Pożar nad Gardą – aż trudno sobie wyobrazić, co przeżyli ludzie śpiący na popularnym kempingu. Turystów obudziły huk eksplozji i płomienie. Według jednego ze świadków to, co działo się wokół, przypominało wojnę. Co wydarzyło się nad jednym z najpiękniejszych jezior we Włoszech?

Pożar nad Gardą wybuchł na kempingu Bella Italia w Peschiera del Garda, na południowym brzegu jeziora. To jeden z popularnych wśród zagranicznych turystów zakątków północnych Włoch. Ogień pojawił się nad ranem 4 października. Było jeszcze ciemno, a większość gości spała.

W ciągu krótkiego czasu spokojny kemping zamienił się w miejsce wielkiej akcji ratunkowej. Ogień obejmował kolejne obiekty, a z terenu kempingu słychać było eksplozje.

Pożar nad Gardą. Turystów obudziły huk i płomienie

Alarm wszczęto krótko przed godz. 6. Według włoskiego nadawcy publicznego Rai jednym z pierwszych, którzy zauważyli ogień, był nocny pracownik ochrony. Uruchomiono procedurę awaryjną, odcięto dopływ gazu i wezwano służby ratunkowe. Na kempingu przebywało wówczas około 4500 osób. Cały kompleks może pomieścić około 7 tys. gości. Ogień pojawił się w części zajmowanej przez domki mobilne i zaczął szybko przenosić się dalej.

O tym, jak wyglądały pierwsze chwile, opowiedział włoskim mediom jeden z zagranicznych turystów.

– Obudził mnie potężny huk. To było jak wojna – relacjonował świadek.

Inni goście również opowiadali o gwałtownych odgłosach, które wyrwały ich ze snu. Nad kempingiem pojawiły się płomienie i gęsty dym.

Wybuchały butle z gazem. Ogień przechodził na kolejne domki

Sytuację komplikowały butle z LPG znajdujące się przy domkach oraz zaparkowane samochody. Podczas pożaru dochodziło do eksplozji. Ogień objął całe rzędy domków mobilnych. Pierwsze informacje mówiły o kilkunastu lub około 20 zniszczonych obiektach. Późniejszy bilans był jeszcze poważniejszy. Według ANSA spłonęło 30 domków mobilnych. Uszkodzone lub zniszczone zostały również samochody. Jeden z vanów spłonął całkowicie.

Akcja ratunkowa była prowadzona na dużą skalę. Do walki z ogniem skierowano około 20 strażaków i pięć pojazdów straży pożarnej. Na miejsce przyjechały również zespoły ratownictwa medycznego.

24 osoby potrzebowały pomocy. Wśród poszkodowanych dzieci

Początkowo sytuacja wyglądała bardzo poważnie. Uruchomiono procedurę przewidzianą dla zdarzenia z dużą liczbą poszkodowanych, a w stan gotowości postawiono szpitale w regionie. Pomocy medycznej wymagały 24 osoby, z których siedem przewieziono do szpitala. Wśród poszkodowanych byli zagraniczni turyści oraz pracownik ochrony kempingu.

Niemiecki turysta w ogniu

Wśród osób, które ucierpiały, znalazła się m.in. szwajcarska rodzina z trojgiem dzieci. Część poszkodowanych zatruła się tlenkiem węgla. Najpoważniejszych obrażeń doznał niemiecki turysta. Mężczyzna miał oparzenia trzeciego stopnia nóg. Jego życie nie było jednak zagrożone.

Pozostali hospitalizowani zostali wypisani po udzieleniu pomocy. Według informacji opublikowanych 6 października szpital opuścił również poparzony Niemiec.

Przyjechali na wakacje. Zamiast odpoczywać, ruszyli do ognia

Wśród tysięcy osób przebywających na kempingu było również czterech strażaków z niemieckiego Dietzenbach. Nad Gardę przyjechali prywatnie na urlop. Kiedy zobaczyli, co się dzieje, ruszyli do pomocy. Pomagali w pierwszej fazie akcji, gdy płomienie obejmowały kolejne domki. Ich zachowanie zostało później publicznie docenione przez władze regionu Veneto.

Luca Zaia, prezydent regionu Veneto, podziękował włoskim służbom oraz czterem niemieckim strażakom. Podkreślił ich szybką reakcję i gotowość do pomocy, mimo że nad Gardą przebywali prywatnie.

Od czego zaczął się pożar nad Gardą? Śledczy badają kilka możliwości

Dokładna przyczyna pożaru nie została jeszcze oficjalnie ustalona. Pierwsze ustalenia wskazują, że pożar nad Gardą zaczął się rozprzestrzeniać od zaprószenia ognia w jednym z domków mobilnych, a następnie przenieść się na sąsiednie obiekty.

Jedną ze sprawdzanych hipotez jest pozostawiona zapalona świeca. Badana jest również możliwość, że źródłem ognia było niewielkie urządzenie lub palnik służący do odstraszania komarów. Włoskie media podkreślają, że są to na razie hipotezy.

Pożar na kempingu Bella Italia. Ogromne straty

Skala zniszczeń jest duża. Według informacji podawanych 6 października pożar nad Gardą przyniósł straty przekraczające milion euro. Po pożarze służby sprawdzały również, czy wraz z wodą wykorzystaną podczas gaszenia do jeziora Garda nie dostały się szkodliwe substancje. Regionalna agencja ochrony środowiska ARPAV pobrała próbki wody w pobliżu odpływu z terenu kempingu.

Wyniki opublikowane 6 października wykazały obecność substancji związanych ze spalaniem, ale w nieistotnych stężeniach. Stwierdzono także ślady PFAS zgodne z użyciem środków gaśniczych.

Źródło: Rai News, ANSA, TgVerona, ARPAV, Vigili del Fuoco

Fot. kadr z nagrania Vigili del Fuoco/X

Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!

Czytaj również: