Fałszywe apartamenty na Booking.com doprowadziły do absurdalnych scen w centrum Londynu. Turyści przyjeżdżali z walizkami pod wskazany adres i dopiero na miejscu odkrywali, że luksusowy nocleg nie istnieje. Niektórzy zostawali bez dachu nad głową do późnego wieczora. Co na to Booking.com?
Fałszywe apartamenty na Booking.com pojawiły się tym razem pod adresem znanego pubu w pobliżu Tower Bridge. Według brytyjskiej organizacji konsumenckiej Which? jego pracownicy musieli odsyłać nawet 20 zagubionych turystów dziennie.
To jednak nie był jedyny taki przypadek. Inna podejrzana oferta prowadziła pod adres budynku należącego do… kompleksu brytyjskiego parlamentu.
Fałszywe apartamenty na Booking.com. Zamiast noclegu był pub
Oferta nosiła nazwę The London Crown i przedstawiała rzekomy kompleks luksusowych apartamentów w Londynie. Problem w tym, że pod wskazanym adresem znajdował się pub The Liberty Bounds należący do sieci Wetherspoon.
Lokal położony jest niedaleko Tower Bridge. Według Which? pracownicy pubu regularnie spotykali turystów, którzy przyjeżdżali pod wskazany adres z bagażami i byli przekonani, że właśnie tam znajduje się ich apartament. Skala problemu była duża. Personel miał odsyłać nawet około 20 osób dziennie. Wetherspoon poinformował, że zgłosił sprawę Booking.com już 10 sierpnia.
Oferta zniknęła, ale później ponownie pojawiła się na platformie. Jeszcze 23 września była widoczna w serwisie i miała ponad 250 negatywnych opinii z sierpnia i września.
Zapłacił za apartament. Dwa dni później dostał podejrzaną wiadomość
Jedną z osób, które zarezerwowały pobyt w The London Crown, był 55-letni Paul Dawson z Loughborough. Mężczyzna w sierpniu planował przyjazd do Londynu z rodziną na musical na West Endzie. Za jedną noc zapłacił około 73 funtów. Rezerwacji dokonał przez Booking.com.
Dwa dni później otrzymał wiadomość od rzekomego obiektu. Zawierała link do strony podszywającej się pod Booking.com, na której miał podać dane bankowe. Mężczyzna nabrał podejrzeń i skontaktował się z platformą. Wtedy dowiedział się, że podany w ofercie adres prowadzi do pubu.
Według relacji Dawsona Booking.com nie zaproponował jednak od razu innego noclegu. Mężczyzna musiał najpierw udać się pod wskazany adres i poczekać tam do godziny 19. Dopiero gdy zameldowanie okazało się niemożliwe, platforma miała szukać alternatywnego zakwaterowania.
Dawson tłumaczył obsłudze, że podróżuje z dziećmi z autyzmem i późny przyjazd pod adres nieistniejącego obiektu byłby dla rodziny bardzo trudny. Ostatecznie sam znalazł nocleg w innym hotelu.
Turyści zostawali bez noclegu w środku nocy
Pod ofertą The London Crown pojawiały się kolejne skargi. Fałszywe apartamenty na Booking.com zaczęli zgłaszać klienci, którzy podejrzewali oszustwo jeszcze przed planowanym przyjazdem.
Jedna z osób napisała, że zgłosiła sprawę trzy dni wcześniej, ale platforma nie podjęła działań. Inna turystka z Hiszpanii opisywała, że wraz z koleżanką została w Londynie bez noclegu około godziny 2 w nocy. Były też relacje większych grup, które pojawiały się pod adresem późnym wieczorem i dopiero wtedy dowiadywały się, że apartament nie istnieje.
Co więcej, fałszywa oferta miała kilka pozytywnych opinii. Which? uznała, że mogły pochodzić z wcześniejszej, prawdziwej oferty, która została później przejęta.
