Złe wieści dla podróżnych. Aż osiem dużych linii lotniczych wprowadziło zakaz korzystania z powerbanków na pokładzie. Nowe zasady obowiązują natychmiast i mogą mocno dać się we znaki podczas dłuższych lotów.

Lufthansa i spółka zakręcają ładowanie

Grupa Lufthansa w styczniu 2026 r. wprowadziła całkowity zakaz używania powerbanków w trakcie lotu. Oznacza to jedno:

– nie wolno ładować powerbanku z gniazdka w samolocie,

– nie wolno ładować telefonu z powerbanku.

Urządzenia można tylko przewozić, ale pod ścisłymi warunkami.

Gdzie wolno trzymać powerbank?

Powerbank musi znajdować się w bagażu podręcznym, ale nie wolno wkładać go do schowka nad głową.

Dozwolone miejsca to:

  • kieszeń fotela,
  • kieszeń ubrania,
  • plecak lub torba umieszczone pod siedzeniem.

Limity pojemności – tu też jest haczyk

Obowiązują standardowe limity:

  • do 100 Wh (ok. 20 000 mAh) – bez dodatkowych formalności,
  • 100–160 Wh (do ok. 32 000 mAh) – tylko za zgodą linii lotniczej.

Powyżej 160 Wh – zakaz przewozu.

Te linie już wprowadziły zakaz

Nowe zasady obowiązują w liniach z grupy Lufthansa:

  • Lufthansa
  • Swiss
  • Austrian Airlines
  • Eurowings
  • Brussels Airlines
  • Discover Airlines
  • Edelweiss
  • Air Dolomiti

Co to oznacza dla pasażerów?

Jeśli nie masz kabla USB i gniazdka przy fotelu — telefon może paść w połowie lotu. W praktyce oznacza to jedno: przed wejściem na pokład warto mieć w pełni naładowane urządzenia, bo powerbank na wysokości 10 tysięcy metrów przestaje być ratunkiem.

Czytaj również: