Fekalia w Makarskiej, czyli cuchnącej zagadki ciąg dalszy. Sprawa ludzkich odchodów pływających w morzu w centrum popularnego chorwackiego kurortu wywołała spore emocje. Po nagraniach pokazujących zanieczyszczenia zareagowały miejscowe wodociągi. Pracownicy sprawdzili kanalizację i… nie znaleźli żadnej awarii ani przepełnienia. System ma działać prawidłowo. Skąd więc fekalia w porcie? Pojawiło się podejrzenie, że ktoś może nielegalnie odprowadzać je do cieku uchodzącego w tym miejscu do morza.

O skandalu w Makarskiej pisaliśmy wczoraj. Mieszkańcy przesłali portalowi Morski.hr nagrania z rejonu ulicy Marineta, na których w wodzie widać ludzkie odchody. Według świadków sytuacja ma powtarzać się regularnie, przede wszystkim wieczorami po godzinie 18.

Sprawa zrobiła się na tyle głośna, że na miejsce wysłano pracowników spółki Vodovod d.o.o. Makarska. I tutaj zaczyna się kolejny rozdział tej śmierdzącej historii.

Fekalia w Makarskiej. Wodociągi sprawdziły kanalizację

Po otrzymaniu informacji pracownicy wodociągów przeprowadzili kontrolę systemu kanalizacyjnego na obszarze, gdzie pojawiły się zanieczyszczenia. Według spółki nie stwierdzono żadnej awarii, nieprawidłowości ani przepełnienia kanalizacji.

– Natychmiast po otrzymaniu informacji pracownicy Vodovod d.o.o. Makarska przeprowadzili inspekcję systemu kanalizacyjnego na tym obszarze. Inspekcja nie wykazała żadnych nieprawidłowości ani przepełnień systemu, a system działa prawidłowo – przekazała spółka.

Czyli kanalizacja w Makarskiej jest sprawna. Problem w tym, że ludzkie odchody w wodzie jednak były. Skąd się tam wzięły?

Kto zrzuca fekalia do morza? Pojawiło się podejrzenie

Wodociągi wskazują na istotny szczegół. Miejsce na Marinecie, w którym zauważono fekalia, znajduje się przy ujściu cieku do morza. I właśnie tędy zanieczyszczenia mogły dostać się do portu.

Po oględzinach pojawiło się podejrzenie, że nieznana osoba lub osoby mogą nielegalnie odprowadzać fekalia do cieku, a następnie wraz z wodą trafiają one do morza. Jeżeli te podejrzenia się potwierdzą, nie mielibyśmy więc do czynienia z awarią miejskiej kanalizacji, ale z działaniem człowieka.

Na razie jednak sprawcy nie ma. Jest za to wyjątkowo śmierdząca zagadka.

Ludzkie odchody w Makarskiej. To działo się już wcześniej

Według informacji zebranych przez wodociągi podobne przypadki w tym samym miejscu zdarzały się już w poprzednich latach, w określonych okresach. To może dodatkowo wzmacniać podejrzenie, że nie chodzi o przypadkową, jednorazową awarię.

Problemem pozostaje ustalenie, kto może odpowiadać za fekalia w morzu. Spółka przyznaje, że identyfikacja sprawców w takich przypadkach jest trudna. Wszystkie zebrane informacje mają teraz trafić do odpowiednich służb.

Jeśli rzeczywiście ktoś regularnie spuszcza fekalia do wody w Makarskiej, w samym centrum jednego z najpopularniejszych kurortów Dalmacji, to Makarska ma problem znacznie większy niż zatkana rura.

Źródło: Morski.hr, Vodovod d.o.o. Makarska
Fot.: screen/morski.hr

Czytaj również: