Nazaret w Izraelu to jedno z najważniejszych miast chrześcijańskiego świata i jednocześnie największe arabskie miasto w kraju. To tutaj, według tradycji, Archanioł Gabriel zwiastował Maryi narodziny Jezusa, a Święta Rodzina miała swój dom. W tym wpisie opisuję Nazaret z perspektywy podróżnika: najważniejsze miejsca biblijne, zabytki, stare miasto, lokalną kuchnię oraz praktyczne wrażenia ze zwiedzania.

Spis treści:

  • Nazaret – miasto biblijne i największe arabskie miasto w Izraelu
  • Dojazd do Nazaretu i Szabat – ważna lekcja dla podróżnych
  • Pierwsze wrażenia z Nazaretu
  • Bazylika Zwiastowania Pańskiego – serce Nazaretu
  • Dolny Kościół i Grota Zwiastowania
  • Górna Bazylika – nowoczesna architektura
  • Kościół św. Józefa – dom Świętej Rodziny
  • Cerkiew Archanioła Gabriela i Źródło Maryi
  • Stare Miasto i lokalny targ w Nazarecie
  • Co zjeść w Nazarecie? Kuchnia arabska
  • Bazylika Jezusa Młodzieńca i panorama miasta
  • Nazaret wieczorem – klimat miasta i Szabat
  • Nazaret – osobista refleksja z podróży
  • Praktyczne informacje – godziny otwarcia
  • Nazaret – czy warto? Podsumowanie

Nazaret – miasto biblijne i największe arabskie miasto w Izraelu

Kolejnym etapem mojej podróży po Izraelu był Nazaret – miasto, które przez lata kojarzyło mi się niemal wyłącznie z biblijną sceną Zwiastowania. Dopiero podczas przygotowań do wyjazdu uświadomiłem sobie, że jest to dziś największe arabskie miasto w Izraelu, zamieszkałe głównie przez izraelskich Arabów, o bardzo wyraźnej, odrębnej tożsamości kulturowej.

To połączenie znaczenia religijnego z codziennym, lokalnym życiem sprawia, że Nazaret jest miejscem niezwykłym – żywym, autentycznym i zupełnie innym niż Jerozolima czy Tel Awiw.

Dojazd do Nazaretu i Szabat – ważna lekcja dla podróżnych

Do Nazaretu dotarłem z Tyberiady, co samo w sobie okazało się małą przygodą. Podczas planowania podróży popełniłem klasyczny błąd – nie uwzględniłem Szabatu. To najważniejsze cotygodniowe święto w Izraelu, rozpoczynające się w piątek po zachodzie słońca i trwające do sobotniego zmierzchu. W tym czasie znacząco ograniczony jest transport publiczny.

Choć ostatecznie udało mi się dostać do Nazaretu, była to cenna lekcja: planując zwiedzanie Izraela, zawsze trzeba sprawdzić, czy nie wpadamy na Szabat – zwłaszcza jeśli poruszamy się komunikacją publiczną.

Pierwsze wrażenia z Nazaretu

Po około półtorej godzinie jazdy dotarłem do centrum miasta. Od razu uderzyła mnie różnica temperatur – Nazaret okazał się znacznie chłodniejszy i bardziej zielony niż Tyberiada, która słynie z upałów. Zieleń, kamienna zabudowa, wąskie uliczki i zabytkowy charakter miasta stworzyły bardzo przyjemne pierwsze wrażenie.

Bazylika Zwiastowania Pańskiego – serce Nazaretu

Najważniejszym punktem zwiedzania Nazaretu jest bez wątpienia Bazylika Zwiastowania Pańskiego – jedna z trzech najważniejszych świątyń chrześcijańskich w Ziemi Świętej, obok Bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie i Bazyliki Narodzenia w Betlejem.

Świątynia została wzniesiona w latach 60. XX wieku na terenie rozległego kompleksu franciszkańskiego, w samym sercu Starego Miasta.

Dolny Kościół i Grota Zwiastowania

Dolny Kościół powstał bezpośrednio nad grotą, w której – według tradycji – Archanioł Gabriel zwiastował Maryi. W jego wnętrzu widoczne są także pozostałości wcześniejszych budowli, m.in. świątyni bizantyjskiej i kościoła krzyżowców.

Górna Bazylika – nowoczesna architektura

Kościół Górny to już nowoczesna, monumentalna budowla, połączona z Dolnym Kościołem ogromnym ośmiokątnym otworem, przez który z dołu widać imponującą kopułę. Surowa architektura kontrastuje z bogactwem symboliki i robi ogromne wrażenie.

Kościół św. Józefa – dom Świętej Rodziny

Nieopodal bazyliki znajduje się Kościół św. Józefa, również wzniesiony nad grotą, w której miał znajdować się warsztat Józefa. Według tradycji to właśnie tutaj dorastał Jezus. Schodząc do podziemi, łatwo poczuć wyjątkowy charakter tego miejsca.

Cerkiew Archanioła Gabriela i Źródło Maryi

Kolejnym ważnym punktem na mapie Nazaretu jest Cerkiew Archanioła Gabriela, wyróżniająca się niezwykle bogatym wnętrzem. Ikony, freski, mozaiki i pozłacane elementy tworzą zupełnie inny klimat niż w Bazylice Zwiastowania.

