Kwatery na wynajem w Hiszpanii coraz mniej dostępne. Nowe przepisy miały ucywilizować rynek najmu krótkoterminowego i uszczelnić system podatkowy. Efekt? Tysiące apartamentów zniknęło z ofert tuż przed sezonem letnim. Miało być porządkowanie rynku – jest wyraźny spadek podaży.

W 2025 roku liczba ofert spadła o ponad 12 proc., czyli o około 52 tys. mieszkań i domów. A to dopiero początek.

Numer albo znikasz z platformy

Od połowy 2025 r. obowiązuje ogólnokrajowy system rejestracji najmu krótkoterminowego – NRUA. Każdy obiekt – od mieszkania i pokoju po dom czy łódź – musi mieć numer identyfikacyjny. Bez niego nie można publikować ogłoszeń na Airbnb, Booking i innych platformach.

Brak numeru oznacza automatyczne usunięcie oferty.

Pod koniec listopada 2025 r. w Hiszpanii było już tylko 330 tys. apartamentów turystycznych – o ponad 52 tys. mniej niż w maju, tuż przed wejściem przepisów w życie.

Kwatery na wynajem w Hiszpanii znikają z rynku

Czy przepisy regulujące najem krótkoterminowy w Hiszpanii przyniosły odwrotny skutek od zamierzonego? Wydaje się, przynajmniej w tym momencie, ze tak. Kwatery na wynajem masowa znikają z rynku. Największe spadki odnotowano na wybrzeżu Morza Śródziemnego – Murcja i Alicante straciły ponad jedną trzecią ofert rok do roku. Wyraźne ubytki widać też w Kraju Basków, Madrycie oraz nad Morzem Kantabryjskim.

W typowo wakacyjnych regionach sytuacja wygląda następująco:

  • Walencja: –23 proc.
  • Baleary: –19,8 proc.
  • Barcelona: –13,3 proc.

Rynek wyraźnie się skurczył. I to nie koniec.

Kolejne 86 tys. ofert do usunięcia

Ministerstwo Mieszkalnictwa nakazało platformom rezerwacyjnym usunięcie kolejnych 86 tys. ogłoszeń. Wszystkie dotyczą nieruchomości bez wymaganych zezwoleń.

Dodatkowo właściciele muszą rozliczyć się z fiskusem. Między lutym a początkiem marca składają roczne deklaracje z liczbą gości i datami pobytu. Brak rozliczenia oznacza zakaz wynajmu, a platformy mają obowiązek usunąć taką ofertę.

Miało pomóc mieszkańcom. Nie pomogło

Nowe prawo miało zwiększyć podaż mieszkań na najem długoterminowy w Hiszpanii i zahamować wzrost cen nieruchomości. W praktyce właściciele nie wracają masowo na rynek stały, a inwestorzy coraz ostrożniej podchodzą do kupowania mieszkań pod wynajem.

Eksperci ostrzegają, że to nie koniec spadków. W najbliższych miesiącach rynek może skurczyć się nawet o 215 tys. ofert, gdy wygasną obowiązujące umowy.

Hiszpania uszczelnia system i likwiduje szarą strefę. W efekcie kwatery na wynajem w Hiszpanii znikają z rynku. Pytanie brzmi: czy efektem nie będzie jeszcze mniejsza dostępność mieszkań i wyższe ceny? Bo jeśli apartamenty turystyczne nie będą dostępne tak łatwo, jak do tej pory, to ceny raczej wzrosną.

Rachunek finalnie zapłacą turyści.

Źródło: Interia

Czytaj również: