Na plażach Teneryfy pojawił się żeglarz portugalski – jeden z najbardziej niebezpiecznych organizmów morskich. To organizm przypominający meduzę, ale znacznie groźniejszy. Został zauważony m.in. na słynnej Playa de Las Teresitas.

Wygląda spektakularnie. Ale potrafi boleśnie poparzyć. Jeden z turystów na Teneryfie po kontakcie z nim trafił do szpitala. Lokalne władze apelują o ostrożność.

Żeglarz portugalski na Teneryfie. Ostrzeżenia na plażach

Rada Miasta Santa Cruz de Tenerife ostrzegła plażowiczów wypoczywających na słynnej plaży Las Teresitas oraz w rejonie Los Charcos de Valleseco. Alert wydała również gmina Garachico, informując o pojawieniu się tych organizmów w zatoce Muelle. Jak podają media, jedna osoba została hospitalizowana po poparzeniu na Playa de Las Teresitas.

Na plażach wywieszono ostrzegawcze flagi. Na razie nie wprowadzono zakazu kąpieli, ale władze nie wykluczają czasowego zamknięcia kąpielisk, jeśli liczba żeglarzy portugalskich wzrośnie. Ratownicy apelują, by nie wchodzić do wody w przypadku zauważenia tych organizmów – zarówno w wodzie, jak i na brzegu. Eksperci podkreślają, że nawet oderwane macki mogą mocno poparzyć.

Żeglarz portugalski – co to takiego?

Żeglarz portugalski (Physalia physalis) to rurkopław żyjący w koloniach, osiągający nawet 30 cm długości. Występuje w tropikalnych rejonach Pacyfiku i Oceanu Indyjskiego, ale także w Atlantyku – m.in. w obszarze Prądu Zatokowego. Nie potrafi samodzielnie się przemieszczać. Jego dryf zależy od prądów morskich i wiatru. Gdy warunki sprzyjają – trafia masowo na plaże.

W ostatnich dniach podobne „inwazje” odnotowano również w Australii – m.in. na wschodzie Tasmanii, w Wiktorii i na południu kraju. Media pisały wręcz o „terrorze” na plażach.

Zmiany klimatu sprzyjają ich namnażaniu

Naukowcy wskazują, że wysyp żeglarzy portugalskich w Australii może mieć związek z ciepłym latem i długotrwałym północno-wschodnim wiatrem, który spycha je ku brzegom. Cieplejsze warunki sprzyjają ich rozmnażaniu, a wraz z postępującymi zmianami klimatu populacja może rosnąć jeszcze szybciej.

 Eksperci ostrzegają, że zmiany klimatu mogą sprawić, iż żeglarz portugalski będzie częściej pojawiał się u wybrzeży Europy.

Jak boli poparzenie?

Żeglarz portugalski to piękne stworzenie. Aż chciałoby się je dotknąć. Ale… Specjaliści ostrzegają – pod żadnym pozorem nie wolno go dotykać! Ani żywego, ani martwego. Jest groźny nawet po wyrzuceniu na brzeg. Jeśli nadepnie się na niego, np. na plaży, to toksyny mogą spryskać nawet twarz.

Co w przypadku poparzenia? Zaleca się przepłukanie miejsca wodą morską, a następnie zastosowanie bardzo ciepłej lub zimnej wody w celu zmniejszenia bólu. Boli bardzo, niektórzy przyrównują to do reakcji skóry na gorący olej.

Żeglarz portugalski wygląda spektakularnie, ale może być realnym zagrożeniem. Widzisz żeglarza portugalskiego na Teneryfie? Odchodzisz. Nie dotykasz. I ostrzegasz innych.

Żeglarz Portugalski – parzące macki i ból

Czy żeglarz portugalski jest groźny?

Tak. Żeglarz portugalski ma silnie parzące macki, które mogą powodować bolesne poparzenia, a w niektórych przypadkach wymagają hospitalizacji.

Co zrobić po poparzeniu żeglarzem portugalskim?

Należy przepłukać miejsce wodą morską i zastosować bardzo ciepłą lub zimną wodę, aby złagodzić ból. Nie wolno dotykać macki gołymi rękami. Najlepiej skontaktować się z lekarzem, a jeszcze lepiej – unikać tego stworzenia, gdy tylko je zobaczymy.

Źródło: Onet/The Guardian

Czytaj również: