Piorun zabił turystę podczas wędrówki na Etnę. 29-letni Amerykanin znalazł się w samym środku gwałtownej burzy, która przeszła nad wulkanem. Tego samego dnia we włoskich górach doszło do kolejnej tragedii.
Piorun zabił turystę na Etnie w niedzielę 17 sierpnia. 29-letni obywatel Stanów Zjednoczonych wędrował w rejonie Rocca Capra w dolinie Valle del Bove, kiedy nad wulkanem rozpętała się gwałtowna burza. Mężczyzna znajdował się na wysokości około 1400 metrów.
Piorun zabił turystę podczas wędrówki na Etnę
Zgłoszenie o wypadku służby otrzymały krótko przed godziną 20. Na pomoc ruszyli strażacy i ratownicy, a w akcję zaangażowano śmigłowiec Drago 142. Po dotarciu do 29-latka rozpoczęto resuscytację. Mężczyznę podjęto na pokład śmigłowca przy użyciu wyciągarki i przetransportowano do szpitala Cannizzaro w Katanii.
Amerykanin trafił tam z zatrzymaniem krążenia i oddechu. Lekarze kontynuowali reanimację, jednak nie zdołali go uratować. Śmierć stwierdzono około godziny 21.30.
Według pierwszych ustaleń mężczyzna wędrował samotnie. Włoskie media informowały również, że mógł znajdować się w części Etny zamkniętej dla turystów lub objętej ograniczeniami ze względu na aktywność wulkanu. Dokładne okoliczności tragedii wyjaśniają służby.
Burza na Etnie. Odsłonięty teren stał się pułapką
Do wypadku doszło w odsłoniętym terenie, który podczas burzy staje się szczególnie niebezpieczny. Na otwartej przestrzeni człowiek może być jednym z najwyższych punktów w otoczeniu, a możliwość znalezienia bezpiecznego schronienia jest ograniczona.
Etna jest przy tym miejscem szczególnym. Turyści kojarzą zagrożenie przede wszystkim z aktywnością największego czynnego wulkanu Europy. Tymczasem podczas gwałtownej zmiany pogody niebezpieczeństwem mogą stać się również wyładowania atmosferyczne.
Euronews, powołując się na włoskich urzędników, zwraca uwagę na zaskakującą statystykę: w ostatnich dziesięcioleciach na Etnie pioruny miały zabić więcej osób niż sama aktywność wulkaniczna.
Druga tragedia podczas burzy we Włoszech
Turysta, który zginął na Etnie, nie był jedyną ofiarą tragicznych zdarzeń podczas burz we Włoszech tego dnia. W rejonie Piz Starlex w Alto Adige zginął 42-letni mężczyzna. Jego ciało odnaleziono późnym wieczorem na wysokości około 2600 metrów. W poszukiwaniach wykorzystano drona.
Według wstępnej hipotezy ratowników mężczyzna mógł zostać porażony piorunem podczas schodzenia ze szczytu. W tym przypadku nie potwierdzono jednak, że to właśnie wyładowanie atmosferyczne było przyczyną śmierci.
Burze w górach są szczególnie niebezpieczne
W kontekście bezpieczeństwa w górach warto pamiętać, że gwałtowne burze należą do największych zagrożeń dla turystów przebywających wysoko w górach. Szczególnie niebezpieczne są odsłonięte szczyty, granie i skalisty teren, gdzie trudno szybko znaleźć odpowiednie schronienie. Pojawienie się rozbudowanych chmur burzowych, błyskawic lub odgłosów grzmotu jest sygnałem, aby jak najszybciej zejść z odsłoniętego terenu i poszukać bezpiecznego schronienia.
Przed wyjściem na górską trasę należy bezwzględnie sprawdzić prognozę i ostrzeżenia meteorologiczne. Warunki w górach zmieniają się znacznie szybciej niż na nizinach. W przypadku nadciągającej burzy kluczowe znaczenie ma odpowiednio wczesna decyzja o przerwaniu wędrówki.
Źródło: Euronews, ANSA
Fot. Pixabay
Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!
Czytaj również:
- Śmierć w jacuzzi, horror pod prysznicem. Tragiczne wakacje turystów
- Przyjechała do pracy, zginęła w pożarze. Dragana Antešević ofiarą tragedii pod Omišem
- Tragedia na Elbrusie. Zginęło pięcioro alpinistów. Dwa dni wcześniej prosili: „Trzymajcie kciuki”
- Tragedia turystów w Chorwacji. Wypłynęli pontonem podczas bory. Jedna osoba nie żyje
- Skorpion przywieziony z wakacji. Horror na niemieckim lotnisku
- Zdmuchnięta przez odrzutowiec. Dramat turystki na Skiathos
- Polak utknął na 80-metrowym klifie. Życie ocalił, ale musi zapłacić