Rainbow i Exim Tours odwołują wyjazdy na Bliski Wschód. Po Itace podobne decyzje ogłosiły te właśnie biura podróży. Wstrzymały część wyjazdów i organizują powroty turystów do Polski. Podkreślają, że najważniejsze jest dla nich bezpieczeństwo ich klientów.

Decyzja, że Rainbow i Exim Tours odwołują wyjazdy na Bliski Wschód, jest bezpośrednim skutkiem eskalacji konfliktu w regionie i problemów w ruchu lotniczym. Biura podróży odwołują wyjazdy na Bliski Wschód głównie z powodu ograniczeń w ruchu lotniczym w Zatoce Perskiej oraz napiętej sytuacji bezpieczeństwa w regionie. Polski MSZ od kilku dni odradza podróże w tę część świata.

Rainbow odwołuje wyjazdy do Omanu, Jordanii i Dubaju

Biuro podróży Rainbow poinformowało, że anuluje wszystkie najbliższe wyjazdy do Omanu, Jordanii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich do 31 marca 2026 roku. Decyzja ma związek z eskalacją konfliktu w regionie i zakłóceniami w ruchu lotniczym.

W komunikacie biuro podkreśliło, że najważniejszą kwestią pozostaje bezpieczeństwo turystów. Rainbow zapewnia jednocześnie, że utrzymuje stały kontakt z liniami lotniczymi i partnerami w regionie, aby zapewnić podróżnym bezpieczny powrót do kraju.

Setki turystów już wróciły do Polski

Według najnowszych danych przekazanych przez Rainbow, większość klientów przebywających w regionie wróciła już do Polski. Od 3 marca do kraju wróciło ponad 900 turystów. Część osób przyleciała z Dubaju i Salalah w Omanie, a kolejne grupy wracały także trasami z przesiadkami.

Obecnie organizowane są powroty ostatnich kilkuset osób przebywających jeszcze w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Turyści pozostają pod opieką Rainbow

Osoby, które nadal znajdują się w regionie, mają zapewnione zakwaterowanie w hotelach, przedłużone ubezpieczenie, opiekę rezydentów i bieżące informacje o planowanych powrotach. Jeżeli konieczne jest wydłużenie pobytu turystów w danym kraju, biuro podróży organizuje i finansuje ich dalszy pobyt do czasu znalezienia miejsca w samolocie.

Exim Tours organizuje loty repatriacyjne

Podobne działania prowadzi biuro podróży Exim Tours, które również reaguje na napiętą sytuację w regionie. Biuro organizuje specjalne loty powrotne dla swoich klientów przebywających w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Repatriacyjne loty zaplanowano m.in.: 5 marca do Katowic i Warszawy, 6 marca do Katowic, a lot na 8 marca jest w trakcie organizacji. Wszyscy podróżni mają zapewniony transport na lotnisko oraz pomoc rezydentów.

Exim odwołuje część wyjazdów

Biuro podróży zdecydowało również o zmianach w swojej ofercie. Wycieczki do Zjednoczonych Emiratów Arabskich zostały anulowane do 11 marca 2026 roku.

Dodatkowo odwołano część lotów czarterowych:

  • do Bahrajnu (6 i 15 marca),
  • do Ras Al-Khaimah (8 i 13 marca).

Klienci mogą w tej sytuacji zmienić termin podróży, wybrać inny kierunek wyjazdu lub bezpłatnie zrezygnować z wycieczki.

Odwołane wyjazdy: problem dotyczy całej branży turystycznej

Decyzja, że Rainbow i Exim Tours odwołują wyjazdy na Bliski Wschód, jest bezpośrednim skutkiem eskalacji konfliktu w regionie. Obecna sytuacja na Bliskim Wschodzie powoduje poważne utrudnienia w turystyce. Wiele popularnych kierunków wakacyjnych w regionie jest obecnie niedostępnych, a część lotów została wstrzymana lub przekierowana. Wycieczki na Bliski Wschód odwołała również Itaka.

Biura podróży zapewniają jednak, że na bieżąco monitorują sytuację i dostosowują swoje decyzje do komunikatów służb dyplomatycznych oraz linii lotniczych.

Dla turystów oznacza to jedno: w najbliższych tygodniach wyjazdy do części krajów Bliskiego Wschodu mogą być ograniczone lub całkowicie wstrzymane. Z pewnością wpłynie to na wakacje i wybór kierunków na letni wypoczynek.

Czy wyjazdy na Bliski Wschód są bezpieczne?

Na ten moment trudno mówić o pełnym bezpieczeństwie podróży na Bliski Wschód. Sytuacja w regionie pozostaje niestabilna, a konflikt odbija się nie tylko na krajach bezpośrednio zaangażowanych, ale również na ruchu lotniczym i funkcjonowaniu ważnych portów przesiadkowych. Przekonało się o tym tysiące turystów z Polski, z których wielu od wybuchu konfliktu jeszcze nie wróciło do kraju. Zatem – nie, podróże na Bliski Wschód nie są teraz bezpieczne.

To właśnie dlatego biura podróży zaczęły odwoływać wyjazdy do takich krajów jak Oman, Jordania, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Katar, a polskie MSZ wydało ostrzeżenia dotyczące części Turcji, zwłaszcza terenów przy granicy z Syrią, Irakiem i Iranem.

Dla turystów oznacza to jedno: nawet jeśli dany kierunek nie znajduje się bezpośrednio w strefie działań zbrojnych, podróż może zostać zakłócona przez odwołane loty, zamknięte lotniska, problemy z przesiadkami albo nagłe decyzje przewoźników i touroperatorów. W praktyce zagrożenie nie zawsze oznacza pobyt w miejscu objętym konfliktem, ale często zaczyna się już na etapie samej podróży.

Osoby planujące wyjazd w ten region powinny na bieżąco śledzić komunikaty biur podróży, linii lotniczych i Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W obecnej sytuacji spontaniczny urlop na Bliskim Wschodzie może szybko zamienić się w logistyczny problem.

Źródło: Rainbow/Exim Tour/Wprost

Czytaj również: