Czy czeka nas podwyżka cen biletów lotniczych? Rząd domyka prace nad dużą zmianą w polskim lotnictwie. Urząd Lotnictwa Cywilnego ma zostać przekształcony w Agencję Lotnictwa Cywilnego (ALC). To nie tylko zmiana szyldu – zmieni się sposób finansowania, a rachunek może trafić bezpośrednio do pasażerów.
Innymi słowy: nowa opłata zostanie doliczona do biletu lotniczego. Czy to oznacza droższe latanie? Wszystko na to wskazuje.
Nowa opłata w cenie biletu
Dziś ULC finansowany jest z budżetu państwa. Po reformie system ma utrzymywać się z opłaty powiązanej z ruchem pasażerskim. Koszt funkcjonowania nowej agencji szacowany jest na ok. 100 mln zł rocznie. Środki mają pochodzić bezpośrednio z rynku lotniczego.
Czy grozi nam podwyżka cen biletów lotniczych w 2027 roku?
Według zapowiedzi opłata wyniesie od 2 do 7 zł za bilet – w zależności od tego, czy chodzi o pasażera transferowego czy odlatującego z Polski. Resort przekonuje, że to „mniej niż butelka wody na lotnisku”.
Problem w tym, że każda nowa opłata finalnie trafia do ceny biletu. A to oznacza wzrost kosztów po stronie pasażera.
Dlaczego rząd to robi?
ULC działa w modelu sprzed wejścia Polski do UE. Rynek lotniczy urósł, kompetencje urzędu także, ale budżet już nie. Ograniczenia płacowe utrudniają zatrzymanie specjalistów, którzy często odchodzą do sektora prywatnego. Wiceminister infrastruktury Maciej Lasek przekonuje, że zmiana pozwoli stworzyć instytucję stabilną finansowo, elastyczną kadrowo i odporną na wahania budżetowe.
Podobne modele finansowania działają m.in. w Hiszpanii, Francji czy Rumunii. Resort podkreśla, że nie chodzi o „podatek od latania”, lecz o zasadę: nadzór finansują ci, którzy z niego korzystają.
Zmiany organizacyjne i nowa instytucja
Reforma przewiduje też przeniesienie części kompetencji do Ministerstwa Infrastruktury oraz zmianę systemu odwołań, co ma zwiększyć przejrzystość procedur. Nowe przepisy miałyby wejść w życie w 2027 roku.
Branża zapłaci? Nie – zapłaci pasażer
Przewoźnicy – szczególnie niskokosztowi – raczej nie przyjmą nowej opłaty z entuzjazmem. Ale doświadczenie pokazuje jedno: dodatkowe koszty są przerzucane na klientów.
Efekt? Każdy pasażer dołoży kilka złotych do biletu. Podwyżka cen biletów lotniczych wydaje się więc nieunikniona.
Te kilka złotych to niewiele? Być może. Ale to kolejny element, który podnosi koszt latania w Polsce.
Źródło: Ryneklotniczy.pl
Czytaj również:
- Górale w szoku. Wizz Air odcina Polskę od Emiratów
- Bukareszt kroi turystów na miliony. Nowy podatek już obowiązuje
- Koloseum czyli Amfiteatr Flawiuszów – mordowano tu chrześcijan?
- Forum Romanum – podróż do starożytności
- Rzym na weekend – wszystkie drogi prowadzą do stolicy Włoch
- Bazylika św. Piotra w Watykanie – potęga kościoła w jednym miejscu
- Plac Św. Piotra w Rzymie – wielki test na cierpliwość
- Kopuła Bazyliki św. Piotra – zobacz Rzym jak na dłoni
- Wyszehrad – tam, gdzie spotykali się królowie
- Budapeszt na weekend czyli Węgry w pigułce -ciekawie i smacznie
- Bournemouth – wypoczynek w angielskim stylu
- Zdrowie a podróż lotnicza – kiedy możesz lecieć samolotem, a kiedy nie wolno
- Czy można latać samolotem będąc w ciąży? Zasady i wymogi linii lotniczych