Irlandzkie linie lotnicze Ryanair zostały zobowiązane przez sąd do wprowadzenia zmian w sposobie sprzedaży biletów i usług dodatkowych. Jeśli przewoźnik nie dostosuje systemu rezerwacji w ciągu najbliższych trzech miesięcy, grozi mu kara w wysokości 5 tys. euro za każdy dzień zwłoki.
Decyzja zapadła w Brukseli. Tamtejszy Sąd Gospodarczy uznał, że niektóre praktyki stosowane przez tanią linię naruszają przepisy dotyczące przejrzystości informacji dla klientów.
Jakie praktyki Ryanaira zakwestionował sąd?
Sąd wskazał, że część mechanizmów sprzedażowych może wprowadzać pasażerów w błąd. Chodzi m.in. o: prezentowanie cen w sposób utrudniający ich porównanie, stosowanie sugestii o rzekomo kończącej się liczbie dostępnych miejsc oraz brak jasnego wyszczególnienia opłat za dodatkowe usługi, takich jak bagaż czy wybór miejsca.
Zdaniem sądu takie działania naruszają prawa konsumentów. W komunikacie podkreślono, że przejrzystość i rzetelna informacja to obowiązek wynikający z przepisów, a nie jedynie dobra praktyka marketingowa.
Co dokładnie musi zmienić Ryanair?
W wyroku sąd zobowiązał przewoźnika do wprowadzenia konkretnych zmian w systemie sprzedaży. Wśród nich znalazły się m.in. usunięcie niejasnych praktyk cenowych, wyraźne oddzielanie opłat dodatkowych od ceny podstawowej biletu i lepsze informowanie klientów o rzeczywistych kosztach podróży.
Jeśli linia lotnicza nie spełni tych wymogów w wyznaczonym terminie, będzie obciążana karą finansową w wysokości 5 tys. euro dziennie.
Kara finansowa i presja czasu
Sąd dał linii Ryanair trzy miesiące na dostosowanie się do decyzji. Po upływie tego terminu każdy dzień zwłoki będzie oznaczał kolejne koszty. Dla przewoźnika to silna presja, by szybko zmienić system sprzedaży online i uniknąć wielotysięcznych strat.
Tło prawne i reakcja przewoźnika
Postępowanie zostało zainicjowane przez organizację konsumencką Testachats, która od dłuższego czasu zwracała uwagę na nieprawidłowości w prezentowaniu ofert i taryf. Ryanair potwierdził przyjęcie decyzji sądu i zapowiedział jej analizę. Jednocześnie przewoźnik podkreśla, że część stosowanych praktyk — na przykład opłaty za bagaż kabinowy — są zgodne z prawem i były już wcześniej akceptowane przez trybunał.
Co to oznacza dla turystów i pasażerów?
Dla osób planujących podróże tanimi liniami lotniczymi decyzja sądu może oznaczać realne zmiany. Jakie? To szybsze wprowadzenie jasnych i czytelnych cen podczas rezerwacji, mniejsze ryzyko niespodziewanych dopłat na końcowym etapie zakupu biletu. To oznacza większą przejrzystość całego procesu zakupu i kosztów dodatkowych.
Decyzja sądu w Brukseli może realnie wpłynąć na to, jak w przyszłości będą wyglądały zakupy biletów lotniczych. To ważna wiadomość dla wszystkich pasażerów i turystów rezerwujących bilety online na stronie irlandzkiego przewoźnika.
Źródło: gazeta.pl
Czytaj również:
- Ryanair dorzuca wakacyjne hity. Nowe loty z Gdańska i Modlina
- 2 euro za Fontannę di Trevi. Rzym i nowe zasady dla turystów
- Teneryfa i Gomera już nie z Gdańska. WizzAir kasuje loty
- Bez tego dokumentu nie polecisz do Gruzji. Wjazd od 2026
- Oszuści górą, Booking.com się tłumaczy, turyści płacą
- Gdańsk–Stambuł bez przesiadek. LOT uruchomił nowe połączenie
- Bez tego dokumentu nie polecisz do Gruzji. Wjazd od 2026
- Loty z Wrocławia do Paryża Orly od kwietnia
- Bukareszt kroi turystów na miliony. Nowy podatek już obowiązuje
- Budapeszt: zakaz najmu krótkoterminowego w centrum miasta
- Budapeszt najbrudniejszym miastem Europy. Turyści nie mają litości