Szarańcza na Lanzarote! Popularny wakacyjny raj mierzy się z nieproszonym gościem. Na wyspę dotarła szarańcza pustynna – owad określany jako „najbardziej niszczycielski migrujący szkodnik na świecie”.
Rój zauważono m.in. w Arrecife, Costa Teguise, Uga i Tahíche. Nagrania, publikowane w mediach społecznościowych, pokazują także skupiska owadów na trasie między Caleta de Famara a Playa de San Juan w gminie Teguise. Dorosłe osobniki osiągają nawet 5–8 cm długości.
Wyspa, która zwykle kojarzy się z wakacyjnym spokojem, dziś walczy z rojami owadów przyniesionych znad Sahary.
Skąd wzięła się szarańcza na Lanzarote?
Szarańcza pustynna na Kanarach przyleciała z Afryki, niesiona silnymi wiatrami i kalimą – charakterystycznym dla regionu zjawiskiem przynoszącym pył znad Sahary. Warto wiedzieć, że odległość między Marokiem a Lanzarote to zaledwie ok. 120–130 km.
Już 23 lutego 2026 r. Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (w skrócie FAO) ostrzegała przed nasilonym przemieszczaniem się szarańczy między Mauretanią a Marokiem. W ostatnich dniach duże roje widziano w Saharze Zachodniej i południowym Maroku, m.in. w El Aaiún, Dachli i Bojad. Kwestią czasu było, kiedy szarańcza trafi na Lanzarote.
Czy turyści mają się czego bać?
Turyści nie muszą się obawiać. Szarańcza nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla ludzi. To roślinożerne owady, nie żywią się krwią i nie atakują człowieka. W skrajnych sytuacjach mogą przypadkowo „uszczypnąć”, ale nie jest to zachowanie agresywne. Co ciekawe – w wielu krajach szarańcza stanowi przysmak.
Prawdziwy problem to rolnictwo. Jeden owad potrafi zjeść dziennie tyle, ile sam waży. Na jednym kilometrze kwadratowym może znaleźć się nawet 80 mln osobników. Taka chmara szarańczy w ciągu doby pochłania tyle pożywienia, ile potrzebuje 35 tys. ludzi.
A Lanzarote jest teraz wyjątkowo zielona – zimowe deszcze stworzyły idealne warunki do żerowania. W strefie ryzyka są m.in. słynne winnice. Jeśli szarańcza na Lanzarote dotrze właśnie tam, zagrozi to produkcji słynnego kanaryjskiego wina.
Najbliższe dni zdecydują
Służby środowiskowe na Lanzarote monitorują szarańczę pustynną. Kluczowe będzie to, czy owady zaczną się rozmnażać. Jeśli są to wyczerpane osobniki przyniesione z Afryki – szybko padną i problem wygaśnie. Jeśli jednak pojawią się zachowania godowe, zagrożenie dla upraw może wzrosnąć, bo młode osobniki są najbardziej żarłoczne.
Część rolników uspokaja, że podobne przypadki zdarzały się wcześniej. Owady zwykle nie osiedlają się na stałe – padają ofiarą ptaków albo giną z wyczerpania.
Szarańcza pustynna na Kanarach – to już było
Lanzarote przeżyła podobną inwazję w listopadzie 2004 roku, gdy na wyspę dotarło ok. 2 mln szarańczy. Owady były widoczne i uciążliwe, ale po kilku dniach zniknęły bez poważniejszych strat w rolnictwie.
Czy teraz będzie podobnie? Najbliższe dni pokażą, czy szarańcza pustynna na Kanarach to tylko spektakularny epizod przyniesiony z Sahary, czy początek większego problemu dla całych Wysp Kanaryjskich. Pojedyncze osobniki zauważono już także na Teneryfie, Gran Canarii i Fuerteventurze. Co będzie dalej?
Źródło: nakanarach.pl
Czytaj również:
Co zobaczyć na Lanzarote? Najciekawsze miejsca i atrakcje
Park Narodowy Timanfaya, czyli Góry Ognia na Lanzarote
Czy Teide wybuchnie? 1400 wstrząsów pod Teneryfą i rosnący niepokój
Żeglarz portugalski atakuje na Teneryfie. Widzisz, to uciekaj
Tyberiada i Jezioro Galilejskie – miejsca dobrze znane z Biblii
Wiza do Egiptu droższa! Jaki koszt i kiedy nastąpi podwyżka?