Polki wyrzucone z restauracji we Włoszech. Turystki podczas pobytu na Sardynii zajęły stolik w jednej z pizzerii w Cagliari. Ich zamówienie nie spodobało się jednak właścicielce lokalu, która poprosiła kobiety o opuszczenie stolika. Teraz tłumaczy, dlaczego zdecydowała się na taki krok.

Dwie polskie turystki na Sardynii zamówiły po jednym drinku oraz jedną przystawkę za 9 euro, którą chciały podzielić między siebie. Zdaniem Pameli Solinas, właścicielki restauracji w Cagliari, takie zamówienie było zbyt małe w stosunku do zajmowanego przez klientki stolika. Restauratorka opowiedziała o sytuacji dziennikowi La Nuova Sardegna. Jak relacjonowała, zdecydowała się poprosić Polki o opuszczenie stolika.

– Jesteśmy restauracją, a nie barem, i mamy opłaty restauracyjne – tłumaczyła Solinas.

Polki wyrzucone z restauracji. Właścicielka tłumaczy swoją decyzję

Zdaniem właścicielki pizzerii sytuacja z polskimi turystkami we Włoszech pokazuje szerszy problem, z którym mierzą się restauratorzy. Klienci wydają w lokalach mniej pieniędzy niż wcześniej. Do tego coraz częściej kilka osób dzieli między sobą jedno lub dwa dania. Solinas podała przykład czterech osób, które zamawiają dwie pizze i sałatkę, traktując je jako wspólny obiad. Restauratorka zwraca również uwagę, że część turystów na Sardynii rezygnuje z jedzenia w restauracjach. Zamiast tego robią zakupy w sklepach lub wybierają jedzenie na wynos.

Podobne zjawisko obserwowane jest również w innych popularnych wakacyjnych krajach. Niedawno na Ścieżkach Mojego Świata pisaliśmy, że turyści oszczędzają w Chorwacji, ograniczając między innymi wydatki w restauracjach.

Restauracje na Sardynii pełne, ale klienci wydają mniej

W rezultacie lokal może być pełny, ale nie musi to oznaczać odpowiednio wysokich przychodów. Według Solinas branża gastronomiczna powinna zastanowić się nad tym, jakich klientów chce przyciągać i ile są oni gotowi wydawać pieniędzy podczas wizyty w lokalu.

Z podobnymi problemami mierzy się gastronomia na Balearach. Drożyzna na Majorce sprawia, że restauratorzy skarżą się na ogromne czynsze i tłumaczą, że przy tak wysokich kosztach trudno utrzymać niskie ceny.

– Wolałabym obsłużyć mniej gości, ale przy normalnym poziomie konsumpcji. Zamiast tego, aby osiągnąć ten sam wynik, muszę zwiększyć rotację stolików – podkreśliła Solinas.

Jej zdaniem coraz mniejsze zamówienia oznaczają, że restaurator musi obsłużyć więcej osób, aby osiągnąć podobny przychód.

Źródło: „La Nuova Sardegna”, za: biznes.interia.pl
Fot. Pixabay

Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!

Czytaj również: