„Puste pokoje od Vrsaru do Dubrownika”, wolne apartamenty na kilka dni przed przyjazdem i rezerwacje odwoływane w ostatniej chwili. Tak sezon turystyczny 2026 w Chorwacji opisują niektóre zagraniczne media. Włosi, Niemcy, Czesi i Szwajcarzy wskazują przede wszystkim na wysokie ceny. Oficjalne dane pokazują jednak zupełnie inny obraz tegorocznych wakacji nad Adriatykiem.
Jeszcze kilka lat temu znalezienie apartamentu w Splicie w środku sezonu bez wcześniejszej rezerwacji graniczyło z cudem. Nocleg trzeba było rezerwować nawet kilka miesięcy przed wakacjami. W sezonie 2026 sytuacja miała wyglądać inaczej.
Włoski portal Everyeye.it opisał tegoroczne wakacje w Chorwacji, powołując się również na doniesienia mediów z Niemiec, Czech, Polski i Szwajcarii. Już tytuł włoskiego artykułu był mocny: „Szalone ceny w Chorwacji: oto dlaczego plaże są puste”. Według włoskiego portalu tego lata wolne noclegi w Chorwacji można było znaleźć nawet na kilka dni przed przyjazdem.
„Puste pokoje od Vrsaru do Dubrownika”
Sytuacja nie wyglądała jednak tak samo w całym kraju. Według informacji przytaczanych przez Everyeye problemy z wolnymi miejscami noclegowymi najbardziej widoczne były w Istrii, Dalmacji i na Kvarnerze. To regiony, w których skupia się znaczna część chorwackiego ruchu turystycznego.
Włoski portal powołuje się m.in. na niemiecki Baden24.de. Ten informował o rezerwacjach odwoływanych w ostatniej chwili oraz wolnych pokojach i apartamentach od Vrsaru aż po Dubrownik. Wolne miejsca miały pojawiać się również na popularnych chorwackich wyspach, w tym na Hvarze. Co istotne, nie chodziło o maj, czerwiec czy końcówkę wakacji. Doniesienia dotyczyły lipca i sierpnia, a więc szczytu sezonu turystycznego w Chorwacji.
Zagraniczne media wskazują na ceny
Jednym z głównych powodów takiej sytuacji mają być wysokie ceny. Everyeye przytacza wyliczenia niemieckiego portalu, według których czteroosobowa rodzina może zapłacić nawet 3800 euro za zaledwie cztery noce w Chorwacji. Włosi porównują tę kwotę z ceną tygodniowego urlopu w Rimini.
Problem wysokich cen nad Adriatykiem nie pojawił się jednak w tym sezonie. Ceny noclegów w Chorwacji wzrosły w ciągu pięciu lat aż o 92,2 proc., o czym pisaliśmy już na Ścieżkach Mojego Świata. Everyeye przywołuje również szacunki Lukáša Kovandy, głównego ekonomisty czeskiego Trinity Bank. Według niego ceny w Chorwacji wzrosły od 2015 roku o 70 proc.
Zdaniem autorów problem stał się dla zagranicznych turystów jeszcze bardziej widoczny po przyjęciu przez Chorwację euro w 2023 roku. Podróżni mogą teraz znacznie łatwiej porównywać ceny bez przeliczania waluty, np. z Hiszpanią czy innymi krajami strefy euro. Cóż, takie porównanie cen na korzyść Chorwacji nie przemawia.
Wydatki turystów w Chorwacji mocno wzrosły
Włoski portal przytacza również dane czeskiego serwisu Arecenze. Według nich wydatki turystów w Chorwacji w ciągu ostatnich trzech lat wzrosły o 50 proc. Dla porównania w innych krajach basenu Morza Śródziemnego wzrost miał w tym samym czasie wynieść mniej niż 20 proc.
O tym, że część turystów zaczyna mocniej kontrolować wydatki podczas urlopu, mówią także sami Chorwaci. Niedawno pisaliśmy, że turyści oszczędzają w Chorwacji. Restauratorzy z Makarskiej opowiadali m.in. o kilku osobach dzielących jedno danie i turystach częściej gotujących w apartamentach.
Niemcy rezygnują z Chorwacji?
Zagraniczne media sporo miejsca poświęcają Niemcom. To szczególnie istotne, ponieważ od lat to właśnie oni są jednymi z najważniejszych klientów dla chorwackiej turystyki. Według danych przytaczanych przez Everyeye w ubiegłym roku, czyli w 2025, Chorwację odwiedziło o ponad 30 tys. mniej niemieckich turystów. Włoski portal twierdzi, że tendencja utrzyma się również w 2026 roku i wiąże ją m.in. z sytuacją gospodarczą w Niemczech.
Jedni piszą tak, inni tak
Jednocześnie dane przytaczane przez zagraniczne media… nie pokazują spadków na wszystkich poziomach. Szwajcarski Blick informował o 2-procentowym wzroście liczby gości w pierwszych dziewięciu dniach lipca. Mimo to szwajcarscy dziennikarze pytali, czy taki wynik wystarczy, aby „uratować sezon”.
