Multicity w Ryanair to nowość, na którą wielu pasażerów czekało od lat. Czy to koniec wyszukiwania osobno każdego lotu, wpisywania po raz kolejny do rezerwacji wszystkich danych pasażerów? Trochę tak, ale mimo to pozostajemy w logice tanich linii. Pytanie: czy multicity w takiej formule sprawdzi się w praktyce?
Jeszcze do niedawna zaplanowanie podróży z kilkoma przystankami liniami Ryanair wymagało sporo kombinowania. Loty trzeba było wyszukiwać oddzielnie i składać cały plan podróży z kilku osobnych rezerwacji. Teraz aplikacja przewoźnika teoretycznie pozwala zrobić to znacznie szybciej.
Multicity w Ryanair. Na czym polega nowa opcja
Nowa funkcja umożliwia zaplanowanie podróży obejmującej kilka miast w jednej rezerwacji. Dzięki Multicity w Ryanairłatwiej będzie zorganizować wyjazd, który nie kończy się w tym samym miejscu, z którego zaczęliśmy podróż.
Przykładowa trasa może wyglądać tak: Kraków – Rzym – Bari – Katowice
Co to oznacza? Możemy polecieć do jednego miasta, a wrócić już z zupełnie innego lotniska. Tego typu podróże dało się zorganizować już wcześniej, ale wymagało to samodzielnego łączenia kilku lotów i sprawdzania, czy wszystkie pasują do siebie czasowo.
Co daje funkcja Multicity w Ryanair?
Największą zmianą jest wygoda planowania. Multicity upraszcza kilka elementów, które wcześniej wymagały powtarzania tych samych czynności.
W praktyce oznacza to:
- jedną płatność za wszystkie loty,
- jednorazowe wpisanie danych pasażerów,
- łatwiejsze zestawienie kilku odcinków podróży.
To szczególnie przydatne dla osób planujących objazdowe wakacje albo powrót z innego miasta niż to, do którego przyleciały. Do tej pory wpisywanie danych pasażerów przy każdym locie osobno bywało nużące. Multicity ma ten problem wyraźnie ograniczyć.
Ograniczenia funkcji multicity
Nowa funkcja nie jest jeszcze w pełni elastyczna. Na razie działa tylko w schemacie dwóch krajów. Można więc zaplanować podróż: Polska – Włochy – Polska. Jednak trasa obejmująca więcej państw, np.: Warszawa – Rzym – Barcelona – Warszawa, nie jest dostępna w systemie.
Na razie nie wiadomo, czy i kiedy Ryanair rozszerzy tę funkcję o kolejne warianty.
Multicity w Ryanair działa inaczej niż w tradycyjnych liniach
Choć wszystkie loty kupujemy w jednej rezerwacji, w praktyce każdy z nich nadal funkcjonuje oddzielnie. Co to znaczy? Podróżując z bagażem rejestrowanym, trzeba odebrać go na lotnisku przesiadkowym i ponownie nadać na kolejny lot. Zatem w planowaniu łączonych podróży trzeba mieć odpowiedni zapas czasu na to, by odebrać bagaż z taśmy, wyjść z hali przylotów, po czym stanąć w kolejce i nadać bagaż ponownie.
A jak wygląda kwestia opóźnień? Jeśli pierwszy lot się spóźni i przez to przepadnie następny odcinek podróży, Ryanair nie zapewni alternatywnego połączenia. Jest zatem w tej beczce miodu spora łyżka dziegciu.
Czy multicity w Ryanair zmieni sposób planowania podróży
Mimo tych ograniczeń nowa funkcja może okazać się przydatna dla wielu pasażerów. Multicity ułatwia bowiem planowanie podróży, w których:
- odwiedzamy kilka miast podczas jednego wyjazdu,
- przemieszczamy się między wyspami,
- wracamy z innego lotniska niż to, na które przylecieliśmy.
Czy multicity przyjmie się wśród pasażerów, faktycznie ułatwi podróżowanie i czy w przyszłości obejmie więcej krajów? Na to pytanie odpowiedź przyniosą najbliższe miesiące.
Źródło: fly4free
Czytaj również:
- Ryanair dorzuca wakacyjne hity. Nowe loty z Gdańska i Modlina
- Ryanair musi zmienić sposoby sprzedaży biletów. Inaczej – kara!
- Agresja na pokładzie Ryanair. Pasażer surowo ukarany
- Ryanair zwiększa siatkę lotów z Krakowa. Nowe trasy i aż 86 kierunków na lato 2026
- Ryanair z Katowic na lato 2026. 4 nowe trasy i 26 kierunków
- Prześwietlą ci bagaż w Gdańsku. Koniec gehenny na kontroli