Booking.com i sztuczna inteligencja. AI uznała ofertę za prawdziwą
Which? sprawdziła również narzędzie AI dostępne na Booking.com. Chodzi o system Dot, który ma pomagać użytkownikom w planowaniu podróży i odpowiadać na pytania dotyczące ofert. Badacz organizacji zapytał, czy The London Crown jest prawdziwym obiektem, czy oszustwem.
System uznał ofertę za… autentyczną. Informował między innymi o darmowym Wi-Fi, prywatnym parkingu i innych udogodnieniach. Twierdził również, że obiekt znajduje się w pobliżu Longleat Safari Park. Problem w tym, że to miejsce leży w hrabstwie Wiltshire, ponad 160 km od Londynu…
Co gorsza, narzędzie nie wychwyciło również, że wskazany w ofercie adres prowadzi do pubu.
Apartamenty przy Big Benie. Adres prowadził do parlamentu
Which? opisała także drugą podejrzaną ofertę na Booking.com. Tym razem chodziło o „Apartments near Big Ben”. Nazwa mogła brzmieć atrakcyjnie dla turystów szukających noclegu w centrum Londynu.
Adres prowadził jednak do Portcullis House. To część kompleksu Izby Gmin, gdzie pracują brytyjscy parlamentarzyści. Według relacji klientów część osób przyjeżdżała na miejsce z bagażami i była odprawiana przez ochronę.
Niektórzy mieli wcześniej kontaktować się z Booking.com i zgłaszać podejrzenie oszustwa. Mimo to, według opisów klientów, mieli otrzymywać informację, że powinni pojawić się pod wskazanym adresem.
Booking.com: prawdziwe obiekty zostały przejęte
Booking.com przekazał Which?, że w obu przypadkach prawdziwe obiekty noclegowe padły ofiarą zaawansowanych ataków phishingowych. Według firmy cyberprzestępcy uzyskali tymczasowy i nieautoryzowany dostęp do kont obiektów na platformie. Następnie mieli zmieniać dane ofert i wykorzystywać przejęte konta do kontaktowania się z turystami.
To nie pierwszy taki problem na Booking.com. Fałszywe apartamenty na Booking.com to kolejny sposób, w jaki cyberprzestępcy wykorzystują przejęte konta prawdziwych obiektów do oszukiwania turystów. W styczniu opisywaliśmy szerzej oszustwa na Booking.com, w których przestępcy kontaktowali się z osobami posiadającymi prawdziwe rezerwacje i kierowali je do fałszywych stron służących do wyłudzania danych kart i pieniędzy.
Pod koniec sierpnia podobny mechanizm pojawił się we Włoszech. Oszukani na Booking.com turyści zarezerwowali apartament w Mediolanie, który w rzeczywistości nie istniał.
Booking.com poinformował, że możliwość dokonywania rezerwacji w obu obiektach została zawieszona, a poszkodowanym klientom udzielono pomocy. Which? zwróciła jednak uwagę, że część skarg była zgłaszana znacznie wcześniej. Organizacja uważa, że platforma zbyt wolno reagowała na informacje o fałszywych ofertach.
Sprawa została także skierowana do Ofcomu. Brytyjski regulator przypomniał, że platformy internetowe mają obowiązek usuwać nielegalne treści generowane przez użytkowników, gdy dowiedzą się o ich istnieniu.
Źródło: Which?, BBC
Fot. Pixabay
Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!
Czytaj również:
- Oszukani na Booking.com. Apartament w Mediolanie nie istniał
- Oszuści górą, Booking.com się tłumaczy, turyści płacą
- Oszustwa przy rezerwacji noclegu. Masz rezerwację? Uważaj na tę wiadomość
- Cyberatak przez hotelowe Wi-Fi? Microsoft ostrzega turystów
- Oszukani turyści – fikcyjne kwatery nadal kuszą. Jak nie dać się oszukać?
- Koszmar, nie wakacje. Zapłaciła 1000 zł za domek, którego nie było