Są też miejsca, w których tegoroczny sezon wygląda naprawdę dobrze. Niedawno pisaliśmy, że Polacy pokochali Trogir. W lipcu 2026 roku miasto odnotowało 38 905 przyjazdów i 188 902 noclegi. Polacy byli najliczniejszą grupą zagranicznych gości – wykupili ponad 36 tys. noclegów. Jeszcze lepiej wyglądają wyniki obejmujące zakwaterowanie i turystykę żeglarską. Od początku stycznia do końca lipca liczba przyjazdów wzrosła tam o 8,9 proc., a noclegów o 12,2 proc.
Nadzieją dla właścicieli wolnych apartamentów i pokoi miały być rezerwacje last minute. Według włoskiego portalu obniżki cen i oferty w ostatniej chwili mogły pomóc w zapełnieniu pozostających wolnych miejsc nad Adriatykiem.
Problemy z konkurencyjnością cenową Chorwacji nie pojawiły się zresztą po raz pierwszy. Już wcześniej pisaliśmy, że Chorwacja traci turystów przez wysokie ceny, a przed nadmiernymi podwyżkami ostrzegali przedstawiciele tamtejszej branży i władz.
Sezon turystyczny 2026 w Chorwacji. Oficjalne dane przeczą kryzysowi
Obraz „pustych plaż” i wolnych apartamentów wygląda jednak inaczej, kiedy spojrzymy na oficjalne wyniki całego kraju. Według danych systemu eVisitor od początku 2026 roku do końca lipca Chorwację odwiedziło 12,4 mln turystów. W tym czasie odnotowano 59,1 mln noclegów. W obu przypadkach oznacza to wzrost o 1 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.
Jeszcze ciekawiej wyglądają wyniki samego lipca. W tym właśnie miesiącu Chorwacja odnotowała 4,7 mln przyjazdów i 29,6 mln noclegów. Liczba przyjazdów była o 2,5 proc. wyższa niż rok wcześniej, natomiast liczba noclegów wzrosła o 1 proc. Chorwacka Wspólnota Turystyczna poinformowała, że był to najlepszy lipiec w ciągu ostatnich dwóch lat.
Istria z 16,7 mln noclegów
Najwięcej noclegów w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku odnotowano w Istrii – 16,7 mln. Na drugim miejscu znalazła się żupania splicko-dalmatyńska z 11,1 mln noclegów. Kvarner zanotował ich 9,7 mln.
To szczególnie interesujące w kontekście doniesień zagranicznych mediów, które właśnie Istrię, Dalmację i Kvarner wskazują jako regiony, gdzie wolne miejsca noclegowe miały być szczególnie widoczne.
Niemcy nadal numerem jeden
Również oficjalne dane dotyczące niemieckich turystów komplikują obraz przedstawiany przez część zagranicznych mediów. Niemcy wciąż pozostają najważniejszym zagranicznym rynkiem dla chorwackiej turystyki. W pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku zarezerwowali 10,3 mln noclegów.
Dobrze wyglądają również wyniki turystów z Włoch. W okresie od stycznia do końca lipca liczba ich przyjazdów oraz noclegów była o 2 proc. wyższa niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.
Sezon turystyczny 2026 w Chorwacji przynosi więc dwa pozornie sprzeczne obrazy. Zagraniczne media opisują wolne apartamenty, rezerwacje last minute i problemy części przedsiębiorców. Oficjalne dane eVisitor pokazują natomiast, że w skali całego kraju zarówno liczba przyjazdów, jak i noclegów nadal rośnie.
Gdzie leży prawda? Gdziekolwiek by nie leżała, przed wyjazdem do Chorwacji lepiej mieć górkę finansową na koncie. Czasy, kiedy Chorwacja była synonimem tanich wakacji nad Adriatykiem, najwyraźniej już minęły.
Źródło: Index.hr
Fot.: Ścieżki Mojego Świata
Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!
Czytaj również:
- Zakaz sprzedaży alkoholu w Splicie. Nocna prohibicja już obowiązuje
- Turyści oszczędzają w Chorwacji. Siedem osób dzieli jedno danie
- Ceny noclegów w Europie. Chorwacja najdroższa. Wzrost aż o 92,2 proc. w 5 lat!
- Dlaczego turyści omijają Chorwację? Czy Chorwacja jest za droga?
- Chorwacja traci turystów. Jaki powód?
- Chorwacja ma problem. Apartamentów przybywa, ale gości już nie
- Okradają turystów w Chorwacji. Plaga kradzieży na popularnych plażach
- Nocna prohibicja w Makarskiej. Po 21:00 nie kupisz już piwa w sklepie ani kiosku
- Koniec szpanowania klatą w Zadarze. Za spacer bez koszulki zapłacisz 130 euro
- Wybierasz się autem do Chorwacji? Uważaj na opłaty!