LOT nie poleci do Izraela. Polskie Linie Lotnicze LOT przedłużyły zawieszenie rejsów do Tel Awiwu. Narodowy przewoźnik poinformował, że regularne loty do Izraela nie będą realizowane co najmniej do 18 kwietnia 2026 roku.

Decyzja – jak podkreśla spółka – ma związek z sytuacją bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. LOT zapewnia, że pasażerowie objęci zmianami będą informowani bezpośrednio o dostępnych możliwościach podróży oraz dalszych działaniach.

Zawieszone loty także na innych trasach

W związku z napiętą sytuacją w regionie przewoźnik zdecydował również o czasowym wstrzymaniu kilku innych połączeń.

Odwołane zostały loty:

  • z i do Dubaju (DXB) – do 28 marca,
  • z i do Rijadu (RUH) – do 24 marca,
  • z i do Tel Awiwu (TLV) – do 18 kwietnia,
  • z i do Bejrutu (BEY) – od 31 marca do 30 kwietnia.

LOT nie poleci do Izraela co najmniej do 18 kwietnia

LOT podkreśla, że decyzje dotyczące siatki połączeń podejmowane są z najwyższą dbałością o bezpieczeństwo pasażerów i załóg. Sytuacja w regionie jest stale monitorowana, a działania przewoźnika są dostosowywane do bieżących warunków oraz rekomendacji Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA).

Decyzja, że LOT nie poleci do Izraela, wpisuje się we wcześniejsze działania polskiego przewoźnika. Od momentu wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, LOT, podobnie jak inne linie lotnicze, wstrzymał wszelkie rejsy w tamtym kierunku.

Rijad ważny dla operacji ewakuacyjnych

Jak przypomina przewoźnik, Rijad odgrywa istotną rolę w operacjach ewakuacyjnych polskich obywateli z regionu Zatoki Perskiej. To właśnie przez stolicę Arabii Saudyjskiej polskie siły zbrojne prowadzą transport osób ewakuowanych m.in. z Kataru, Bahrajnu i Kuwejtu.

Loty te mają charakter operacji państwowych i są realizowane w innym trybie niż regularne połączenia cywilne. Wymagają specjalnych uzgodnień i procedur międzyrządowych.

PLL LOT zaznaczają, że wznowienie regularnych rejsów do Rijadu nastąpi dopiero wtedy, gdy warunki operacyjne i bezpieczeństwa pozwolą na stabilne prowadzenie połączeń.

– Choć przestrzeń powietrzna nad Arabią Saudyjską pozostaje otwarta, przy planowaniu regularnych lotów pasażerskich bierzemy pod uwagę także stabilność sytuacji w regionie, warunki operacyjne na lotniskach oraz rekomendacje instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo lotnicze – podkreśla przewoźnik.

Źródło: Rynek Lotniczy

Czytaj również: