Pierwsze samodzielne wakacje to jak pierwsza miłość – zawsze się ją pamięta. Wakacje to nie tylko 2 miesiące przerwy od nauki. Teraz na wakacje można jechać w każdej chwili. Stąd i podręczna garść tipów, jakie przygotowałem z myślą o Was, a które mogą przydać Wam się na wakacyjnych szlakach. Dam Wam przydatne informacje, które wykorzystacie na wakacjach i które sprawią, że wyjazdy będą udane i mile wspominane.

Ten artykuł przygotowałem z myślą o tych, którzy jadą po raz pierwszy w samodzielną podróż.

Twój pierwszy samodzielny wyjazd na wakacje

Bez rodziców, bez opiekunów, rodzeństwa czy dalszej rodziny, samotnie lub z przyjaciółmi – każdy z nas robi kiedyś ten krok w dorosłość, decydując się na wyjazd spod kurateli dorosłych. Plany, nieśmiało snute zimą, z czasem nabierają rumieńców i są gotowe do realizacji. Lato, ładna pogoda, można jechać wszędzie, gdzie się chce. Jedyne ograniczenia to tak naprawdę finanse i czas. Taki pierwszy wakacyjny samodzielny wyjazd pamięta się do końca życia. Warto więc zadbać o to, by było co wspominać i żeby te wspomnienia były naprawdę fajne.

To ci się przyda

Na blogu pisałem już o ubezpieczeniach na wakacyjny wyjazd, o pamiątkach, których lepiej nie zabierać z danego kraju, uczulałem o czym pamiętać jadąc na urlop, przedstawiałem alternatywne sposoby podróżowania. Dlatego jeśli ktokolwiek z Was, czytających ten wpis, wybiera się w swoje pierwsze samodzielne wakacje, zachęcam gorąco do zapoznania się z tymi artykułami. W zasadzie wyczerpują one temat, bo to, co tam napisałem, przydaje się przy każdych podróżach. Warto jednak zaznaczyć pewne kwestie, o których naładowani adrenaliną i szczęściem przed wyjazdem nie pamiętamy, a które umożliwią nam udany i bezpieczny wyjazd. O czym więc musisz pamiętać?

Tanie podróżowanie – carpooling

To nie tylko bilet na autokar za 1 zł, kupiony z półrocznym wyprzedzeniem, czy bilety na samolot za 30 zł do kraju, w którym chleb kosztuje w przeliczeniu na złotówki 25 zł. Tanie podróżowanie to także carpooling, a więc wspólne podróżowanie. To jazda autem w tym samym kierunku z jego właścicielem i często kilkoma nieznajomymi osobami, z partycypacją w kosztach paliwa. Tym się różni ten sposób podróżowania od z reguły bezpłatnego autostopu, a więc zrzutką na paliwo. Jeśli ktokolwiek z Was korzystał kiedyś z portalu Blablacar, to to jest właśnie typowy carpooling. Przed tym, nim uruchomiono portal, szukano tanich podwózek przez serwisy ogłoszeniowe w internecie. Ci, którym finanse nie pozwalały nawet na zrzutę na paliwo,  szli z reguły „łapać stopa”.

Są plusy, są minusy

Da się tak pojechać na wakacje? Da się. Każdy z nas zna kogoś, kto w ten sposób przejechał pół Europy lub przynajmniej ładny kawał Polski. Oprócz oczywistych plusów w postaci zaoszczędzonych środków finansowych czy możliwości poznania ciekawych osób, zarówno carpooling jak i autostop mają też pewne wady. Być może o nich nie wiecie.

Pierwsze z nich – w przypadku carpoolingu – to odwołanie wyjazdu w ostatniej chwili przez właściciela pojazdu. Jeśli więc ten rodzaj podwózki wybierzecie w drodze na lotnisko/dworzec/statek/spotkanie z przyjaciółki na dalszej trasie, etc., to można się srogo zawieźć. Taka nieprzewidywalność na pewno nie jest dla osób, które dokładnie planują swoje wyjazdy i nie znoszą improwizacji. Zarówno carpooling, jak i autostop to improwizacja i nawet jeśli Wam to odpowiada, to niekoniecznie już Waszemu towarzyszowi podróży.

Kolejny minus – nie wiadomo, na kogo się trafi. Na Blablacar co prawda można sprawdzić profil kierowcy, ale nie daje to żadnej gwarancji. Nie wiadomo też, kto zatrzyma się, gdy podróżujecie autostopem. Szczególnie uczulam na to dziewczyny – samotna wyprawa w taki sposób może niestety zakończyć się kłopotami.

Tak tanio, że aż nieprawdziwie

Znacie to uczucie, gdy wchodzicie to internetu, klikacie w miejscowość, do której chcecie jechać i wyskakują Wam tam oferty tanich noclegów, wręcz podejrzanie tanich? Jeśli tego uczucia dzikiej radości nie znacie, to lepiej, żebyście go nie poznali, bo to najprostsza droga do tego, by Was oszukać. Rokrocznie oszuści żerują na turystach, naciągając ich na nieistniejące tanie i atrakcyjne kwatery. Jeśli więc natkniecie się na taką ofertę, odetchnijcie spokojnie dwa razy i przeanalizujcie ją na chłodno. Wtedy zwiększacie szanse na to, że nie padniecie ofiarą naciągaczy.

Bardzo szeroko opisałem ten temat w tym artykule – zachęcam do przeczytania.

W sezonie drożej

W wakacje nie ma tanich ofert – w sezonie, w miejscowościach turystycznych wszystko drożeje. Nawet, jeśli trafi się coś taniego, jakiś okazyjny nocleg w ekstra cenie, to z reguły wiąże się to z bardzo nieatrakcyjną lokalizacją, bez wygód, nie zapewniającą minimum komfortu ani higieny. Żebyście z Waszych pierwszych samodzielnych wakacji nie wrócili pogryzieni przez pchły, zarażeni świerzbem czy okradzeni przez cwaniaków, analizujcie, sprawdzajcie, weryfikujcie (na booking.com czy na Facebooku) wszelkie oferty tanich noclegów.

Kredyt zaufania

Nie każdy na to zasługuje, a przecież podczas wakacji spotkacie mnóstwo ludzi, poznacie ich, z niektórymi być może się nawet zaprzyjaźnicie. Uważajcie na przygodne znajomości, weryfikujcie świeżo poznanych ziomali na portalach społecznościowych. Nie znasz za dobrze człowieka? Nie bierz od niego nic do jedzenia, choćby Cię częstował, nie bierz również od niego nic do picia. Uważajcie na to, zarówno w czasie podróży, choćby pociągiem, jak i w klubach, kawiarniach, smażalniach, schroniskach, hotelach, hostelach czy na kempingu.

Podsumowanie:

  • tanie podróżowanie typu carpooling bywa zawodne – analizujcie plusy i minusy,
  • uważajcie na okazyjne ceny noclegów w atrakcyjnych turystycznie miejscowościach – nierzadko oferty nie są prawdziwe, a chodzi o wyłudzenie pieniędzy,
  • uważajcie na ludzi poznanych w podróży – nie każdy jest nastawiony przyjacielsko,
  • nie bierzecie niczego do jedzenia i picia, gdy częstują Was nieznajomi w podróży – to może się skończyć kłopotami.

Czytaj również: