Legwany w walizce, czyli próba przemytu w Ekwadorze – i to kolejna w odstępie kilku miesięcy. Tym razem niecodziennego odkrycia dokonano podczas kontroli bagażu na lotnisku w Quito.
Legwany w walizce, czyli próba przemytu w Ekwadorze – do zatrzymania doszło na lotnisku w Quito, stolicy Ekwadoru. Policja poinformowała o sprawie w sobotę, 29 sierpnia. Obywatelka Rosji próbowała opuścić kraj z 32 legwanami morskimi ukrytymi w bagażu. Według ekwadorskiej prokuratury zwierzęta miały zostać przetransportowane na Islandię. Kobieta odpowie za próbę nielegalnego przewozu chronionych gatunków.
32 legwany w walizce
Sprawa jest szczególnie poważna ze względu na gatunek znalezionych zwierząt. Legwany morskie występują naturalnie wyłącznie na Wyspach Galapagos i są objęte ochroną.
To jeden z najbardziej niezwykłych gatunków zamieszkujących słynny ekwadorski archipelag. Legwany morskie są wyjątkowymi jaszczurkami przystosowanymi do zdobywania pożywienia w morzu. Potrafią nurkować na głębokość około 10 metrów i pozostawać pod wodą nawet przez 10 minut.
Ekwadorskie służby zakwalifikowały sprawę jako przestępstwo przeciwko dzikiej przyrodzie. Największą zagadką pozostaje jednak to, w jaki sposób Rosjanka weszła w posiadanie aż 32 chronionych gadów.
Śledczy sprawdzają, skąd miała zwierzęta
Jak informował ekwadorski dziennik El Telegrafo, ze wstępnych ustaleń wynika, że zatrzymana kobieta nie odwiedziła wcześniej Wysp Galapagos. Jeżeli te informacje się potwierdzą, oznaczałoby to, że zwierząt nie zabrała samodzielnie bezpośrednio z archipelagu. Śledczy próbują więc ustalić, od kogo je otrzymała i w jaki sposób znalazły się w jej bagażu. To jeden z kluczowych wątków dochodzenia dotyczącego przemytu legwanów z Galapagos.
Według prokuratury znalezione w walizce legwany były osłabione i odwodnione. Zwierzęta zostały przekazane pod opiekę weterynarzy. Ekwadorskie media informują, że w działania zaangażowali się również specjaliści z Parku Narodowego Galapagos.
Próba przemytu w Ekwadorze. Grozi za to więzienie
Kobiecie mogą grozić poważne konsekwencje. Jak podaje PAP, ekwadorski kodeks karny przewiduje za przestępstwa przeciwko dzikiej przyrodzie od roku do trzech lat pozbawienia wolności. Przepisy dotyczą m.in. zabijania i chwytania zwierząt należących do gatunków chronionych, ich posiadania, a także transportowania i sprzedaży.
To jednak nie pierwszy przypadek, kiedy ekwadorskie służby udaremniły próbę wywiezienia z kraju legwanów morskich z Galapagos.
To nie pierwszy taki przemyt. W walizkach znaleźli 12 legwanów
Inna próba przemytu w Ekwadorze miała miejsce w maju na lotnisku José Joaquín de Olmedo w Guayaquil na zachodzie kraju. Wtedy policja zatrzymała trzech obywateli Tajlandii, których podejrzewano o chęć nielegalnego przewiezienia 12 legwanów morskich.
W wykryciu zwierząt pomógł pies wyszkolony do tropienia dzikich zwierząt. Podczas rutynowej kontroli zainteresował się bagażami podróżnych.
Funkcjonariusze sprawdzili trzy walizki. W środku znaleźli 12 legwanów morskich pochodzących z Galapagos. Była to więc kolejna próba przemytu zwierząt na lotnisku w Ekwadorze, w której chodziło właśnie o ten chroniony gatunek.
Również w tamtej sprawie zatrzymanym groziła kara sięgająca trzech lat pozbawienia wolności.
Źródło: PAP, WP.pl, „El Telegrafo”, ekwadorska policja i prokuratura
Fot.: Fiscalía Ecuador/X
Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z turystycznymi newsami i ciekawostkami z podróży!
Czytaj również:
- Wpadka turystki na Lotnisku Chopina. Biżuteria z Dubaju kosztowała ją fortunę
- Skorpion przywieziony z wakacji. Horror na niemieckim lotnisku
- Lecisz z Hiszpanii do Włoch? Paszport czy dowód? Turyści są zdezorientowani
- Pyton w biustonoszu. Szok na lotnisku w Amsterdamie
- Zasnął w samolocie. Na lotnisku też chyba zaspali
- Niebezpieczne pamiątki z wakacji, czyli jak nie zostać przemytnikiem? Kraje wysokiego ryzyka
- Niebezpieczne pamiątki z wakacji – przepisy CITES