Czarna substancja na plażach – ciemne, lepkie grudki pojawiły się na środkowym wybrzeżu Bałtyku. Znaleziono je na odcinku liczącym blisko 50 km – od Rowów po Rusinowo. Plaże na wysokości miasta i gminy Ustka zostały zamknięte do odwołania. Służby potwierdzają już, że chodzi o substancję ropopochodną.
Czarna substancja na plażach pojawiła się w rejonie Ustki, Rowów, Jarosławca i Rusinowa. Pierwsze zgłoszenia trafiły do Urzędu Morskiego w Słupsku 27 września. Dzień później pracownicy urzędu przeprowadzili oględziny i pobrali próbki do badań laboratoryjnych.
Najwięcej zanieczyszczenia znajduje się na plażach miasta i gminy Ustka. To właśnie tam zdecydowano o czasowym zakazie wejścia na plażę. Ma obowiązywać do czasu usunięcia i zneutralizowania substancji oraz potwierdzenia, że pobyt nad morzem jest bezpieczny.
Czarna substancja na plażach. To materiał ropopochodny
Początkowo służby podkreślały, że sam wygląd ciemnych grudek nie pozwala jednoznacznie określić ich składu. We wtorek pojawiły się jednak nowe informacje. Anna Sędzińska, dyrektorka Urzędu Morskiego w Słupsku, przekazała mediom, że jest to substancja ropopochodna. Nadal nie wiadomo jednak dokładnie, z czym mamy do czynienia. Próbki zostały przekazane do specjalistycznych badań.
Czarne i lepkie grudki zostały wyrzucone przez morze na odcinku liczącym prawie 50 km. Zanieczyszczenie ciągnie się od Rowów w województwie pomorskim do Rusinowa w Zachodniopomorskiem.
Podejrzenie pada na jednostkę pływającą
Służby sprawdzają również, skąd pochodzi zanieczyszczenie. Dyrektorka Urzędu Morskiego poinformowała, że urząd ma już pewne podejrzenia dotyczące jednej z jednostek pływających.
Jednym z rozpatrywanych scenariuszy jest nielegalne czyszczenie zbiorników na morzu. Jeśli okaże się, że jedna z jednostek rzeczywiście wyrzuciła zanieczyszczenia do Bałtyku, jej właścicielowi może grozić kara. Może zostać również obciążony kosztami sprzątania plaż i utylizacji zebranej substancji.
Na razie urząd nie ujawnia, o jaką jednostkę chodzi.
Plaże w Ustce zamknięte do odwołania
Dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku zdecydował o czasowym zamknięciu plaż na wysokości miasta i gminy Ustka. Zakaz ma obowiązywać do czasu uprzątnięcia zanieczyszczenia i zapewnienia bezpieczeństwa osobom przebywającym na plaży.
Służby apelują, aby nie dotykać czarnych grudek, nie zabierać ich z plaży i nie przenosić w inne miejsca. Szczególną ostrożność powinni zachować właściciele psów. Zwierzęta nie powinny mieć kontaktu z nieznaną substancją.
Urząd Morski przygotowuje się do uprzątnięcia zanieczyszczonych odcinków. Sposób usunięcia i utylizacji materiału będzie zależał od dokładnych wyników badań laboratoryjnych.
Źródło: Urząd Morski w Słupsku, Urząd Miasta Ustka, Polskie Radio Koszalin
Fot. FB/ Urząd Morski w Słupsku
Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!
Czytaj również:
- Tour du Mont Blanc w odchodach i papierze toaletowym. Będą ograniczenia dla turystów
- Skandal w Makarskiej. Ludzkie odchody pływają na oczach turystów
- Fekalia w Makarskiej. Kanalizacja działa. Kto zrzuca odchody do morza?
- Kanalizacja na Teneryfie zapchana chusteczkami. Usunięto ich już 200 ton