Latem Ryga zwykle tętni życiem. Tym razem zamiast tłumów zagranicznych turystów są puste stoliki w restauracjach i coraz większe obawy przedsiębiorców. Branża turystyczna mówi wprost o kryzysie i alarmuje, że Łotwa przegrywa walkę o turystów z Litwą i Estonią. Z czego wynika ten problem i czy paradoksalnie nie jest to najlepszy moment, by odwiedzić ten bałtycki kraj?

Lato w pełni, a na Łotwie liczono na kolejny udany sezon turystyczny. Zamiast tego właściciele restauracji, hoteli i firm turystycznych mówią jednym głosem – to jedne z najsłabszych wakacji od lat. Jak przyznaje prezes Łotewskiego Stowarzyszenia Restauratorów (LRA) Jānis Enziš, tego lata zagranicznych gości jest wyraźnie mniej niż przed rokiem.

Turystyczna katastrofa na Łotwie

Zdaniem przedstawicieli branży problem jest znacznie poważniejszy niż tylko mniejsza liczba klientów. Każdy turysta, który rezygnuje z podróży na Łotwę, oznacza mniejsze wpływy dla restauracji, hoteli i lokalnych atrakcji. To również niższe dochody podatkowe i zagrożenie dla miejsc pracy.

Turystyka to eksport. Gdy goście przyjeżdżają do Rygi, zostawiają pieniądze w restauracjach, hotelach i sklepach. Nie możemy sobie pozwolić na ich utratę – podkreśla Jānis Enziš w rozmowie z portalem tourism-review.

Turystyka na Łotwie. Co odstrasza turystów?

Jednym z powodów pogorszenia sytuacji mają być wydarzenia z ostatnich miesięcy. Głośnym echem odbiły się informacje o ukraińskich dronach, które omyłkowo znalazły się nad Łotwą i wzbudziły niepokój wśród mieszkańców oraz części zagranicznych turystów.

Przedstawiciele branży podkreślają jednak, że był to jedynie kolejny cios dla sektora, który od kilku lat zmaga się z dużo poważniejszymi problemami.

Dlaczego Łotwa przegrywa z Litwą i Estonią?

Eksperci z branży turystycznej przekonują, że Łotwa od dawna przegrywa z sąsiadami nie tylko liczbą odwiedzających, ale również sposobem promowania kraju.

Ich zdaniem państwo przeznacza znacznie mniejsze środki na promocję turystyki niż Litwa i Estonia. Wątpliwości budzi także skuteczność prowadzonych kampanii oraz sposób wydawania dostępnych funduszy.

Problemem jest również oferta wydarzeń. Wilno i Tallin od lat organizują duże imprezy międzynarodowe, festiwale i koncerty, które przyciągają tysiące turystów. Ryga takich wydarzeń ma zdecydowanie mniej, przez co trudniej konkuruje o zagranicznych gości.

Nie pomaga także transport. Do Rygi nadal trudniej i często drożej dotrzeć niż do Wilna czy Tallinna. Stolica Łotwy nie ma regularnego połączenia promowego, a siatka połączeń lotniczych bywa mniej atrakcyjna od tej oferowanej przez sąsiadów. Zdarza się nawet, że podróżnym z europejskich stolic bardziej opłaca się polecieć do Wilna lub Tallinna – czasem nawet z przesiadką w Rydze – niż wybrać bezpośredni lot do stolicy Łotwy.

Łotwa przegrywa z sąsiadami

Najnowsze dane pokazują, że Łotwa wciąż nie odrobiła strat po pandemii.

W porównaniu z 2019 rokiem liczba turystów nocujących w hotelach spadła o 28,5 proc. Tymczasem Estonia zanotowała spadek o 9,8 proc., a Litwa zdołała nawet przekroczyć poziom sprzed pandemii, notując wzrost o 0,6 proc.

To sprawia, że Łotwa – mimo atrakcyjnej stolicy, pięknych plaż i bogatej oferty przyrodniczej – pozostaje obecnie jednym z najsłabiej odwiedzanych krajów Unii Europejskiej.

Branża liczyła na odbicie. Przyszło kolejne rozczarowanie

Dla łotewskiej turystyki to już kolejny trudny sezon. W poprzednich latach przedsiębiorcy musieli zmagać się ze skutkami pandemii COVID-19, kryzysem energetycznym oraz gwałtownym wzrostem kosztów prowadzenia działalności. Wielu właścicieli restauracji i hoteli inwestowało, licząc, że tegoroczne wakacje pozwolą odrobić wcześniejsze straty.

Tak się jednak nie stało. Dlatego przedstawiciele branży apelują do władz o szybkie działania jeszcze przed jesienią i kolejnym sezonem turystycznym. Ich zdaniem konieczne są większe inwestycje w promocję kraju, poprawa dostępności komunikacyjnej oraz organizacja wydarzeń, które ponownie zachęcą turystów do wyboru Rygi zamiast innych bałtyckich stolic.

Wakacje na Łotwie. Czy to dziś najlepszy moment na urlop?

Czy załamanie turystyki na Łotwie paradoksalnie może okazać się dobrą wiadomością dla podróżników? Mniej turystów oznacza spokojniejsze zwiedzanie Rygi, krótsze kolejki i bardziej kameralną atmosferę.

Dodatkowo Łotwa coraz lepiej wpisuje się w popularny trend coolcation, czyli wakacji spędzanych w chłodniejszym klimacie. Coraz więcej Europejczyków wybiera latem Norwegię, Finlandię, Estonię czy Litwę, uciekając przed upałami południa kontynentu. W lipcu średnia maksymalna temperatura w Rydze wynosi około 23°C, co dla wielu turystów może być znacznie bardziej komfortowe niż ponad 35-stopniowe upały w krajach basenu Morza Śródziemnego.

Czy o słabszym sezonie zdecydowały incydenty z dronami, wieloletnie zaniedbania w promocji, gorsza dostępność komunikacyjna, a może wszystkie te czynniki jednocześnie? Jedno jest pewne – jeśli Łotwa chce odzyskać turystów, będzie musiała przekonać ich do siebie znacznie skuteczniej niż robi to dziś.

Źródło: tourism-review.com Fot. Pixabay

Czytaj również: