Nie polecimy w najbliższym czasie na Bliski Wschód. PLL LOT i Wizz Air odwołują loty, a region został praktycznie odcięty od ruchu lotniczego. Po zmasowanych uderzeniach Izraela i Stanów Zjednoczonych na cele w Iranie kolejne państwa zaczęły zamykać przestrzeń powietrzną.

Samoloty zawracają w powietrzu, trasy są wydłużane o setki kilometrów, a połączenia do Izraela i krajów Zatoki Perskiej są masowo anulowane. Decyzje zapadają z godziny na godzinę.

Atak na Iran – loty odwołane, zamknięte przestrzenie powietrzne

Po rozpoczęciu operacji wojskowej swoje przestrzenie powietrzne zamknęły: Iran, Izrael, Irak oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Efekt domina był natychmiastowy. Jeden z najbardziej obciążonych korytarzy powietrznych świata został sparaliżowany. Rejsy z Europy do Azji muszą omijać region szerokim łukiem.

PLL LOT i Wizz Air odwołują loty

PLL LOT odwołał wszystkie rejsy do i z Tel Awiwu do 3 marca. Lotnisko Ben Guriona wstrzymało operacje. Rejs LO121 z Warszawy do Dubaju podczas lotu został zawrócony do kraju.

Rzecznik LOT Krzysztof Moczulski potwierdził, że decyzja wynika bezpośrednio z sytuacji bezpieczeństwa.

Wizz Air zawiesił wszystkie loty do i z Izraela, Dubaju, Abu Zabi oraz Ammanu do 7 marca włącznie. Linia zapowiada, że monitoruje rozwój wydarzeń i nie wyklucza dalszych zmian.

Odwołane loty na Bliski Wschód. Kolejne linie wstrzymują operacje

Reakcja na atak na Iran jest globalna. Loty w regionie zawiesiły m.in.:

  • Lufthansa (Tel Awiw, Bejrut, Oman – do 7 marca),
  • Air France (Tel Awiw, Bejrut),
  • KLM (Amsterdam–Tel Awiw),
  • Qatar Airways,
  • Turkish Airlines,
  • Virgin Atlantic,
  • Air India (wszystkie państwa Bliskiego Wschodu),
  • Norwegian Air Shuttle (Dubaj),
  • Bulgaria Air,
  • rosyjscy przewoźnicy (Iran, Izrael).

Część linii, które formalnie nie odwołały rejsów, omija przestrzeń powietrzną Iranu i Iraku, wydłużając trasy nawet o kilkaset kilometrów.

Flightradar24: przekierowania i nietypowe trasy

Dane serwisu Flightradar24 pokazują skalę nagłych zmian:

  • FlyDubai FZ984 z Kazania do Dubaju lądował w Baku,
  • Air India AI126 z Chicago do Delhi poleciał nad Syrią,
  • Air Arabia G9950 z Szardży do Moskwy skierowano nad Pakistan,
  • FlyDubai FZ1449 z Dubaju do Salzburga znalazł się głęboko nad Pakistanem.

Eksperci przypominają, że w regionie stosowane są systemy zagłuszania GPS (jamming) i jego podmiany (spoofing). Na mapach lotów samoloty mogą „przeskakiwać” lub znikać, co nie oznacza utraty kontroli – maszyny korzystają z niezależnych systemów nawigacyjnych.

Co dalej?

Iran może odpowiedzieć atakami rakietowymi na amerykańskie instalacje wojskowe i placówki dyplomatyczne. Wprowadzenie stanu wyjątkowego w Izraelu i zamknięcie przestrzeni powietrznych wywołało efekt domina w całym regionie.

Pasażerowie lecący do Azji i państw Zatoki Perskiej muszą liczyć się z odwołaniami, przekierowaniami i opóźnieniami. Sytuacja jest dynamiczna i zmienia się w czasie rzeczywistym.

Atak na Iran – co z Polakami?

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował w mediach społecznościowych, że nie ma informacji o poszkodowanych obywatelach Polski.

MSZ ponownie zdecydowanie odradza podróże do oraz przez region Bliskiego Wschodu. Osoby przebywające na miejscu powinny bezwzględnie stosować się do poleceń lokalnych służb i monitorować komunikaty placówek dyplomatycznych.

Resort przypomina także o rejestracji w systemie Odyseusz.

Źródła: Dziennik Gazeta Prawna/X

Czytaj również: