Awantury w samolotach nie są niczym nowym w lotnictwie. Ostatnie tygodnie przyniosły jednak wręcz falę niepożądanych zachowań podczas lotów. Utarczki potrafią zacząć się od kilku słów, a kończą nierzadko zmianą trasy, interwencją policji, zatrzymaniem pasażera, no i ogromnymi kosztami.
Awantury w samolotach to temat, który w ostatnich tygodniach pojawia się w mediach praktycznie codziennie. Choć najbardziej spektakularne przypadki szybko obiegają media społecznościowe, problem nie sprowadza się jedynie do kilku viralowych nagrań. Agresywny pasażer w samolocie czy bójka na pokładzie to realne nerwy, strach pasażerów, ogromny stres i koszty oraz stracony czas.
Powiedział, że ma bombę. Samolot trzeba było sprawdzić
12 września 2026 roku pasażerowie wracający z wakacji w Tunezji do Serbii musieli opuścić samolot Air Serbia stojący na lotnisku w Monastyrze. Powodem było niepokojące zachowanie jednego z podróżnych. Według serbskich mediów mężczyzna podczas wchodzenia na pokład miał najpierw zaczepiać personel pokładowy pytaniami o politykę. Kiedy stewardesa poprosiła go o umieszczenie bagażu w schowku nad siedzeniem, miał ją zapytać, co będzie, jeśli ma bombę. Następnie oświadczył, że jest „terrorystą z Maroka”.
To wystarczyło, aby sytuację potraktowano jako potencjalne zagrożenie bezpieczeństwa. Pasażerowie opuścili maszynę, wyładowano także ich bagaże. Serwis Aero Telegraf, powołując się na relacje podróżnych, informował, że samolot był sprawdzany, a na miejscu pojawiły się służby bezpieczeństwa. Mężczyzną zajęła się policja.
Dane lotniska w Monastyrze pozwalają zweryfikować skalę opóźnienia. Lot JU9471 do Belgradu był zaplanowany na godz. 19.50, ale samolot wystartował dopiero o 00.05, czyli ponad cztery godziny później.
Warto podkreślić jedno: żart o bombie w samolocie przestaje być żartem w chwili, w której usłyszy go załoga. Każda taka informacja o możliwym zagrożeniu musi zostać oceniona, a decyzje dotyczące dalszych działań podejmują przewoźnik i odpowiednie służby. Weryfikacja takiego „żartu” oznacza opóźnienie startu i konkretne straty finansowe, a przede wszystkim zmarnowany czas pozostałych pasażerów i członków załogi.
Pasażerka rozebrała się podczas lotu. Policja czekała na nią w Miami
Do zupełnie innego zdarzenia doszło 11 września 2026 roku podczas lotu American Airlines AA1779 z Baltimore do Miami. Według informacji opublikowanych przez specjalistyczny serwis AIRLIVE załoga poinformowała pilotów, że jedna z pasażerek rozebrała się do naga. Mało tego — miała zachowywać się w sposób nieobyczajny na oczach innych podróżnych.
Załoga skontaktowała się z centrum operacyjnym American Airlines i poprosiła o obecność funkcjonariuszy po przylocie do Miami. Pomimo incydentu na pokładzie samolotu piloci nie zdecydowali się na zmianę trasy. Maszyna doleciała do Miami, a po zatrzymaniu przy terminalu pasażerkę przejęły służby.
Pobił i obrażał pasażerów. Skończył przywiązany taśmą do fotela
Znacznie poważniej wyglądała sytuacja na pokładzie lotu American Airlines 618 z Dallas do Newark 3 września 2026 roku. W trakcie lotu jeden z pasażerów pierwszej klasy zaczął zachowywać się agresywnie. Świadkowie opisywali jego krzyki, rasistowskie i homofobiczne obelgi oraz fizyczne ataki na osoby znajdujące się w pobliżu. Samolot ostatecznie został skierowany do Baltimore.
Do obezwładnienia agresywnego pasażera w samolocie włączyli się inni podróżni, w tym były funkcjonariusz policji Juan Mejia oraz Richard O’Lenick. Wykorzystano plastikowe opaski, a następnie taśmę klejącą, którą skutecznie unieruchomiono mężczyznę w fotelu.
Mężczyzną okazał się Layne Arthur Lundeen z Arizony. Po lądowaniu został zatrzymany przez Maryland Transportation Authority Police. Lundeen usłyszał zarzuty napaści drugiego stopnia oraz zakłócania porządku. Następnego dnia został zwolniony bez konieczności wpłacenia kaucji, na podstawie zobowiązania do stawienia się przed sądem. Termin rozprawy wyznaczono na 19 października 2026 roku.
American Airlines passenger duct tape to his seat following unruly behavior onboard flight AA618 Thursday night.
— Breaking Aviation News & Videos (@aviationbrk) September 5, 2026
Arthur Lundeen, 67, of Arizona, was restrained to his seat with duct tape and his hands were restrained with zip ties, according to the Maryland Transportation… pic.twitter.com/s79nORwCvh
Incydent miał też konsekwencje zawodowe. Long Realty Company z Tucson, z którą Lundeen był związany jako broker i agent nieruchomości, poinformowała, że zakończyła z nim współpracę, podkreślając, że jego zachowanie jest sprzeczne ze standardami firmy. FBI również zainteresowało się sprawą i badało, czy zachowanie pasażera może skutkować dodatkową odpowiedzialnością na poziomie federalnym.
Ten przypadek dobrze pokazuje, że konsekwencje awantury w samolocie mogą wykraczać daleko poza sam lot.
Groźby o broni i atak na załogę podczas lotu z Melbourne
11 września 2026 roku kolejna poważna awantura na pokładzie samolotu rozegrała się podczas lotu VA7 z Melbourne do Dohy, obsługiwanego przez Qatar Airways. Linie potwierdziły, że dwóch mężczyzn uczestniczyło na pokładzie w fizycznej konfrontacji. Obaj zostali obezwładnieni, a po przylocie do Dohy przekazani lokalnym władzom.
🔴 Major Security Incident on Qatar Airways Melbourne to Doha Flight.
— Pacific Wire (@JMChyno) September 13, 2026
Two men claiming to have a gun became aggressive during the flight on Friday afternoon. They allegedly assaulted multiple people, several brave passengers intervened and used zip ties to restraint them. The… pic.twitter.com/tTJmk358us
Co tam się stało? Dramatyczny obraz wydarzeń wyłania się z relacji pasażerów cytowanych przez australijskie media. Według świadków mężczyźni mieli wielokrotnie wstawać z miejsc, ignorować polecenia załogi, a później pluć na stewardesy, uderzać członków personelu głowami i krzyczeć, że mają broń.
W obezwładnianiu agresywnych pasażerów załodze pomagali inni podróżni. Użyto opasek zaciskowych. Po wylądowaniu w Doha na pokład weszły służby, które zabrały obu mężczyzn.
W tym przypadku dochodzi coś jeszcze — incydent miał miejsce w 25. rocznicę tragicznych zamachów terrorystycznych w USA. 11 września 2001 roku na zawsze zmienił lotnictwo i kwestie związane z bezpieczeństwem samych lotów. Awantury w samolotach właśnie tego dnia mogła więc budzić jeszcze większy niepokój wśród pasażerów.
Nie zdążył na samolot. Zdemolował lotnisko w Gdańsku
Problemy z agresywnymi i niesfornymi pasażerami czasem zaczynają się już na lotnisku. 11 września 2026 roku na Lotnisku im. Lecha Wałęsy w Gdańsku policja interweniowała po zgłoszeniu dotyczącym agresywnego 47-letniego obywatela Rumunii.
Mężczyzna dowiedział się, że godzina jego lotu została zmieniona i w efekcie spóźnił się na samolot. Rumun wpadł w złość i zniszczył skaner dokumentów, monitor oraz telefon stacjonarny, a także rozbił hartowaną szybę przy jednym z wejść. Straty oszacowano na 15 tys. zł. Mężczyznę najpierw ujęli pracownicy lotniska, a następnie przekazali policji.
Następnego dnia 47-latek usłyszał zarzut zniszczenia mienia i przyznał się do winy. Za zgodą prokuratora skorzystał z możliwości dobrowolnego poddania się karze. Jeśli sąd zaakceptuje wniosek, będzie musiał naprawić szkody, zapłacić grzywnę oraz ponieść koszty postępowania. Za zniszczenie mienia grozi kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.
Awantury w samolotach kosztują więcej niż bilet
Agresja, groźby, nieobyczajne zachowanie czy ignorowanie poleceń personelu nie są wyłącznie problemem pasażera siedzącego obok awanturnika. W skrajnych przypadkach oznaczają zmianę trasy, dodatkowe lądowanie, interwencję policji, opóźnienie lotu i konsekwencje dla setek innych osób.
Kary za awantury w samolotach mogą być dotkliwe. W Stanach Zjednoczonych FAA stosuje wobec niesfornych pasażerów politykę „zero tolerance”. Obecnie agencja może zaproponować karę cywilną sięgającą 43 658 dolarów za każde naruszenie. Jeden incydent może oznaczać kilka oddzielnych naruszeń. Najpoważniejsze sprawy mogą być również kierowane do FBI i kończyć się postępowaniem karnym.
FAA zwraca też uwagę, że linie lotnicze mogą umieszczać awanturników na własnych, wewnętrznych listach osób, których nie wpuszczają na pokład.
Źródło: Aero Telegraf, AIRLIVE, The Guardian, AAP, KWP Gdańsk, FAA
Fot. AA Press kits
Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!
Czytaj również:
- Agresja na pokładzie Ryanair. Pasażer surowo ukarany
- Schody grozy w Ryanair? Pasażerowie z nich spadają
- Pożar w samolocie. Laptop pasażera zapalił się podczas lotu
- Powerbank w samolocie. Uwaga na nowe zasady dla pasażerów
- „Podatek od tłuszczu” w samolocie? Dramat pasażerów z nadwagą w USA
- Pierwszy raz w samolocie – 5 kroków, które ułatwią pierwszy lot
- Pierwszy raz na lotnisku w 5 krokach – o tym musisz pamiętać
- 10 grzechów pasażerskich – czego nie robić na lotnisku?
- Długi lot samolotem – jak przetrwać? 7 sprawdzonych sposobów na długą podróż