Pilot Flydubai chciał rozbić samolot lecący z Dubaju do Tel Awiwu? To jedna z hipotez badanych po dramatycznych wydarzeniach na pokładzie rejsu FZ1073. Izraelscy urzędnicy podejrzewają, że mogła to być próba ataku terrorystycznego. Samolot gwałtownie stracił wysokość, a jeden z pilotów miał zaatakować drugiego nożem.
To, co początkowo wyglądało na gwałtowną kłótnię między pilotami, może mieć znacznie poważniejsze tło. Dwóch izraelskich urzędników przekazało Reutersowi, że obecnie brany jest pod uwagę scenariusz próby ataku terrorystycznego.
O pierwszych ustaleniach dotyczących incydentu na pokładzie samolotu pisaliśmy na Ścieżkach Mojego Świata kilka godzin temu.
Aktualizacja: Do sprawy odniósł się izraelski minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben-Gvir. Stwierdził, że napastnik planował rozbić samolot i zabić Izraelczyków znajdujących się na pokładzie. Śledztwo wciąż trwa, dlatego nie jest to jeszcze oficjalne ustalenie dotyczące motywu działania pilota.
Pilot Flydubai chciał rozbić samolot? Śledztwo trwa
Podejrzenia dotyczą drugiego pilota. Według informacji przekazanych agencji miał on zaatakować kapitana nożem. W krytycznym momencie do kokpitu dostały się inne osoby z załogi, a sytuację udało się opanować.
Nie ma jednak jeszcze ostatecznej odpowiedzi na najważniejsze pytanie: co chciał zrobić napastnik? Izraelskie media publikują różne wersje – od próby samobójczej po zamiar doprowadzenia do katastrofy samolotu. Śledczy wciąż ustalają motyw.
Izraelski Channel 12 informował, że piloci mieli być pochodzenia rosyjskiego i ukraińskiego. Informacja nie została jednak oficjalnie potwierdzona. Co więcej, w innych doniesieniach pojawiają się odmienne wersje dotyczące ich narodowości. Flydubai ani władze prowadzące dochodzenie nie ujawniły dotąd oficjalnie danych pilotów.
W izraelskich doniesieniach pojawiło się również porównanie do scenariusza znanego z zamachów z 11 września 2001 roku. Na tym etapie nie można jednak stwierdzić, że właśnie taki był plan napastnika. Jest to jeden z rozpatrywanych wariantów wydarzeń.
FZ1073 nagle zaczął tracić wysokość
Skalę zagrożenia pokazują dane z przebiegu lotu. Boeing 737 wykonujący rejs FZ1073 gwałtownie obniżył wysokość jeszcze przed wysłaniem pierwszego sygnału alarmowego.
Flightradar24 podał, że maszyna straciła niemal 14 tys. stóp w czasie krótszym niż 30 sekund. To ponad 4 tys. metrów.
Chwilę później pojawiły się kolejne sygnały świadczące o poważnej sytuacji na pokładzie. Najpierw ustawiono kod transpondera 7700, stosowany w przypadku ogólnego zagrożenia. Następnie pojawił się 7500 – sygnał informujący o możliwej bezprawnej ingerencji w lot. Później transponder ponownie wskazywał 7700.
Nie ustalono dotąd, kto uruchamiał poszczególne alarmy.
Izrael poderwał samoloty wojskowe
Sygnały wysyłane przez FZ1073 wywołały natychmiastową reakcję w Izraelu. Początkowo obawiano się, że samolot z pasażerami lecącymi do Tel Awiwu został porwany. Izrael poderwał samoloty wojskowe. Biuro premiera Benjamina Netanjahu rozpoczęło konsultacje dotyczące sytuacji, a później poinformowało, że została ona opanowana.
Samolot znajdował się wtedy nad regionem, z którego ostatecznie skierowano go do Arabii Saudyjskiej. Zamiast w Tel Awiwie Boeing wylądował w Tabuku na północnym zachodzie kraju.
Pasażerowie słyszeli krzyki. Potem zobaczyli krew
Coraz więcej wiadomo również o tym, co obserwowali ludzie znajdujący się w kabinie pasażerskiej. Miriam, jedna z pasażerek, opowiedziała rodzinie, że podczas lotu usłyszała krzyki dochodzące z przodu samolotu.
Według tej relacji mężczyzna trzymający nóż miał przewrócić jednego z pilotów na podłogę. Pasażerka widziała również krew. Jej relację przekazała Reutersowi matka kobiety.
W izraelskich mediach pojawiło się także zdjęcie mające pochodzić z pokładu. Widać na nim zakrwawioną koszulę jednego z pasażerów. Reuters zaznacza, że nie był w stanie niezależnie potwierdzić autentyczności fotografii.
Inni pasażerowie opowiadali izraelskim mediom o krzykach i nagłym, bardzo gwałtownym zniżaniu. W pewnym momencie część osób na pokładzie miała obawiać się, że samolot się rozbije.
Kto przejął stery samolotu?
To jeden z elementów historii, który nadal nie został jednoznacznie wyjaśniony. Reuters, powołując się na izraelskich urzędników, podaje, że po ataku na kapitana do kokpitu weszli członkowie personelu pokładowego i przejęli kontrolę nad samolotem.
Izraelskie media przedstawiają bardziej szczegółowe wersje. Według części z nich na pokładzie znajdowali się dodatkowi piloci podróżujący jako pasażerowie i to oni mieli pomóc w ustabilizowaniu maszyny. Pojawiają się również informacje o pasażerach pomagających w obezwładnieniu napastnika.
Te szczegóły nie zostały dotąd oficjalnie potwierdzone przez Flydubai ani saudyjskie władze. Dlatego dokładny przebieg wydarzeń między atakiem w kokpicie a odzyskaniem pełnej kontroli nad Boeingiem pozostaje niejasny.
Obaj piloci trafili do szpitala
FZ1073 bezpiecznie wylądował na lotnisku w Tabuku. Saudyjskie władze lotnicze potwierdziły, że obrażenia odnieśli zarówno kapitan, jak i pierwszy oficer. Obaj zostali przewiezieni do szpitala. Pasażerowie nie odnieśli obrażeń. Po lądowaniu samolot został otoczony przez saudyjskie służby.
Trwa dochodzenie, które ma wyjaśnić przebieg wydarzeń i ich przyczynę. Według Associated Press członkowie załogi zostali już przesłuchani. Nie podano natomiast, czy ktokolwiek został zatrzymany.
Saudyjskie władze współpracują również z Flydubai w sprawie zapewnienia zastępczego samolotu dla pasażerów, którzy mieli kontynuować podróż do Izraela.
Flydubai mówi jedynie o „incydencie”
Sam przewoźnik pozostaje bardzo oszczędny w przekazywaniu informacji. Flydubai potwierdził, że podczas rejsu FZ1073 z Dubaju do Tel Awiwu doszło do incydentu, który zakończył się zmianą trasy i lądowaniem w Tabuku.
Linia zapewniła, że wszyscy pasażerowie są bezpieczni. Poinformowała również o współpracy z odpowiednimi władzami i zapowiedziała przekazanie kolejnych komunikatów po potwierdzeniu nowych informacji.
Flydubai nie potwierdził natomiast dotąd publicznie ataku nożem, próby przejęcia samolotu ani terrorystycznego motywu.
Próba ataku terrorystycznego? To badają służby
Na razie najmocniejsze ustalenie pochodzi od dwóch izraelskich urzędników cytowanych przez Reutersa. Według nich obecna ocena strony izraelskiej zakłada, że wydarzenia na pokładzie FZ1073 mogły być próbą ataku terrorystycznego. Nie oznacza to jednak, że śledztwo już wykazało, iż pilot Flydubai chciał rozbić samolot. Nie wiadomo też, jaki miałby być ewentualny cel ataku.
Dlatego również pojawiające się w izraelskich doniesieniach porównania do 11 września należy traktować jako jeden z rozważanych scenariuszy, a nie ustalony przebieg wydarzeń. Pewne jest natomiast, że sytuacja na pokładzie była bardzo poważna. Odpowiedź na pytanie, dlaczego do tego doszło, ma dać prowadzone dochodzenie.
Źródło: Reuters, Associated Press, Flydubai, Flightradar24, i24NEWS, Channel 12
Fot. Screeny/X
Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!
Czytaj również:
- Piloci pobili się w kokpicie. Samolot nadał kod 7500 i lądował awaryjnie
- Awantury w samolotach. Wyzwiska, bójki i nieobyczajne zachowanie
- Agresja na pokładzie Ryanair. Pasażer surowo ukarany
- Samolot zderzył się z ptakiem. Nerwowe chwile podczas lotu Ryanaira