i prokuratura. Oficjalnie potwierdzona jest ofiara pożaru w Omišu – policja poinformowała o znalezieniu ciała kobiety. Szczegóły dotyczące tego, w jaki sposób doszło do jej śmierci, pozostają przedmiotem śledztwa.

Jeszcze rano nie było potwierdzonych informacji o ofiarach

Tragedia pod Omišem rozegrała się kilka godzin po pierwszych informacjach o możliwości pojawienia się ofiar śmiertelnych. Po katastrofalnej nocy służby rozpoczęły przeszukiwanie pogorzeliska. Pojawiły się również informacje o dwóch kobietach, z którymi rodziny nie mogły nawiązać kontaktu. Sprawdzano wówczas m.in., czy mogły znaleźć się w jednym z miejsc przygotowanych dla ewakuowanych.

Główny komendant chorwackiej straży pożarnej Slavko Tucaković przyznawał, że nie można wykluczyć znalezienia ofiar na terenie objętym pożarem.

– Z pewnością istnieje taka możliwość. Trzeba to sprawdzić. Będziemy przeczesywać cały teren pożaru przez cały dzień i odwiedzać wszystkie domy – mówił.

Wtedy podkreślał jeszcze, że służby nie mają potwierdzonych informacji o ofiarach śmiertelnych. Kilka godzin później policja poinformowała o znalezieniu zwłok, a następnie potwierdziła, że ciało należy do kobiety. To pierwsza potwierdzona ofiara śmiertelna pożaru w rejonie Omiša.

40 osób poszkodowanych w pożarze pod Omišem

Śmierć kobiety to kolejna dramatyczna informacja po pożarze w rejonie Omiša. Łącznie 40 osób otrzymało pomoc medyczną w Szpitalu Klinicznym w Splicie. Czternaście wymagało hospitalizacji, a siedem osób wymaga wspomagania oddechu respiratorem. Najciężej poszkodowani mają oparzenia obejmujące nawet 60 proc. powierzchni ciała.

O aktualnym bilansie pożaru w Omišu, stanie poszkodowanych i obrażeniach strażaków piszemy szerzej w tym artykule.

Pożary w Chorwacji nie ustają. Płonie także Dugi Otok

Dramat w rejonie Omiša nie jest jedynym pożarem, z którym mierzą się obecnie chorwaccy strażacy. Pożary w Chorwacji nie ustają, a w piątek wieczorem duży pożar wybuchł również na wyspie Dugi Otok. Ogień objął zarośla, niską roślinność i las, a jego gaszenie utrudnia silna bora. Na wyspę trzeba było skierować dodatkowych strażaków i wozy gaśnicze, które transportowano promem z lądu.

O tym, jak wygląda walka z pożarem na Dugim Otoku i dlaczego bora tak bardzo utrudnia akcję strażaków, piszemy w tym artykule.

Źródło: Morski.hr, Komenda Policji Split-Dalmacja
Fot.: Government of the Republic of Croatia/X

Czytaj również: