Wybuch wulkanu Anak Krakatau sparaliżował część ruchu lotniczego w Indonezji. Pył wulkaniczny dotarł w rejon głównego lotniska Dżakarty, a utrudnienia objęły setki lotów i tysiące pasażerów. Anak Krakatau, czyli „Dziecko Krakatau”, wyrósł w miejscu jednego z najsłynniejszych wulkanów świata. Jego potężna erupcja w 1883 roku pochłonęła ponad 36 tys. ofiar.

Wulkan Anak Krakatau znajduje się w Cieśninie Sundajskiej, między indonezyjskimi wyspami Jawa i Sumatra. Obecna erupcja Anak Krakatau rozpoczęła się w piątek wieczorem, 4 września 2026 roku, i nasiliła w kolejnych godzinach. Erupcji towarzyszyły fontanny lawy, wybuchy i wstrząsy. Nad wulkanem pojawiły się ogromne chmury popiołu. Według indonezyjskich służb sięgały około 6 kilometrów po stronie Jawy i nawet około 15 kilometrów po stronie Sumatry.

W niedzielę popiół dotarł w rejon lotnisk. Konsekwencje szybko odczuli pasażerowie.

Wybuch wulkanu Anak Krakatau. Setki lotów zakłóconych

Jednym z portów, które musiały wstrzymać działalność, był międzynarodowy port lotniczy Soekarno-Hatta, czyli główne lotnisko obsługujące Dżakartę. Ruch został tam zawieszony po wykryciu pyłu wulkanicznego w przestrzeni powietrznej wokół portu. Kolejne badania potwierdziły jego obecność, dlatego zamknięcie lotniska przedłużono.

Utrudnienia objęły połączenia krajowe i międzynarodowe. Według najnowszych informacji operatora lotniska zakłócenia dotyczyły 301 lotów, w tym 58 międzynarodowych. Problemy dotknęły około 22,8 tys. pasażerów. Odwoływano między innymi połączenia z Singapurem. Utrudnienia pojawiły się również na trasach do i z Kuala Lumpur, Doha czy Sydney. Problemy dotknęły także lotów krajowych, w tym połączeń z Bali.

Soekarno-Hatta nie było jedynym portem dotkniętym przez erupcję wulkanu w Indonezji. Z powodu popiołu działalność zawiesiło łącznie sześć lotnisk. Na lotniskach utknęli Indonezyjczycy oraz zagraniczni turyści. Pasażerom części odwołanych i opóźnionych lotów zapewniano posiłki oraz transport do hoteli.

Chcą wywołać deszcz, żeby zmył popiół

Skutki erupcji Anak Krakatau odczuwają nie tylko pasażerowie. W części szkół odwołano zajęcia, a rybacy otrzymali zalecenie, aby nie wypływać w morze. Mieszkańcom zalecono ograniczenie przebywania na zewnątrz oraz używanie maseczek chroniących przed pyłem.

Indonezyjska agencja do spraw łagodzenia skutków katastrof BNPB zapowiedziała nawet próbę modyfikacji pogody. Służby chcą przeprowadzić zasiewanie chmur, aby doprowadzić do intensywniejszych opadów deszczu. Cel jest prosty – deszcz ma pomóc oczyścić powietrze i powierzchnię ziemi z zalegającego popiołu wulkanicznego.

Ruch promowy przez Cieśninę Sundajską odbywa się natomiast normalnie. Obowiązuje jednak strefa bezpieczeństwa wokół wulkanu.

Anak Krakatau, czyli „Dziecko Krakatau”

Nazwa tego wulkanu nie jest przypadkowa. Anak Krakatau oznacza „Dziecko Krakatau”. Dzisiejszy wulkan Anak Krakatau zaczął wynurzać się z morza w 1927 roku, wewnątrz kaldery pozostawionej po katastrofalnym wybuchu Krakatau w XIX wieku. Od tego czasu wielokrotnie wybuchał i stopniowo budował nową wyspę wulkaniczną.

Historia starego Krakatau należy natomiast do najbardziej dramatycznych w dziejach wulkanów.

Wybuch Krakatau 1883. Katastrofę o globalnym zasięgu

27 sierpnia 1883 roku doszło do jednej z najpotężniejszych erupcji w czasach historycznych. Erupcja Krakatau została sklasyfikowana na poziomie 6 w ośmiostopniowej skali VEI.

Aktywność rozpoczęła się kilka miesięcy wcześniej. W maju 1883 roku z krateru Perbuwatan zaczęły wydobywać się popiół, para i gazy. Latem sytuacja stawała się coraz bardziej niebezpieczna. Kulminacja nastąpiła 26 i 27 sierpnia. Wybuch Krakatau w 1883 roku doprowadził do zniszczenia znacznej części wyspy i zapadnięcia się wulkanu. W powietrze zostały wyrzucone ogromne ilości materiału wulkanicznego, a skutki erupcji odczuwano tysiące kilometrów od Cieśniny Sundajskiej.

Najtragiczniejsze okazały się jednak fale tsunami, które uderzyły w wybrzeża Jawy i Sumatry. Według Smithsonian Institution zginęło ponad 36 tys. osób, przede wszystkim w wyniku tsunami. Spływy piroklastyczne zdołały pokonać około 40 kilometrów nad Cieśniną Sundajską i dotrzeć do wybrzeża Sumatry.

Erupcja Krakatau w 1883 roku zniszczyła znaczną część dawnego wulkanu. Pozostałości starego Krakatau można oglądać do dziś, a kilkadziesiąt lat później w jego kalderze zaczął rosnąć nowy stożek – Anak Krakatau.

Anak Krakatau już raz wywołał śmiertelne tsunami

Do kolejnej tragedii doszło 22 grudnia 2018 roku. Podczas erupcji Anak Krakatau część wulkanu osunęła się do morza. To właśnie osunięcie zbocza wywołało tsunami, które uderzyło w wybrzeża Cieśniny Sundajskiej. Według danych indonezyjskich władz przytaczanych przez Smithsonian Institution zginęło wówczas 437 osób, dziesięć uznano za zaginione, a ponad 31 tys. zostało rannych. Katastrofa zniszczyła również znaczną część samego stożka Anak Krakatau.

Obecny wybuch wulkanu Anak Krakatau nie oznacza powtórki wydarzeń z 1883 czy 2018 roku. Władze nie wydały ostrzeżenia przed tsunami. Wulkan pozostaje jednak na trzecim poziomie alarmowym, czyli drugim najwyższym w indonezyjskim systemie.

Źródło: Reuters, AP, Euronews, TVN24, Smithsonian Institution – Global Volcanism Program
Fot. screen/zdjęcia satelitarne

Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!

Czytaj również: