Hamam al-Hammami chciał rozbić samolot, na którego pokładzie były 182 osoby. Teraz wychodzą na jaw kolejne fakty z przeszłości 29-letniego pilota z Omanu. Studiował w Australii i Wielkiej Brytanii, szkolił się w Nowej Zelandii, a Oman Air odsunął go od latania z powodu obaw o ekstremistyczne poglądy. Atak miał planować jeszcze zanim zatrudnił się w Flydubai.
Historia Hamama al-Hammamiego prowadzi przez kilka krajów i kolejnych przewoźników. Media odtwarzają jego życiorys, a służby sprawdzają, kiedy doszło do radykalizacji i czy działał sam.
Hamam al-Hammami. Kim jest pilot lotu FZ1073?
Hamam al-Hammami ma 29 lat i jest obywatelem Omanu. Urodził się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jego ojciec jest Omańczykiem, a matka pochodzi z Syrii. Według AP al-Hammami przebywał również w Syrii, ale nie ustalono dokładnie, kiedy i w jakim celu.
30 września był drugim pilotem lotu FZ1073 z Dubaju do Tel Awiwu. Podczas rejsu zaatakował kapitana Smita Machchhara toporkiem ratunkowym i próbował przejąć kontrolę nad Boeingiem 737 MAX 8. Atak na pilota Flydubai został oficjalnie uznany przez ZEA za próbę aktu terrorystycznego – o czym pisaliśmy na Ścieżkach Mojego Świata.
Na pokładzie znajdowały się 182 osoby. Samolot gwałtownie stracił wysokość, ale al-Hammami został obezwładniony. Maszyna wylądowała awaryjnie w Tabuk w Arabii Saudyjskiej. Podejrzany został później przekazany władzom ZEA.
Australia bada przeszłość Hamama al-Hammamiego
Jednym z pierwszych krajów w życiorysie al-Hammamiego była Australia. W 2014 roku otrzymał wizę studencką. W latach 2015–2017 studiował inżynierię na RMIT University w Melbourne, ale nie ukończył studiów. Wiza została anulowana w 2019 roku, ponieważ nie był już studentem. Nie miało to związku z kwestiami bezpieczeństwa.
Teraz jego pobyt w Australii bada Victorian Joint Counter Terrorism Team, w którego skład wchodzą Australian Federal Police, Victoria Police i australijski kontrwywiad ASIO. Śledczy sprawdzają jego kontakty oraz to, co robił podczas pobytu w kraju.
Hamam al-Hammami szkolił się w Nowej Zelandii
Kolejny fragment jego przeszłości ujawniono we wtorek, 6 października. Policja Nowej Zelandii potwierdziła, że al-Hammami przebywał w tym kraju od listopada 2018 roku do maja 2019 roku. Przyjechał na sześciomiesięcznej wizie studenckiej i odbył część szkolenia lotniczego. Program prowadziła brytyjska firma, która nie działa już w Nowej Zelandii. Nowozelandzka policja poinformowała, że wspólnie z innymi służbami sprawdza obecnie jego pobyt i aktywność z tego okresu.
Studiował również w Wielkiej Brytanii
Al-Hammami był również związany z Buckinghamshire New University. Ukończył tam zdalny program dotyczący zarządzania w lotnictwie. Uczelnia podkreśliła, że nie prowadziła jego szkolenia pilotażowego. Według CNN trzyletni program ukończył w 2023 roku. W tym czasie jego główna kariera lotnicza była już związana z Oman Air.
Oman Air odsunął go od latania
Z usuniętego później profilu al-Hammamiego na LinkedIn wynikało, że z Oman Air był związany przez około siedem lat. Pracę rozpoczął w 2018 roku, a od początku 2022 roku był drugim pilotem.
W 2024 roku pojawiły się poważne problemy. Według AP oraz innych mediów władze Omanu uznały go za zagrożenie dla bezpieczeństwa w związku z obawami dotyczącymi ekstremistycznych poglądów. Został odsunięty od latania i przeniesiony do pracy administracyjnej.
The Wall Street Journal podał, że zainteresowanie władz wzbudziła jego aktywność związana z ekstremistycznymi stronami i blogami. Al-Hammami miał również przejść program deradykalizacyjny.
Mimo tych wydarzeń nie zakończył kariery w lotnictwie. Z Oman Air odszedł w lutym 2025 roku.
Royal Air Maroc nie zatrudnił al-Hammamiego
Kolejnym przystankiem było Maroko. Royal Air Maroc potwierdził, że w 2025 roku Hamam al-Hammami uczestniczył w trzymiesięcznym szkoleniu teoretycznym. Był to element procesu rekrutacyjnego. Ostatecznie jednak marokańskie linie go nie zatrudniły. Przewoźnik zaznaczył również, że al-Hammami nie wykonywał dla Royal Air Maroc lotów.
Później znalazł pracę w Flydubai. To właśnie okoliczności jego zatrudnienia stały się jednym z najważniejszych wątków śledztwa po wydarzeniach na pokładzie FZ1073.
Hamam al-Hammami planował zamach przed pracą w Flydubai
W poniedziałek Reuters ujawnił jeden z najważniejszych dotychczas szczegółów śledztwa. Według dwóch izraelskich urzędników znających sprawę al-Hammami powiedział śledczym, że planował atak jeszcze przed zatrudnieniem w Flydubai. Sprawdzał, które linie lotnicze latają do Tel Awiwu. Według źródeł Reutersa właśnie możliwość wykonywania takich rejsów miała być jednym z powodów, dla których chciał pracować w Flydubai.
Celem miał być port lotniczy Ben Guriona. Al-Hammami miał również wcześniej planować podobny atak podczas innego rejsu do Tel Awiwu, ale z niego zrezygnował. Według informacji „The Guardian” śledczy uważają, że do wcześniejszej próby miało dojść w lipcu. Badany jest również powód rezygnacji. Jedna z wersji mówi o obecności na pokładzie osoby, którą al-Hammami znał.
Co to oznacza? Wydarzenia na FZ1073 nie były decyzją podjętą nagle podczas lotu. Przygotowania rozpoczęły się znacznie wcześniej.
Izraelskie samoloty i Al-Kaida. Ślad w internecie
Kolejne informacje przyniosła analiza internetowej aktywności al-Hammamiego przeprowadzona przez CNN. Dziennikarze dotarli do usuniętych kont w mediach społecznościowych noszących jego nazwisko. Na LinkedIn i Instagramie pojawiły się nagrania samolotów izraelskich linii El Al. CNN ustalił, że jeden z filmów wykonano w 2023 roku z kokpitu samolotu Oman Air lecącego z Dubaju do Maskatu. Materiał kończył się odniesieniami do Aymana al-Zawahiriego, byłego przywódcy Al-Kaidy i następcy Osamy bin Ladena, oraz Humama Khalila Abu-Mulala al-Balawiego. Ten ostatni był zamachowcem samobójcą, który w 2009 roku zaatakował bazę CIA w Afganistanie.
Nagrania pojawiły się w sieci około dziewięciu godzin po wydarzeniach na pokładzie FZ1073, gdy al-Hammami był już zatrzymany. Nie wiadomo, czy zostały wcześniej zaplanowane do automatycznej publikacji, czy zamieściła je inna osoba.
CNN przeanalizował również ponad 3 tys. wpisów z usuniętego konta na X noszącego jego nazwisko. Pochodziły głównie z lat 2021–2022. Wiele dotyczyło kobiet, religii i bardzo konserwatywnych poglądów na relacje między kobietami i mężczyznami.
Chciał rozbić samolot. Na pokładzie były 182 osoby
Według ustaleń śledztwa al-Hammami chciał doprowadzić do katastrofy samolotu lecącego do Izraela. Na pokładzie FZ1073 znajdowało się 174 pasażerów i ośmiu członków załogi. Plan nie doszedł do skutku dzięki reakcji kapitana, załogi i pasażerów. Bohaterowie lotu Flydubai obezwładnili drugiego pilota – pisaliśmy o tym na Ścieżkach Mojego Świata – a sterowanie przejęli inni piloci znajdujący się na pokładzie.
Po incydencie pojawiły się pytania, jak człowiek wcześniej odsunięty od latania z powodu obaw o ekstremizm został zatrudniony przez Flydubai i trafił do kokpitu samolotu lecącego do Izraela. Izraelskie władze zapowiedziały zaostrzenie kontroli pilotów lecących do Izraela.
Śledczy w ZEA oraz innych krajach nadal badają przeszłość al-Hammamiego i jego kontakty. Do tej pory nie przedstawiono dowodów potwierdzających, że należał do Al-Kaidy lub innej organizacji terrorystycznej.
Źródło: Reuters, Associated Press, CNN, The Wall Street Journal, The Guardian, New Zealand Police
Fot. X / Hamam al-Hammami
Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!
Czytaj również:
- Atak na pilota Flydubai. ZEA mówią już o próbie zamachu terrorystycznego
- Bohaterowie lotu Flydubai. Hydraulik, dentysta i pasażerowie uratowali FZ1073
- Pilot Flydubai chciał rozbić samolot? Śledczy badają scenariusz jak z 11 września
- Piloci pobili się w kokpicie. Samolot nadał kod 7500 i lądował awaryjnie
- Awantury w samolotach. Wyzwiska, bójki i nieobyczajne zachowanie