W krypcie świątyni znajduje się tzw. Źródło Maryi, z którego – według tradycji – miała czerpać wodę Święta Rodzina.

Stare Miasto i lokalny targ w Nazarecie

W drodze do hostelu przeszedłem przez miejscowy targ, położony w centrum Starego Miasta. Jest on wyraźnie nastawiony na mieszkańców, a nie turystów – dominują tu produkty codziennego użytku, przyprawy, owoce i lokalne specjały. Co ważne, nikt nie zaczepia nachalnie przechodniów, co sprzyja spokojnemu zwiedzaniu.

Co zjeść w Nazarecie? Kuchnia arabska

Nazaret słynie z doskonałej kuchni arabskiej. Potwierdziłem to na własnej skórze, próbując kebabu przygotowanego na szpadkach w niewielkim, lokalnym barze. Był to jeden z najlepszych kebabów, jakie jadłem – tak dobry, że nie zdążyłem nawet zrobić zdjęcia.

Bazylika Jezusa Młodzieńca i panorama miasta

Po posiłku wyruszyłem w kierunku Bazyliki Jezusa Młodzieńca, położonej na wzgórzu. Widok z jej schodów zapiera dech w piersiach – cały Nazaret i okolice rozciągają się stąd jak na dłoni. To jeden z najlepszych punktów widokowych w mieście.

Nazaret wieczorem – klimat miasta i Szabat

Wieczorem, mimo trwającego Szabatu, życie w arabskiej części miasta toczyło się normalnie. Spędziłem czas w ogródku jednej z kawiarni, próbując lokalnego piwa, a później wracałem do hostelu pustymi, klimatycznymi uliczkami Starego Miasta.

Nazaret – osobista refleksja z podróży

Podczas pobytu w Nazarecie trudno było oderwać się od myśli o tragicznych wydarzeniach, które w tym samym czasie miały miejsce w Europie. Te kontrasty – spokój, duchowość i gościnność miasta zestawione z wiadomościami ze świata – skłaniały do refleksji i zadumy. Był to moment, który na długo zapadł mi w pamięć.

Praktyczne informacje – godziny otwarcia

  • Bazylika Zwiastowania (Dolny Kościół): 5:45–21:00
  • Górna Bazylika: 8:00–18:00
  • Kościół św. Józefa: 7:00–13:00
  • Muzeum Archeologiczne:
    pon.–sob. 8:00–12:00 / 14:00–18:00

Nazaret – czy warto? Podsumowanie

Nazaret to miasto wyjątkowe – ważne religijnie, ciekawe kulturowo i bardzo autentyczne. To miejsce, w którym historia biblijna spotyka się z codziennym życiem mieszkańców. Jeśli planujesz podróż po Izraelu, Nazaret zdecydowanie zasługuje na co najmniej jeden pełny dzień zwiedzania.

Chyba najważniejszym dla każdego katolika punktem wycieczki po Nazarecie jest wizyta w Bazylice Zwiastowania Pańskiego. Tę ogromną nowoczesną budowlę, powstałą w latach 60-tych, widać dobrze chyba z każdego punktu w mieście. Znajduje się w samym centrum Starego Miasta, w ogromnym kompleksie budynków należących do zakonu franciszkanów. Jest jedną z trzech najważniejszych dla chrześcijan świątyń w Izraelu – po Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie i po Bazylice Narodzenia Pańskiego w Betlejem, która odwiedziłem podczas świąt Bożego Narodzenia w 2014 roku. Bazylika powstała w miejscu, gdzie według tradycji Archanioł Gabriel zwiastował Maryi, że stanie się Matką Syna Bożego. Czy było to w tym dokładnie miejscu, trudno orzec, bo opinie na ten temat są rozbieżne. Niemniej bazylika, otoczona krużgankami, ozdobionymi wizerunkami Matki Boskiej, robi ogromne wrażenie, szczególnie w środku.

Na zdjęciach poniżej tzw. Dolny Kościół. Budowla została wzniesiona nad grotą, wedle której miało dojść do zwiastowania. Nad tą samą grotą wzniesiono w tym miejscu wcześniejsze budowle, m.in, świątynię bizantyjską, której pozostałości są widoczne w Dolnym Kościele oraz świątynię krzyżowców. Kościół Górny to już nowoczesna, współczesna budowla, robiąca jednak wrażenie swoim rozmachem, połączony z dolnym gigantycznym ośmiokątnym otworem, z którego z poziomu Dolnego Kościoła widać wspaniałą kopułę Bazyliki.

Nieopodal znajduje się kościół pw. Św. Józefa, również powstały w XX wieku. On również został wzniesiony nad grotą, w której miał znajdować się warsztat św. Józefa. Czy tak było w istocie, czy po tych kamiennych schodach, na tej mozaikowej podłodze bawił się Jezus? Wiele wskazuje na to, że tak.

Bogato zdobione wnętrza kolejnej świątyni, którą odwiedziłem, czyli Cerkwi Archanioła Gabriela, stoją w wyraźnym kontraście do surowych betonowych ścian Bazyliki Zwiastowania czy skromnych, wapiennych murów świątyni wybudowanej nad warsztatem św. Józefa. Czego tu nie ma? Misternie rzeźbione meble, ikony, ołtarze, ceramiczne płytki na ścianach, mozaikowa podłoga, pozłacane żyrandole, do tego przepiękne freski, które można oglądać godzinami.  Schodki prowadzą do krypty, w której znajduje się tzw. źródło Marii, wodopój, z którego wodę miał czerpać sam Chrystus.

Dolna Bazylika (Grota)czynna jest w godzinach: 5:45 – 21:00, górna Bazylika: 8:00 – 18:00, godziny otwarcia Kościoła św. Józefa: 7: 00-13: 00, Muzeum Archeologiczne:
od poniedziałku do soboty: 8:00 – 12:00 / 14:00 – 18:00 (czas zamykania na 17:00).

Po pierwszej wędrówce po najważniejszych zabytkach Nazaretu przyszedł czas, żeby się posilić. O tym, że w Nazarecie można pysznie zjeść, słyszałem od dawna. Przekonałem się, że to prawda. Tym razem skosztowałem kuchni arabskiej, konkretnie kebabu na szpadkach, podanego w niewielkim, arabskim barze. To, że nie mam ani jednego zdjęcia mogę wytłumaczyć jedynie tym, że byłem tak głodny, iż zjadłem swoją porcję w minutę. A była ona tak pyszna, że chciałem jeszcze i jeszcze 🙂 To chyba był najlepszy kebab, jaki jadłem kiedykolwiek.

Po kebabowym obiedzie, krótkim odpoczynku, kawie i kilku specjałach do kawy, ruszyłem ze Starego Miasta w kierunku wznoszącej się nad Nazaretem Bazyliki Jezusa Młodzieńca, przy której znajduje się dawny sierociniec, a obecnie szkoła salezjańska. By tam dojść, piąłem się w górę wąskimi uliczkami, zaglądając we wszechobecne podwórka. Widok ze schodów Bazyliki zapiera dech w piersiach. Cały Nazaret i okolice jak na wyciągnięcie ręki!

Kontemplując piękny widok spod Bazyliki Jezusa Młodzieńca nie mogłem nie pomyśleć o ponad 80. ofiarach zamachu terrorystycznego, który dzień wcześniej miał miejsce w Nicei. W czasie, gdy terrorysta rozjeżdżał ciężarówką niewinnych ludzi na nadmorskim bulwarze, ja siedziałem bezpieczny i nieświadomy rozgrywającej się tysiące kilometrów dalej tragedii, na bulwarze nad jeziorem w Izraelu, delektując się miejscowymi trunkami. Dzień później, już w Nazarecie, pomodliłem się w intencji ofiar. Choć tyle mogłem dla nich zrobić. Patrzyłem na Nazaret, oddychałem tamtejszym powietrzem, a w głowie wciąż miałem obrazy z Francji.  Jak tu cieszyć się wakacjami, wyjazdem do cudownej, przyjaznej miejscowości, gościnnością i smaczną kuchnią gospodarzy, podczas gdy w rodzimej Europie człowiek wyznający tę samą religię zamordował z zimną krwią 87 osób? Indoktrynacja, chora ideologia i wynikający z niej fanatyzm leżą u źródła takich zachowań niezależnie od tego, czy wierzymy w Boga, w Mahometa, czy w Buddę… Smutne to i gdy człowiek sobie to uświadomi, odechciewa się wszystkiego. Zszedłem z najwyższego w zachodniej części miasta wzgórza smutny i rozgoryczony, z niewesołymi konkluzjami..

By zapomnieć choć na moment o smutkach i odprężyć się, spędziłem uroczy wieczór w ogródku jednej z kawiarni w centrum Starego Miasta. Akurat zaczynał się Szabat, nie dotyzyło to jednak arabskiej kawiarni. Kosztowałem po kolei miejscowego piwa w pięknym rubinowym kolorze i im więcej go piłem, tym bardziej nie miałem go dość. Wracając do hostelu grubo po północy pustymi uliczkami przeszedłem przez zamknięty targ. Pusto, cicho, klimatycznie i pięknie, tak jak na zdjęciach poniżej.

Nazajutrz, po pysznym śniadaniu składającym się m.in. z szakszuki, spakowałem się i ruszyłem na autobus do Hajfy. Choć trwał Szabat, na ulicach Nazaretu ruch jak zawsze. Wsiadłem do autobusu i ruszyłem do Hajfy – miejsca, którego z wielu powodów nigdy nie zapomnę 🙂

Nim jednak opuściłem Nazaret, zaszedłem raz jeszcze do Bazyliki Zwiastowania Pańskiego. Tę figurę Maryi, którą widzicie na zdjęciu, zna każdy katolik. Pożegnałem się z Matką Boską i ucałowałem jej dłonie, prosząc o błogosławieństwo i opiekę na dalszą podróż. Od razu poczułem się raźniej 🙂

Czytaj również: